Policja skuła cudzoziemców? Nie ma sprawy

Piotr Machajski
10.06.2010 aktualizacja: 2010-06-09 20:36
A A A Drukuj
Interwencja policji Fot. zainteresowani artyści
Skargę na zachowanie policjantów oddalono. Uznano, że zarzuty stawiane przez skandynawskich artystów i ich polską opiekunkę są bezzasadne.
O sprawie pisaliśmy przed trzema miesiącami. Artyści (troje Norwegów i Dunka) oraz kuratorka z Centrum Sztuki Współczesnej wracali z klubu przy pl. Zbawiciela, gdzie wypili po kilka piw. Na Mokotowskiej zatrzymał ich patrol policji. Trafili na komendę, a później do izby wytrzeźwień.

Zatrzymani poskarżyli się m.in. Komendzie Głównej Policji i mediom, że: •  funkcjonariusze bezpodstawnie podjęli interwencję; •  nie przedstawili się; •  użyli siły fizycznej; •  odebrali bezprawnie telefon; •  umieścili na pięć minut w celi; •  byli nieuprzejmi.

Szef śródmiejskiej policji polecił przeprowadzić kontrolę. Ustalano w niej, że interwencję podjął tzw. patrol oficerski, czyli doświadczeni funkcjonariusze na co dzień nadzorujący pracę innych patroli. Interwencja była zasadna, bo jeden z norweskich artystów próbował (najprawdopodobniej dla zabawy) wyłamać lusterko jednego z aut, zaś drugi oparł się i próbował zawiązać sznurówki na masce samochodu. Gdy funkcjonariusze poprosili Norwegów o dokumenty, podeszła do nich ich polska opiekunka. Twierdziła, że nikt niczego złego nie zrobił (choć szła z przodu i nie widziała zajścia), po czym zaczęła straszyć policjantów swoim ojcem - znanym radcą prawnym, oraz macochą - pracownikiem Komendy Głównej Policji. Gdy nie dostali dokumentów pięciorga przechodniów, postanowili odwieźć ich do komendy przy Wilczej. Na to kuratorka z CSW uczepiła się dwiema rękami słupka. Mundurowi musieli użyć siły, by wsadzić ją do radiowozu.

Kontrolerzy przyznają, że policjanci się nie przedstawili, Dopatrzyli się też uchybień: funkcjonariusze powinni sporządzić przeciwko artystom i ich opiekunce wniosek do sądu za wykroczenie, jakim jest nieokazanie na żądanie policji dokumentów tożsamości.

Do "Gazety" napisała Hanna Kołodziej, właścicielka auta, w którym wygięto lusterko: "Jestem wdzięczna policjantom z ul. Wilczej za to, że przyjechali w porę. Od policji oczekuję jak najbardziej zdecydowanych i ostrych działań".

Przeczytaj także: Policja biła i poniżała cudzoziemców?



Podziel się

  • Policja skuła cudzoziemców? Nie ma sprawy volim 10.06.10, 10:35

    Pięć minut w celi? Norwegowie powinni się cieszyć, że byli w Polsce, a nie np. w Anglii lub USA. Pobyt w celi mógłby potrwać znacznie dłużej, a o uprzejmość policji raczej nie mieliby ochoty»

  • Policja skuła cudzoziemców? Nie ma sprawy matuzalem.1 10.06.10, 17:26

    Żenująca postawa tej "dziewczynki", której się we łbie poprzestawiało !!! A ten rodzic, który pracuje w KGP, powinien przestać tam pracować. Natomiast Panowie podejmujący interwencję nie »