Antykwariusz nie przekroczył granic obrony koniecznej
11.02.2010
aktualizacja: 2010-02-11 16:13
Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
- To klasyczny przykład uzasadnionej obrony koniecznej - mówi szef śródmiejskiej prokuratury. Nic nie wskazuje na to, by napadnięty w poniedziałek antykwariusz miał kiedykolwiek usłyszeć zarzuty.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja: w stolicy bezpieczniej niż w innych miastach (13-02-10, 17:05)
- Kto zabił 15-letnią Martynę? Z kim wsiadła do auta? (18-02-10, 22:58)
- Drugi sprawca napadu na antykwariat pobity na śmierć (15-02-10, 20:52)
- Prawo jazdy za łapówki - CBA zatrzymało trzy osoby (15-02-10, 16:01)
- Odzyskano obrazy o wartości prawie 1,5 mln zł (13-02-10, 19:56)
- Śmierć w antykwariacie: To na pewno był napad (10-02-10, 10:00)
- Napastnik z antykwariatu miał gaz i kajdanki (09-02-10, 12:19)
- Dwa razy napadł na bank. W końcu dał się złapać (07-02-10, 20:07)
Przypomnijmy. Poniedziałek, godz. 18.45, sklep z antykami przy ul. Marszałkowskiej 27/35. W środku jest tylko właściciel, 44-letni Andrzej K., gdy otwierają się drzwi i próg przekracza dwóch zamaskowanych czarnymi pończochami bandytów. Jeden trzyma w ręku nóż, ponadto uzbrojeni są m.in. w gaz pieprzowy, kajdanki i plastikowe worki, w których chcą wynieść łup. Ale sprzedawca nie daje się zastraszyć. - Wynoście się stąd - mówi. Dochodzi do szamotaniny, jeden z bandytów rani go niegroźnie w szyje. Andrzej K. odbiera mu broń i uderza w klatkę piersiową.
- Pechowo ostrze noża przecięło tętnicę główną. Napastnik natychmiast się wykrwawił - mówi prok. Robert Myśliński, szef śródmiejskiej prokuratury.
Ale prokuratura nie ma wątpliwości, że miał prawo się bronić. - To klasyczny przykład uzasadnionej obrony koniecznej. Środki obrony były adekwatne, szczególnie, że broniący się odebrał niebezpieczne narzędzie napastnikowi - podkreśla prok. Myśliński.
Prokuratura ma już wstępne wyniki sekcji zwłok zabitego bandyty. Cios był tylko jeden. Nóż przebił aortę i uszkodził płuco. To co odkryli medycy sądowi w pełni pokrywa się z ustaleniami śledztwa i przede wszystkim z zeznaniami antykwariusza. Wszystko wskazuje na to, że śledztwo o nieumyślne spowodowanie śmierci zostanie umorzone. Pozostaje tylko przesłuchać drugiego z bandytów, który w poniedziałek napadł na sklep. Ten jednak ukrywa się przed policją, a ta z kolei nie zdradza na razie, czy wie, kim on jest.
- Pechowo ostrze noża przecięło tętnicę główną. Napastnik natychmiast się wykrwawił - mówi prok. Robert Myśliński, szef śródmiejskiej prokuratury.
Ale prokuratura nie ma wątpliwości, że miał prawo się bronić. - To klasyczny przykład uzasadnionej obrony koniecznej. Środki obrony były adekwatne, szczególnie, że broniący się odebrał niebezpieczne narzędzie napastnikowi - podkreśla prok. Myśliński.
Prokuratura ma już wstępne wyniki sekcji zwłok zabitego bandyty. Cios był tylko jeden. Nóż przebił aortę i uszkodził płuco. To co odkryli medycy sądowi w pełni pokrywa się z ustaleniami śledztwa i przede wszystkim z zeznaniami antykwariusza. Wszystko wskazuje na to, że śledztwo o nieumyślne spowodowanie śmierci zostanie umorzone. Pozostaje tylko przesłuchać drugiego z bandytów, który w poniedziałek napadł na sklep. Ten jednak ukrywa się przed policją, a ta z kolei nie zdradza na razie, czy wie, kim on jest.
Przeczytaj także: Ostatnia interwencja Andsa - nigdy nie odpuszczał
-
Cóż za pozytywna zmiana w interpretacji!
dorsai68
12.02.10, 00:14
"prokuratura nie ma wątpliwości, że miał prawo się bronić. - To klasyczny przykład uzasadnionej obrony koniecznej. Środki obrony były adekwatne, szczególnie, że broniący się odebrał »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


