Kontrola ministerstwa: Oszustwa i wyłudzenia w sądzie
15.03.2011
aktualizacja: 2011-03-15 07:53
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Szokujące wnioski po kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości w Sądzie Okręgowym dla Warszawy-Pragi. Inspektorzy dopatrzyli się oszustw, wyłudzeń i zawyżania pensji.
ZOBACZ TAKŻE
- Zabił kobietę poznaną w internecie? Sąd się waha (12-03-11, 14:00)
- Podawał się za agenta. Wyłudził od kobiety 300 tys. zł (04-03-11, 23:00)
- Duża skala oszustwa: chciała wyłudzić z banku 10 mln zł (03-02-11, 12:52)
W gmachu w al. "Solidarności" 127 już zaczęło się kadrowe trzęsienie ziemi. Sprawa dotyczy bowiem znajdującego się tam Sądu Okręgowego Warszawa-Praga (dzieli budynek z Sądem Okręgowym w Warszawie). Po ujawnieniu wyników kontroli rezygnację złożyła prezes Lidia Malik. - Minister sprawiedliwości przyjął rezygnację - mówi jego rzeczniczka Joanna Dębek.
Sprawa zaczęła się na początku marca. - Dostawaliśmy sygnały o nieprawidłowościach od samych pracowników sądu - wyjaśnia Dębek. - Minister zlecił kontrolę polityki płacowej i kadrowej sądu. Przeprowadzili ją rewidenci z sądu apelacyjnego.
Jej wyniki - wszak chodzi o sąd - są szokujące. Jeszcze w piątek do stołecznej prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Na razie cień podejrzeń pada jedynie na cywilnych pracowników praskiej Temidy (czyli nie sędziów). Rzecz może dotyczyć nawet kilkudziesięciu urzędników.
Według kontrolerów jedna z sądowych kierowniczek namawiała innych pracowników do zaciągania różnego rodzaju kredytów i pożyczek. Pieniądze z kredytów brała do swojej kieszeni, a pracownikom, którzy się zadłużyli, podwyższała pensję tak, aby z całego procederu nie wyszli stratni. Przeciętne zarobki w wydziale kadr, gdzie przede wszystkim miał się odbywać ten proceder, były ponaddwukrotnie wyższe niż w innych działach.
Kontrolerzy znaleźli mnóstwo nieprawidłowości. Stwierdzili m.in.: • przekroczenie limitów budżetów przeznaczonych na etaty; • fałszowanie list płac, na których figurowały nawet osoby niezatrudnione w sądzie; • niezgodne z teczkami osobowymi pracowników zapisy na tych listach.
Oprócz prezes Lidii Malik pracę straciła też dyrektor administracyjna sądu oraz kierownik działu kadr.
Niewykluczone również jest to, że niektórzy pracownicy starający się o pożyczki mogli poświadczyć nieprawdę w dokumentach składanych w banku.
- Wyniki kontroli zadziwiły skalą tego procederu i liczbą nieprawidłowości, jakie miały miejsce w praskim sądzie - powiedział portalowi Tvnwarszawa.pl minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. - Nie może być przyzwolenia na takie praktyki w żadnej instytucji, tym bardziej w sądzie, instytucji tak dużego zaufania obywateli. Mam nadzieję, że prokuratura możliwie szybko rozpocznie odpowiednie czynności.
Na razie jednak prokuratorzy analizują zawiadomienie ministra. Niewykluczone, że poproszą prokuraturę apelacyjną, by sprawą zajął się ktoś spoza okręgu warszawskiego. - Najlepiej byłoby, gdyby sprawę zbadała prokuratura, która nie wysyła do tego sądu swoich aktów oskarżenia - mówi jeden ze śledczych.
Sędzia Lidia Malik prezesem była od 11 lat, najpierw w Sądzie Okręgowym w Warszawie, a gdy w 2004 r. sąd podzielono, zaczęła prezesować Sądowi Okręgowemu Warszawa-Praga.
Do czasu powołania nowego prezesa pracą Sądu Okręgowego Warszawa-Praga kierować będzie sędzia Maria Sztekier-Łabuszewska, dotychczasowa wiceprezes.
Sprawa zaczęła się na początku marca. - Dostawaliśmy sygnały o nieprawidłowościach od samych pracowników sądu - wyjaśnia Dębek. - Minister zlecił kontrolę polityki płacowej i kadrowej sądu. Przeprowadzili ją rewidenci z sądu apelacyjnego.
Jej wyniki - wszak chodzi o sąd - są szokujące. Jeszcze w piątek do stołecznej prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Na razie cień podejrzeń pada jedynie na cywilnych pracowników praskiej Temidy (czyli nie sędziów). Rzecz może dotyczyć nawet kilkudziesięciu urzędników.
Według kontrolerów jedna z sądowych kierowniczek namawiała innych pracowników do zaciągania różnego rodzaju kredytów i pożyczek. Pieniądze z kredytów brała do swojej kieszeni, a pracownikom, którzy się zadłużyli, podwyższała pensję tak, aby z całego procederu nie wyszli stratni. Przeciętne zarobki w wydziale kadr, gdzie przede wszystkim miał się odbywać ten proceder, były ponaddwukrotnie wyższe niż w innych działach.
Kontrolerzy znaleźli mnóstwo nieprawidłowości. Stwierdzili m.in.: • przekroczenie limitów budżetów przeznaczonych na etaty; • fałszowanie list płac, na których figurowały nawet osoby niezatrudnione w sądzie; • niezgodne z teczkami osobowymi pracowników zapisy na tych listach.
Oprócz prezes Lidii Malik pracę straciła też dyrektor administracyjna sądu oraz kierownik działu kadr.
Niewykluczone również jest to, że niektórzy pracownicy starający się o pożyczki mogli poświadczyć nieprawdę w dokumentach składanych w banku.
- Wyniki kontroli zadziwiły skalą tego procederu i liczbą nieprawidłowości, jakie miały miejsce w praskim sądzie - powiedział portalowi Tvnwarszawa.pl minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. - Nie może być przyzwolenia na takie praktyki w żadnej instytucji, tym bardziej w sądzie, instytucji tak dużego zaufania obywateli. Mam nadzieję, że prokuratura możliwie szybko rozpocznie odpowiednie czynności.
Na razie jednak prokuratorzy analizują zawiadomienie ministra. Niewykluczone, że poproszą prokuraturę apelacyjną, by sprawą zajął się ktoś spoza okręgu warszawskiego. - Najlepiej byłoby, gdyby sprawę zbadała prokuratura, która nie wysyła do tego sądu swoich aktów oskarżenia - mówi jeden ze śledczych.
Sędzia Lidia Malik prezesem była od 11 lat, najpierw w Sądzie Okręgowym w Warszawie, a gdy w 2004 r. sąd podzielono, zaczęła prezesować Sądowi Okręgowemu Warszawa-Praga.
Do czasu powołania nowego prezesa pracą Sądu Okręgowego Warszawa-Praga kierować będzie sędzia Maria Sztekier-Łabuszewska, dotychczasowa wiceprezes.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


