Poranek pod krzyżem: tablica odsłonięta znienacka

Grzegorz Lisicki
12.08.2010 aktualizacja: 2010-08-12 16:25
A A A Drukuj
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy pod Smoleńskiem Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
  • Odsłonięcie tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy pod Smoleńskiem
  • Montaż tablicy na Pałacu prezydenckim
  • Tablica czekała na odsłonięcie przykryta biało-czerwoną flagą
  • Odsłonięcie tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej na Pałacu Prezydenckim
Cichaczem i znienacka na ścianie Pałacu Prezydenckiego pojawiła się tablica upamiętniająca ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. - To otwiera drogę do realizacji porozumienia zawartego z kurią - mówi Jacek Michałowski, szef kancelarii prezydenta. - Hańba! Bandyci! Mordują ludzi! - przez tubę krzyczeli w odpowiedzi "obrońcy krzyża".
W czwartkowy poranek pod Pałacem Prezydenckim pojawiły się kolejne płotki wygradzające kawał chodnika. Tym razem stanęły przy zachodnim skrzydle gmachu przylegającym do hotelu Bristol. Przy ścianie uwijali się robotnicy, którzy co chwila znikali w niebieskim namiocie przylegającym do ściany. Namiot miał na celu ukrycie tego, co się pod nim działo - pod okiem urzędników ratusza i kancelarii prezydenta montowali tam granitową tablicę, zazdrośnie strzegąc jej przez wzrokiem gapiów i obiektywami fotoreporterów.



Dzieło zwieńczyło udekorowanie tablicy (a raczej całkowite jej zakrycie) biało-czerwoną flagą, którą jeden z robotników starannie utykał śrubokrętem. Ktoś przyniósł stojaki na biało-czerwone i żółto-czerwone chorągwie i kilkadziesiąt zniczy. Temu wszystkiemu wrogo przyglądali się "obrońcy krzyża", choć gwar i rosnący tłumek reporterów i gapiów nie był w stanie obudzić starszej kobiety drzemiącej w pełnym słońcu na niewygodnym krzesełku. Wypowiada się za to inna kobieta, która mówiąc do kamer do połowy zasłania twarz gazetą. - Tego nikt z nami nie ustalał. Domagaliśmy się pomnika i on ma stanąć tu, a nie tam, i nie jakaś tabliczka. - Zobaczysz pan, jaka będzie draka - wieszczy. Montowanie tablicy na żywo nadają stacje telewizyjne - dlatego pod krzyżem pojawiają się "zorganizowani" obrońcy krzyża - jeden dźwiga megafon, inny zwinięty transparent. Tymczasem tablica gotowa, pod Bristol przymaszerowało kilku żołnierzy kompanii honorowej, którzy ustawiają się pod tablicą. Obrońcy krzyża wyciągają w górę tablice: "Polsko, obudź się" i "Non possumus!".

Ale akcja montowania tablicy budzi też dużo wątpliwości. Głównie ze względu na pośpiech. - Kancelaria Prezydenta w poniedziałek złożyła u stołecznej konserwator zabytków wniosek o zawieszenie tablicy na zabytku, którym jest Pałac Namiestnikowski. Dołączyła do niego projekt tablicy. W środę Ewa Nekanda-Trepka mówiła, że decyzję wyda w czwartek. Ale w czwartek z samego rana rozpoczął się montaż tablicy. - Decyzję wydałam w środę, w czwartek Kancelaria ją odebrała - przyznaje Ewa Nekanda-Trepka w rozmowie z "Gazetą". Tomasz Andryszyk, rzecznik ratusza: - Chodzi o przywrócenie ładu publicznego i wsparcie Kancelarii Prezydenta.

Rozpoczyna się uroczystość - przed tablicą stają szef kancelarii Jacek Michałowski i wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz (Hanna Gronkiewicz-Waltz ma urlop), a także ksiądz, który intonuje modlitwę. - To my pomódlmy się za tych grzeszników - mówią do siebie "obrońcy krzyża". Modlitwę zagłusza energiczny mężczyzna z megafonem. Głośno krzyczy: "Hańba! Hańba!". A przed kamerami bryluje pan Dariusz z Biskupca pod Olsztynem, były więzień: - To ma być ksiądz? To podstawiony ubek! 3 sierpnia przysłali na nas ludzi z GROM-u! - krzyczy. - Bandyci, ludzi mordują - kiwają głowami stojące obok kobiety.

Przy tablicy kończy się modlitwa, opada biało-czerwona flaga odsłaniając szarą, granitową tablicę z krzyżem i napisem: "W tym miejscu w dniach żałoby po katastrofie smoleńskiej, w której 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób - wśród nich prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką i były prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, obok krzyża postawionego przez harcerzy gromadzili się licznie Polacy zjednoczeni bólem i troską o losy państwa". Dołem wygrawerowano harcerską lilijkę.- To ten sam granit, z którego powstanie pomnik w miejscu pochówku ofiar na Powązkach - zaznacza Andryszczyk.

Chwilę później pod tablicą zapalono 96 zniczy. A szef kancelarii wyjaśniał dziennikarzom, dlaczego uroczystość zorganizowano tak po "partyzancku". - Nie chcieliśmy dopuścić do gorszących scen przed Pałacem, takich jak 3 sierpnia, gdy momentami czułem się zagubiony i przerażony - wyjaśniał minister. Chwilę później kilkanaście osób odśpiewało pod tablicą Mazurka Dąbrowskiego.

Podziel się

  • Re: Tablica ku pamięci ofiar katastrofy już wisi grundol1 12.08.10, 11:20

    > Można to odczytywać tak, że ta ta tablica nie upamiętnia katastrofy ani ofiar,No przecież ta tablica ma upamiętniać właśnie to, że "tym miejscu [...] obokkrzyża postawionego przez »

  • Obok krzyża? A co z tłumami między 10 a 14 IV? avadoro 12.08.10, 11:40

    W treści tablicy pomija się rzesze gromadzące się między 10 a 14 kwietnia, kiedy krzyża jeszcze nie było! Osobiście czuję się wykluczony :/»

  • A Krzysztof Domaradzki w szoku. dorsai68 12.08.10, 13:36

    Projektant rewitalizacji Krakowskiego Przedmieścia powiedział w TVN24, że jest zszokowany szybkością z jaką podjęła decyzję stołeczna konserwator zabytków. Pan Domaradzki zadziwiony jest, że»