Euro 2012 Architekt Stadionu Narodowego: Współczesny stadion to wielofunkcyjna arena

kd, PAP
07.03.2011 aktualizacja: 2011-03-07 18:17
A A A Drukuj
Donald Tusk i Hanna Gronkiewicz-Waltz na Stadionie Narodowym Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
W ostatnich dziesięcioleciach diametralnie zmieniły się wymogi stawiane piłkarskim stadionom. Współczesny, wielofunkcyjny stadion to arena, na której mecze są tylko jedną z form działalności - uważa Mariusz Rutz, współautor projektu Stadionu Narodowego.
SERWISY
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Spółka JSK Architekci, dla której pracuje Rutz, ma na koncie szereg zrealizowanych lub będących w trakcie budowy obiektów piłkarskich, między innymi jedną z głównych aren Euro 2012 - Stadion Narodowy w Warszawie i stadion Legii Warszawa. Projektowane przez JSK obiekty są stadionami nowej generacji, łączącymi funkcje sportowe z biznesowymi.

Zmianę w podejściu do funkcjonalności Mariusz Rutz obrazowo tłumaczy na przykładzie ... stacji benzynowych.

- Dwadzieścia lat temu były małe budyneczki, których jedyną funkcją była sprzedaż paliwa - przypomina. - Dziś są to nowoczesne, estetyczne obiekty, w których coraz ważniejszą rolę biznesową odgrywa duży sklep i usługi, a sprzedaż benzyny staje się powoli dodatkiem. Podobnie jest z terminalami lotniczymi, które stały się wielkimi centrami handlowymi przy lotnisku.

Stadiony są coraz większe, bowiem wzrost standardu obsługi gości oraz poczucia bezpieczeństwa sprawia, że zyskują nowych klientów. Zakładana już w projekcie wielofunkcyjność - zdaniem Rutza - powoduje, że poszerza się grono osób korzystających z obiektu. Są to już nie tylko kibice zainteresowani konkretnym meczem w określonym dniu i godzinie, ale także osoby korzystające z gastronomii, sal konferencyjnych czy lóż biznesowych.

Trzydzieści lat temu stadion był obiektem, gdzie rozgrywane były mecze lub odbywały się imprezy i do tego ograniczały się jego funkcje. Wiele z nich nie spełniało nawet podstawowych norm sanitarnych ze względu na brak toalet, nie wspominając już o punktach gastronomicznych - przypomina architekt przywołując przykłady Stadionu X-lecia czy starego obiektu Legii. Podkreśla jednocześnie, że nieco inne wymogi stawiane są obiektom klubowym, gdzie mecze ligowe generują duże wpływy ze sprzedaży biletów, a inne stadionom typu Narodowego w Warszawie, które muszą szukać innych źródeł pozyskania środków na utrzymanie.

- Będąca obecnie standardem wielofunkcyjność odpowiada na zasadnicze dla właściciela czy operatora pytanie: jak najskuteczniej "oskubać" z pieniędzy odwiedzające go osoby? - żartobliwie opisuje zadanie projektantów Mariusz Rutz.

- Nowoczesny stadion ma cztery strefy funkcjonalne - wyjaśnia Rutz. - Pierwsza to strefa kibiców z promenadą ułatwiającą bezpieczne przemieszczanie się tłumów oraz częścią gastronomiczną. W tej części stadionu ważne jest takie rozwiązanie ciągów komunikacyjnych, aby widzowie bez trudu trafiali na swoje miejsca i mogli szybko opuścić obiekt po zakończeniu imprezy. Druga - to strefa VIP, na którą składa się bussiness club i loże VIP. Klub i loże powinny być na różnych poziomach, zapewniać komfort i dyskrecję, a także pełną obsługę gastronomiczną - oddzielną dla obu części. Kolejna część stadionu to tzw. pozostałe strefy komercyjne, a więc sport bar, sklep kibica, muzeum klubowe. Te powierzchnie są ważnym elementem działalności biznesowej i przynoszą pokaźne dochody. Jest wreszcie otoczenie samego stadionu czyli strefa okołostadionowych powierzchni komercyjnych, jak na przykład obiekty hotelowe czy centra handlowe.

- Uwzględnienie przyszłych funkcjonalności już na etapie projektowania ułatwia zarządzanie obiektem i generowanie przychodów - podkreśla Rutz. - Równoczesna budowa stadionu i komercyjnych obiektów okołostadionowych podwyższa oczywiście znacząco koszt inwestycji, ale ułatwia jego utrzymanie w przyszłości. Dla stadionu we Wrocławiu taką inwestycją może być planowana budowa w bezpośredniej bliskości dużego centrum handlowego.

Jako przykład połączenia funkcji sportowych z komercyjnymi Mariusz Rutz przytoczył stadion LTU Arena w Duesseldorfie. - W bryłę stadionu wbudowany jest hotel z restauracją, z której widać boisko - wyjaśnił. - Tuż obok rozciągają się hale wystawiennicze i inne obiekty dużego, międzynarodowego centrum targowego. Takie rozwiązanie sprawa, że cały teren żyje nie tylko w dniach meczów i innych imprez, ale i przez cały rok.

Martin Kallen: Stadion w Poznaniu » coraz bardziej bezpieczny


Zobacz więcej na temat:

Podziel się