Protestowali przeciwko karze śmierci w Iranie

Robert Pawlicki
2010-08-28 aktualizacja: 2010-08-28 17:16
A A A Drukuj
Sakineh Mohamadi Asztiani może uniknąć kary śmierci Fot. AP/
W sobotę pod ambasadą Iranu w Warszawie odbyła się demonstracja przeciwko karze śmierci dla Iranki Sakineh Mohammadi Ashtiani.
W obronie 43-letniej Iranki protestowały przedstawicielki Lewicowej Sieci Feministycznej Rozgwiazda, fundacji Pro Femina, oraz członkowie partii Zieloni 2004. Katarzyna Kądziela z Rozgwiazdy wygłosiła do ambasadora Iranu apel o uwolnienie skazanej na śmierć kobiety, a także uwolnienie wszystkich więźniów skazanych na karę śmierci w Iranie nazywając ją barbarzyństwem. W czasie kolejnych przemówień wśród uczestników były zbierane podpisy pod żądaniem uwolnienia Iranki. Pod koniec protestu zabrał głos mieszkający w Polsce Irańczyk, Ali Tabrizi, który w opisał dramatyczną sytuację więźniów w jego kraju.

Wokół ambasady zbierali się także mieszkańcy Saskiej Kępy. Niektórzy, zdziwieni, przystawali na chwilę i przechodzili dalej, a inni zostawali, aby podpisać petycję lub po prostu posłuchać. - Dowiedziałam się o tym proteście pół godziny temu, ale przyszłam, bo trzeba wspierać słuszną sprawę - mówi Krystyna Bratkowska, jedna z nielicznych osób, które przyłączyły się do protestu z ulicy.

Sakineh Mohammadi Ashianti, matka dwójki dzieci, została w 2006 roku skazana przez irański sąd na chłostę i ukamienowanie za cudzołóstwo. Od tego czasu przebywa w celi śmierci.

Władze w Teheranie twierdzą, że kobiecie udowodniono zdradę małżeńską, a także współudział w zabójstwie męża. Amnesty International i adwokaci są przekonani, że ten ostatni zarzut został "dorzucony" później przez władze w Teheranie dla usprawiedliwienia okrutnej kary.

Pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej władze Iranu poinformowały, że odstąpią od stracenia Asztiani przez ukamienowanie. Teraz jednakutrzymują, że kobieta została skazana za udział w zamordowaniu swego męża,a więc wciąż grozi jej kara śmierci.

O uwolnienie kobiety, dotychczas bezskutecznie, walczą jej dzieci oraz organizacje międzynarodowe takie jak Amnesty International oraz Human Rights Watch.

Podziel się