Euro 2012 Architekt Stadionu Narodowego: Współczesny stadion to wielofunkcyjna arena
07.03.2011
aktualizacja: 2011-03-07 18:17
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
W ostatnich dziesięcioleciach diametralnie zmieniły się wymogi stawiane piłkarskim stadionom. Współczesny, wielofunkcyjny stadion to arena, na której mecze są tylko jedną z form działalności - uważa Mariusz Rutz, współautor projektu Stadionu Narodowego.
ZOBACZ TAKŻE
- Euro 2012. Rejestracja wolontariuszy przez internet. Specjalny portal od kwietnia (07-03-11, 19:35)
- Euro 2012. Montaż szklanego dachu na Stadionie Narodowym rozpoczęty (15-03-11, 12:48)
- Euro 2012. Przywódca serbskich chuliganów skazany (08-03-11, 13:49)
- Cztery kobiety w gronie Przyjaciół Euro 2012 (08-03-11, 10:37)
- Euro 2012. Poznań ukarany, bo pierwszy w Polsce oddał stadion (07-03-11, 21:04)
- Euro 2012. Od początku kwietnia ograniczenia na lwowskim lotnisku (07-03-11, 14:49)
- Euro 2012. Ultimatum dla Ukrainy. 30 dni na dokumenty, albo wniosek o odebranie turnieju (07-03-11, 14:12)
- Euro 2012. Kallen: Stadion w Poznaniu coraz bardziej bezpieczny (07-03-11, 12:36)
SERWISY
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »
Spółka JSK Architekci, dla której pracuje Rutz, ma na koncie szereg zrealizowanych lub będących w trakcie budowy obiektów piłkarskich, między innymi jedną z głównych aren Euro 2012 - Stadion Narodowy w Warszawie i stadion Legii Warszawa. Projektowane przez JSK obiekty są stadionami nowej generacji, łączącymi funkcje sportowe z biznesowymi.
Zmianę w podejściu do funkcjonalności Mariusz Rutz obrazowo tłumaczy na przykładzie ... stacji benzynowych.
- Dwadzieścia lat temu były małe budyneczki, których jedyną funkcją była sprzedaż paliwa - przypomina. - Dziś są to nowoczesne, estetyczne obiekty, w których coraz ważniejszą rolę biznesową odgrywa duży sklep i usługi, a sprzedaż benzyny staje się powoli dodatkiem. Podobnie jest z terminalami lotniczymi, które stały się wielkimi centrami handlowymi przy lotnisku.
Stadiony są coraz większe, bowiem wzrost standardu obsługi gości oraz poczucia bezpieczeństwa sprawia, że zyskują nowych klientów. Zakładana już w projekcie wielofunkcyjność - zdaniem Rutza - powoduje, że poszerza się grono osób korzystających z obiektu. Są to już nie tylko kibice zainteresowani konkretnym meczem w określonym dniu i godzinie, ale także osoby korzystające z gastronomii, sal konferencyjnych czy lóż biznesowych.
Trzydzieści lat temu stadion był obiektem, gdzie rozgrywane były mecze lub odbywały się imprezy i do tego ograniczały się jego funkcje. Wiele z nich nie spełniało nawet podstawowych norm sanitarnych ze względu na brak toalet, nie wspominając już o punktach gastronomicznych - przypomina architekt przywołując przykłady Stadionu X-lecia czy starego obiektu Legii. Podkreśla jednocześnie, że nieco inne wymogi stawiane są obiektom klubowym, gdzie mecze ligowe generują duże wpływy ze sprzedaży biletów, a inne stadionom typu Narodowego w Warszawie, które muszą szukać innych źródeł pozyskania środków na utrzymanie.
- Będąca obecnie standardem wielofunkcyjność odpowiada na zasadnicze dla właściciela czy operatora pytanie: jak najskuteczniej "oskubać" z pieniędzy odwiedzające go osoby? - żartobliwie opisuje zadanie projektantów Mariusz Rutz.
- Nowoczesny stadion ma cztery strefy funkcjonalne - wyjaśnia Rutz. - Pierwsza to strefa kibiców z promenadą ułatwiającą bezpieczne przemieszczanie się tłumów oraz częścią gastronomiczną. W tej części stadionu ważne jest takie rozwiązanie ciągów komunikacyjnych, aby widzowie bez trudu trafiali na swoje miejsca i mogli szybko opuścić obiekt po zakończeniu imprezy. Druga - to strefa VIP, na którą składa się bussiness club i loże VIP. Klub i loże powinny być na różnych poziomach, zapewniać komfort i dyskrecję, a także pełną obsługę gastronomiczną - oddzielną dla obu części. Kolejna część stadionu to tzw. pozostałe strefy komercyjne, a więc sport bar, sklep kibica, muzeum klubowe. Te powierzchnie są ważnym elementem działalności biznesowej i przynoszą pokaźne dochody. Jest wreszcie otoczenie samego stadionu czyli strefa okołostadionowych powierzchni komercyjnych, jak na przykład obiekty hotelowe czy centra handlowe.
- Uwzględnienie przyszłych funkcjonalności już na etapie projektowania ułatwia zarządzanie obiektem i generowanie przychodów - podkreśla Rutz. - Równoczesna budowa stadionu i komercyjnych obiektów okołostadionowych podwyższa oczywiście znacząco koszt inwestycji, ale ułatwia jego utrzymanie w przyszłości. Dla stadionu we Wrocławiu taką inwestycją może być planowana budowa w bezpośredniej bliskości dużego centrum handlowego.
