Monumentalny gmach stanie obok Sejmu. Wynajmą posłom?
02.02.2012
aktualizacja: 2012-02-02 10:27
Kancelaria Sejmu blokuje w sądach zwrot działki przy ul. Wiejskiej rodzinie Lubomirskich. - Skończmy spory. Mogę wynająć Sejmowi budynek, który chcę postawić na naszym gruncie. Tylko małą część powierzchni zajęłoby muzeum mojej rodziny - proponuje Jan Lubomirski-Lanckoroński
ZOBACZ TAKŻE
- Zbudują wieżowiec obok Marriotta, a Elektrim nadbudują? (13-03-12, 07:00)
- Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! (24-02-12, 09:00)
- Miasto oddało kawał Ogrodu Saskiego dawnym właścicielom (07-02-12, 09:00)
- Tajemniczy betonowy silos przy kamienicach przy Próżnej (21-01-12, 11:00)
- Najbardziej luksusowa rezydencja w Warszawie? [ZDJĘCIA] (16-01-12, 08:00)
- Z zabytkowej sali do nowego pawilonu z czarnego szkła (14-01-12, 10:00)
Chodzi o teren pomiędzy ulicami Piękną a Matejki, na którym dziś znajduje się parking dla posłów. Kancelaria Sejmu planowała tu budowę nowego budynku komisji sejmowych. Ma w nim być osiem sal oraz sto gabinetów dla posłów, bo w obecnej siedzibie jest im za ciasno. Do końca 2012 r. ma powstać jego projekt budowlany. Pierwotna koncepcja Bolesława Stelmacha zostanie zmieniona - zamiast szklanego łącznika nad ul. Wiejską spinającego nowy budynek ze stary domem poselskim, powstanie podziemny tunel. Budynek będzie też krótszy. A to dlatego, że w pierwotnym kształcie jego część znajdowała się na działce, do której roszczenia zgłosiła arystokratyczna rodzina Lubomirskich.
Ratusz: Znów zwrócimy
- W 1870 r. w tym miejscu powstał trzypiętrowy miejski pałac Lubomirskich. Jak moi przodkowie przyjeżdżali do Warszawy, tutaj się zatrzymywali. Do Powstania Warszawskiego regularnie bywał tu mój dziadek - opowiada Jan Lubomirski-Lanckoroński. - W czasie wojny pałac zrównano z ziemią, a po wojnie odebrano nam grunt dekretem Bieruta.
W latach 90. ubiegłego wieku Lubomirscy wystąpili o zwrot działki. W 2001 r. stołeczny samorząd przyznał im prawo użytkowania wieczystego. Jednak Kancelaria Sejmu, która sprawuje tzw. stały zarząd nad tym gruntem (czyli jest administratorem), zaskarżyła tę decyzję do NSA. W październiku ub.r., po blisko trzech latach sporu, sędziowie NSA uznali, że ratusz procedurze faktycznie uchybił. Podzielił opinię walczącego o nieruchomość Sejmu i polecił przyznać mu prawa strony.
- Chodzi o to, że na końcu dokumentu z decyzją o zwrocie działki napisaliśmy "do wiadomości - Sejm". Według sądu należało napisać "otrzymują: Sejm" - wyjaśnia Jakub Rudnicki, wicedyrektor stołecznego biura nieruchomości. - Sformułowania mają prawne konsekwencje. Słowo "otrzymują" oznacza bowiem, że uznajemy Sejm za stronę, przyznając mu prawo do odwołania się.
Mimo proceduralnych przepychanek stołeczny ratusz zdania nie zamierza zmieniać. - Co teraz zrobimy? Wydamy taką samą decyzję, czyli ponownie zwrócimy nieruchomość przedwojennym właścicielom - mówi Rudnicki. - Zastosujemy się do poleceń sądu i w decyzję wpiszemy "otrzymują: Sejm".
Wczoraj nie udało nam się dowiedzieć, czy Sejm zamierza się odwołać.
Poprzednia dyrektor Kancelarii Sejmu Wanda Fidelus-Ninkiewicz, którą z "powodu utraty zaufania" pozbawił posady ówczesny marszałek Bronisław Komorowski, otwarcie występowała przeciw zwrotowi. Pod koniec 2008 r. poseł PO Jerzy Budnik relacjonował nam jej wizytę na komisji regulaminowej, kiedy tłumaczyła, "że załatwienie sprawy roszczeń to formalność, wszystko będzie po naszej myśli, bo interes publiczny ma zawsze prymat nad prywatnym".
Tradycji się nie sprzedaje
Dyrektor miejskiego biura nieruchomości Marcin Bajko miał dla kancelarii jedną radę: "Jeśli to dla Sejmu teren strategiczny, może go odkupić od byłych właścicieli, tak jak robimy to w Warszawie z gruntami, na których nam zależy".
Jednak Jan Lubomirski-Lanckoroński nie bierze pod uwagę możliwości odsprzedania działki Sejmowi. - To dziedzictwo mojej rodziny, a ciągłość takich tradycji jest wartością, której Warszawie brakuje - podkreśla.
Mam jednak dla Sejmu ofertę: jego rodzina wycofa się z planów urządzenia luksusowego hotelu w budynku, który chce postawić przy Wiejskiej. Zbuduje biurowiec, aby wynająć go parlamentarzystom. Sobie zostawi niewielką część powierzchni na rodzinne muzeum.
