Wpadli kumple Belmondziaka: Bercik i Misiek

PAP, kuch
27.11.2009 09:51
A A A Drukuj
Marcina K., pseud. Belmondziak, zatrzymali policjanci z Centralnego Biura Śledczego

Marcina K., pseud. Belmondziak, zatrzymali policjanci z Centralnego Biura Śledczego (Fot. Policja.pl)

Dwóch bliskich współpracowników Marcina K. pseud. Belmondziak zatrzymali w Warszawie policjanci z CBŚ. Mężczyźni odpowiedzą za handel narkotykami i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Robert Z. pseud. Bercik i Marcin Z. pseud. Misiek pełnili w gangu funkcję kapitanów. Tylko oni mogli kontaktować się z szefem i oni nadzorowali rozprowadzanie narkotyków w stolicy - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. "Misiek" odpowiadał też za zbrojne ramię grupy, czyli m.in. za rozliczenia z innymi gangami i podporządkowanie ich gangowi "Belmondziaka".

- Akcję przygotowywano bardzo dokładnie. Jeden z mężczyzn został zatrzymany, gdy jechał samochodem, drugi, gdy wysiadał z auta, którym go podwożono. Policjanci musieli użyć granatów hukowych - dodał rzecznik.

Sam "Belmondziak" został zatrzymany pod koniec października w Otwocku. Mężczyzna wpadł przed swoim domem. "Belmondziak" jest przyrodnim bratem poszukiwanego Rafała Skatulskiego pseud. Szkatuła, którego gang specjalizował się w rozbojach, zabójstwach, uprowadzeniach dla okupu i handlu narkotykami. Od pewnego czasu - według policji - podporządkowywał sobie gangi na Mazowszu.

Przeczytaj także: Zawodowy zabójca zabił szefa gangu - ruszył proces



Zobacz także