Jako przykład połączenia funkcji sportowych z komercyjnymi Mariusz Rutz przytoczył stadion LTU Arena w Duesseldorfie. - W bryłę stadionu wbudowany jest hotel z restauracją, z której widać boisko - wyjaśnił. - Tuż obok rozciągają się hale wystawiennicze i inne obiekty dużego, międzynarodowego centrum targowego. Takie rozwiązanie sprawa, że cały teren żyje nie tylko w dniach meczów i innych imprez, ale i przez cały rok.
Spółka JSK Architekci, dla której pracuje Rutz, ma na koncie szereg zrealizowanych lub będących w trakcie budowy obiektów piłkarskich, między innymi jedną z głównych aren Euro 2012 - Stadion Narodowy w Warszawie i stadion Legii Warszawa. Projektowane przez JSK obiekty są stadionami nowej generacji, łączącymi funkcje sportowe z biznesowymi.
Zmianę w podejściu do funkcjonalności Mariusz Rutz obrazowo tłumaczy na przykładzie ... stacji benzynowych.
- Dwadzieścia lat temu były małe budyneczki, których jedyną funkcją była sprzedaż paliwa - przypomina. - Dziś są to nowoczesne, estetyczne obiekty, w których coraz ważniejszą rolę biznesową odgrywa duży sklep i usługi, a sprzedaż benzyny staje się powoli dodatkiem. Podobnie jest z terminalami lotniczymi, które stały się wielkimi centrami handlowymi przy lotnisku.
Stadiony są coraz większe, bowiem wzrost standardu obsługi gości oraz poczucia bezpieczeństwa sprawia, że zyskują nowych klientów. Zakładana już w projekcie wielofunkcyjność - zdaniem Rutza - powoduje, że poszerza się grono osób korzystających z obiektu. Są to już nie tylko kibice zainteresowani konkretnym meczem w określonym dniu i godzinie, ale także osoby korzystające z gastronomii, sal konferencyjnych czy lóż biznesowych.
Trzydzieści lat temu stadion był obiektem, gdzie rozgrywane były mecze lub odbywały się imprezy i do tego ograniczały się jego funkcje. Wiele z nich nie spełniało nawet podstawowych norm sanitarnych ze względu na brak toalet, nie wspominając już o punktach gastronomicznych - przypomina architekt przywołując przykłady Stadionu X-lecia czy starego obiektu Legii. Podkreśla jednocześnie, że nieco inne wymogi stawiane są obiektom klubowym, gdzie mecze ligowe generują duże wpływy ze sprzedaży biletów, a inne stadionom typu Narodowego w Warszawie, które muszą szukać innych źródeł pozyskania środków na utrzymanie.
- Będąca obecnie standardem wielofunkcyjność odpowiada na zasadnicze dla właściciela czy operatora pytanie: jak najskuteczniej "oskubać" z pieniędzy odwiedzające go osoby? - żartobliwie opisuje zadanie projektantów Mariusz Rutz.
- Nowoczesny stadion ma cztery strefy funkcjonalne - wyjaśnia Rutz. - Pierwsza to strefa kibiców z promenadą ułatwiającą bezpieczne przemieszczanie się tłumów oraz częścią gastronomiczną. W tej części stadionu ważne jest takie rozwiązanie ciągów komunikacyjnych, aby widzowie bez trudu trafiali na swoje miejsca i mogli szybko opuścić obiekt po zakończeniu imprezy. Druga - to strefa VIP, na którą składa się bussiness club i loże VIP. Klub i loże powinny być na różnych poziomach, zapewniać komfort i dyskrecję, a także pełną obsługę gastronomiczną - oddzielną dla obu części. Kolejna część stadionu to tzw. pozostałe strefy komercyjne, a więc sport bar, sklep kibica, muzeum klubowe. Te powierzchnie są ważnym elementem działalności biznesowej i przynoszą pokaźne dochody. Jest wreszcie otoczenie samego stadionu czyli strefa okołostadionowych powierzchni komercyjnych, jak na przykład obiekty hotelowe czy centra handlowe.
- Uwzględnienie przyszłych funkcjonalności już na etapie projektowania ułatwia zarządzanie obiektem i generowanie przychodów - podkreśla Rutz. - Równoczesna budowa stadionu i komercyjnych obiektów okołostadionowych podwyższa oczywiście znacząco koszt inwestycji, ale ułatwia jego utrzymanie w przyszłości. Dla stadionu we Wrocławiu taką inwestycją może być planowana budowa w bezpośredniej bliskości dużego centrum handlowego.
Jako przykład połączenia funkcji sportowych z komercyjnymi Mariusz Rutz przytoczył stadion LTU Arena w Duesseldorfie. - W bryłę stadionu wbudowany jest hotel z restauracją, z której widać boisko - wyjaśnił. - Tuż obok rozciągają się hale wystawiennicze i inne obiekty dużego, międzynarodowego centrum targowego. Takie rozwiązanie sprawa, że cały teren żyje nie tylko w dniach meczów i innych imprez, ale i przez cały rok.
Martin Kallen: Stadion w Poznaniu » coraz bardziej bezpieczny
-
Euro 2012 Architekt Stadionu Narodowego: Współc...
zstrucki
07.03.11, 19:31
Ciekawe, czy się uda i czy Stadion rzeczywiście będzie na siebie zarabiał. Szkoda, że na razie zrezygnowano z urządzenia całej okolicy.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]