Lubomirscy już dostali w ratuszu warunki zabudowy dla czteropiętrowego budynku z zaokrąglonym narożnikiem, wycofanym od ul. Matejki tak, by nie ograniczał widoku na Sejm z Al. Ujazdowskich. - Jesteśmy otwarci na wszystkie sugestie Kancelarii Sejmu, wnętrza budynku możemy urządzić na zamówienie - deklaruje Lubomirski-Lanckoroński.
Ratusz: Znów zwrócimy
- W 1870 r. w tym miejscu powstał trzypiętrowy miejski pałac Lubomirskich. Jak moi przodkowie przyjeżdżali do Warszawy, tutaj się zatrzymywali. Do Powstania Warszawskiego regularnie bywał tu mój dziadek - opowiada Jan Lubomirski-Lanckoroński. - W czasie wojny pałac zrównano z ziemią, a po wojnie odebrano nam grunt dekretem Bieruta.
W latach 90. ubiegłego wieku Lubomirscy wystąpili o zwrot działki. W 2001 r. stołeczny samorząd przyznał im prawo użytkowania wieczystego. Jednak Kancelaria Sejmu, która sprawuje tzw. stały zarząd nad tym gruntem (czyli jest administratorem), zaskarżyła tę decyzję do NSA. W październiku ub.r., po blisko trzech latach sporu, sędziowie NSA uznali, że ratusz procedurze faktycznie uchybił. Podzielił opinię walczącego o nieruchomość Sejmu i polecił przyznać mu prawa strony.
- Chodzi o to, że na końcu dokumentu z decyzją o zwrocie działki napisaliśmy "do wiadomości - Sejm". Według sądu należało napisać "otrzymują: Sejm" - wyjaśnia Jakub Rudnicki, wicedyrektor stołecznego biura nieruchomości. - Sformułowania mają prawne konsekwencje. Słowo "otrzymują" oznacza bowiem, że uznajemy Sejm za stronę, przyznając mu prawo do odwołania się.
Mimo proceduralnych przepychanek stołeczny ratusz zdania nie zamierza zmieniać. - Co teraz zrobimy? Wydamy taką samą decyzję, czyli ponownie zwrócimy nieruchomość przedwojennym właścicielom - mówi Rudnicki. - Zastosujemy się do poleceń sądu i w decyzję wpiszemy "otrzymują: Sejm".
Wczoraj nie udało nam się dowiedzieć, czy Sejm zamierza się odwołać.
Poprzednia dyrektor Kancelarii Sejmu Wanda Fidelus-Ninkiewicz, którą z "powodu utraty zaufania" pozbawił posady ówczesny marszałek Bronisław Komorowski, otwarcie występowała przeciw zwrotowi. Pod koniec 2008 r. poseł PO Jerzy Budnik relacjonował nam jej wizytę na komisji regulaminowej, kiedy tłumaczyła, "że załatwienie sprawy roszczeń to formalność, wszystko będzie po naszej myśli, bo interes publiczny ma zawsze prymat nad prywatnym".
Tradycji się nie sprzedaje
Dyrektor miejskiego biura nieruchomości Marcin Bajko miał dla kancelarii jedną radę: "Jeśli to dla Sejmu teren strategiczny, może go odkupić od byłych właścicieli, tak jak robimy to w Warszawie z gruntami, na których nam zależy".
Jednak Jan Lubomirski-Lanckoroński nie bierze pod uwagę możliwości odsprzedania działki Sejmowi. - To dziedzictwo mojej rodziny, a ciągłość takich tradycji jest wartością, której Warszawie brakuje - podkreśla.
Mam jednak dla Sejmu ofertę: jego rodzina wycofa się z planów urządzenia luksusowego hotelu w budynku, który chce postawić przy Wiejskiej. Zbuduje biurowiec, aby wynająć go parlamentarzystom. Sobie zostawi niewielką część powierzchni na rodzinne muzeum.
Lubomirscy już dostali w ratuszu warunki zabudowy dla czteropiętrowego budynku z zaokrąglonym narożnikiem, wycofanym od ul. Matejki tak, by nie ograniczał widoku na Sejm z Al. Ujazdowskich. - Jesteśmy otwarci na wszystkie sugestie Kancelarii Sejmu, wnętrza budynku możemy urządzić na zamówienie - deklaruje Lubomirski-Lanckoroński.
-
Monumentalny gmach stanie obok Sejmu. Wynajmą p...
asperamanka
02.02.12, 09:46
To jest jakiś matrix. W latach 1980-tych panom posłom było mało miejsca, i dobudowano na Wiejskiej Nowy Dom Poselski. Teraz im znowu mało, bo nie mają gdzie obradować speckomisje ds. »
-
Re: Monumentalny gmach stanie obok Sejmu. Wynajmą
dorsai68
02.02.12, 10:24
> To jest jakiś matrix. No właśnie. Nie ogarniam, jak to możliwe, że w sumie 560 parlamentarzystów RP ma "coraz ciaśniej"? Od 1989 roku ich liczba jest stała. Jeśli robi się im ciasno, »
-
Re: Monumentalny gmach stanie obok Sejmu. Wynajmą
juwicz
02.02.12, 11:55
Słusznie. Tylu "przedstawicieli" nam nie potrzeba !»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




