Na Kabatach śmierdzi metro: Stacja była przed osiedlem

Barbara Bruszewska
22.07.2010 aktualizacja: 2010-07-22 12:19
A A A Drukuj
W tle stacja postojowo-techniczna na Kabatach Fot. Piotr Molęcki / AG
  • Wywietrznik stacji metra na Kabatach
Podrażnione drogi oddechowe i pieczenie oczu - na takie objawy skarżą się mieszkańcy Kabat przez leżące na stacji techniczno-postojowej podkłady kolejowe. Materiały jednak nie znikną, bo są potrzebne do nowo rozpoczętej inwestycji.
- Od kilkunastu dni powietrze na Kabatach jest zanieczyszczane jakąś substancją chemiczną. Jest okropny smród przypominający smołę - napisał do nas mieszkaniec Ursynowa.

Śmierdzą czekające na zamontowanie podkłady pod tory. Leżą na stacji techniczno-postojowej przykryte folią.

- Kilka dni temu rzeczywiście śmierdziało tak jakby ktoś palił gumę, teraz jest już lepiej. Bardziej przeszkadzają nam odgłosy przetaczania pociągów do maszynowni w środku nocy - mówi mieszkanka Kabackiego Duktu.

- Inwestycja była zaplanowana już w 1983 roku, mieszkańcy pobliskiego osiedla wprowadzili się zaledwie 10 lat temu. To nie nasza wina- tłumaczy rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.

- Czasami polewamy podkłady wodą - mówi Malawko. Wszystko po to, aby jak najmniej się rozgrzewały, a co za tym idzie, aby smród był mniejszy.

Chociaż mieszkańcy skarżą się na pieczenie oczu i podrażnione drogi oddechowe Krzysztof Malawko zapewnia, że opary unoszące się w powietrzu nie są szkodliwe. - Materiały są atestowane. Producent korzysta tylko z tych dopuszczonych do użytku - tłumaczy.

Podkłady kolejowe potrzebne są pod szyny prowadzące do nowej elektrowozowni. Oprócz układu torowego budowane są obecnie także hale naprawcze i magazyny. Inwestycja ma być zakończona do końca roku. Wiąże się z powstawaniem drugiej linii metra.

Na pytanie czy smród zniknie, kiedy rozbudowa się skończy, rzecznik odpowiada przecząco. -Zapach niestety pozostanie, ale jego emisja na pewno będzie znacznie mniejsza.

Ursynów



Podziel się