Schował się pod kołdrą - zapomniał zamknąć drzwi
23.10.2009
aktualizacja: 2009-10-23 18:57
Fot. Policja
Tomasz D. próbował ukryć się przed szukającymi go policjantami. Być może by mu się udało, gdyby przekręcił klucz w zamku.
ZOBACZ TAKŻE
- Rozbili luksusowe audi i zgłosili jego kradzież (24-10-09, 11:00)
- Mało bystry złodziej: drugi raz wpadł w tą samą pułapkę (28-10-09, 09:00)
- Ukradli sygnalizator, bo nie mieli pomysłu na prezent (27-10-09, 17:48)
- Skradzione auto znalazło się samo (27-10-09, 10:00)
- Policyjna odznaka na aukcji w internecie (27-10-09, 07:00)
- Znów obrabowano Millennium - "jubileuszowy" napad (24-10-09, 08:00)
- Ponad 400 nowych policjantów patroluje ulice Warszawy (23-10-09, 21:03)
- Napad na bank na Mokotowie: sprawca uciekł z pieniędzmi (23-10-09, 15:54)
- Wbiła mu nóż w brzuch - przez przypadek (22-10-09, 23:00)
- Tragiczny wypadek na budowie - zginął robotnik (22-10-09, 17:53)
- Uwaga! Oszuści już zarabiają na nowych kartach miejskich (22-10-09, 08:00)
- Rodzinne włamanie: ojciec poszedł na akcję z synami (21-10-09, 17:05)
SERWISY
41-letni Tomasz D. od kilku miesięcy unikał mundurowych i swojego mieszkania na Ochocie. Tamtejsza policja szukała go, bo D. miał do odsiadki półtora roku za spowodowanie wypadku po pijanemu. Policjanci dowiedzieli się, że mężczyzna może ukrywać się w wynajętym mieszkaniu na Ursynowie przy ul. Pileckiego.
Pojechali tam w czwartek późnym popołudniem. Dwóch weszło na klatkę schodową, trzeci został przed blokiem. Zapukali do drzwi. Nikt im nie odpowiedział. W mieszkaniu zgaszono światło i telewizor. Wyglądało na to, że ten, kto jest w środku próbuje się ukryć. Policjanci jeszcze raz zapukali do drzwi. Cisza. Nacisnęli więc klamkę. Ku ich zdziwieniu drzwi były otwarte. Tomasza D. znaleźli w łóżku, schowanego pod kołdrą.
Pojechali tam w czwartek późnym popołudniem. Dwóch weszło na klatkę schodową, trzeci został przed blokiem. Zapukali do drzwi. Nikt im nie odpowiedział. W mieszkaniu zgaszono światło i telewizor. Wyglądało na to, że ten, kto jest w środku próbuje się ukryć. Policjanci jeszcze raz zapukali do drzwi. Cisza. Nacisnęli więc klamkę. Ku ich zdziwieniu drzwi były otwarte. Tomasza D. znaleźli w łóżku, schowanego pod kołdrą.
Przeczytaj także: Rzucił się z nożem na syna, chciał go zabić
Najczęściej czytane24 htydzień
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Jak jeździć w czasie Euro? Szczegóły zmian w ruchu
- Zalegasz z czynszem? Trzy miesiące i pozew o eksmisję
- Auto za ponad milion rozbite w kolizji na Mokotowie
- Zamkną oddział ginekologiczny. Co zrobi 500 pacjentek?
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


