Rozbili luksusowe audi i zgłosili jego kradzież

Piotr Machajski
24.10.2009 aktualizacja: 2009-10-26 10:21
A A A Drukuj
Audi A8
Złodziejska szajka próbowała wyłudzić odszkodowanie za rzekomo skradzione, luksusowe audi. W rzeczywistości auto zostało kompletnie rozbite miesiąc wcześniej.
Kilka dni temu do komendy przy ul. Wilczej zgłosił się 30-letni Rafał T. - Ukradli mi auto - oznajmił dyżurnemu. Auto nie byle jakie, dodajmy od razu. Złodzieje mieli się połasić na audi A8, rocznik 2007. Do pokrzywdzonego zszedł policjant z dochodzeniówki, by przyjąć oficjalne zgłoszenie o kradzieży. Zaczął wypełniać rubryczki w protokołach. I wtedy coś go tknęło.

- Wie pan, stosujemy specjalny algorytm - mówi oficer śródmiejskiej policji. - W przypadku kradzieży samochodów zadajemy serię trudnych pytań. Jak ktoś nie zna odpowiedzi, to podejrzewamy, że kłamie.

Rafał T. odpowiedzi nie znał. Potrafił powiedzieć tylko, że zaparkował samochód na podziemnym parkingu w centrum handlowym Arkadia i poszedł na zakupy. Gdy wrócił po godzinie, audi zniknęło.

Policjanci zaczęli szukać. Zamiast jednak złapać domniemanego złodzieja, odkryli kilka interesujących faktów. Audi, które miało zostać skradzione, miesiąc wcześniej brało udział w wypadku, w którym zostało kompletnie rozbite. Rzeczoznawca uznał, że nadaje się już tylko na złom. Wrak limuzyny został więc odsprzedany pewnej firmie. Ta firma sprzedała je z kolei za 10 tys. zł pewnemu mężczyźnie. A ten z kolei "pchnął" je Rafałowi T. Ale już jako w świetnym stanie, nadające się do jazdy (później zresztą okazało się, że umowa została sfałszowana).

- Co się stało z wrakiem, tego na razie nie wiemy. Rafał T. tak naprawdę kupił same dokumenty - mówi znający sprawę policjant. By oszustwo się powiodło, potrzebny był jeszcze podobny samochód do tego rozbitego. Wspawano do niego numer silnika zapisany w dowodzie rejestracyjnym i tak przerobionym autem Rafał T. pojechał do firmy ubezpieczeniowej. Agentka sfotografowała samochód, spisała dane i wystawiła polisę na kwotę 132 tys. zł. Tydzień później Rafał T. zgłosił kradzież.

- Liczył na to, że ani policja, ani ubezpieczalnia nie zorientują się w oszustwie - mówią policjanci.

Ale się przeliczył. Policja postawiła mu już zarzuty. Przed sądem odpowie też mężczyzna, od którego kupił audi. Ale, jak zapewniają mundurowi, to nie koniec zatrzymań.

Przeczytaj także: Pijana opiekunka pobiła trzyletniego chłopca



Podziel się

  • Re: Rozbili luksusowe audi i zgłosili jego kradzi swan_ganz 24.10.09, 12:57

    > Tak z ciekawości, czy ktoś wie jakie są te 'tajemnicze pytania' zadawane przez policje? a co cię to obchodzi? Chciałbys zabezpieczyć sie przed wpadka? Do władzy wróciła PO więc znowu »

  • Co za idiota buspas 24.10.09, 13:20

    Co za idiota mówi, że zostawił auto w Arkadii. Przecież tam są kamery, policja obejrzy zapis i od razu wyda się, że takiego auta w dniu takim i takim tam nie było.Kłamać też trzeba umieć.»