Dwa protesty w przetargu o Stadion Narodowy
09.01.2009
aktualizacja: 2009-02-05 12:09
Dwa protesty wpłynęły do Narodowego Centrum Sportu w sprawie przetargu na budowę Stadionu Narodowego w Warszawie. NCS uspokaja, że termin rozstrzygnięcia przetargu i rozpoczęcia budowy nie jest zagrożony.
ZOBACZ TAKŻE
- Półtora miliarda za Stadion Narodowy (09-04-09, 15:16)
- Przetarg na budowę Stadionu Narodowego: sześć firm w drugim etapie (10-02-09, 14:07)
- Stadion Narodowy: ani chwili do stracenia (10-02-09, 04:00)
- Odblokowany przetarg na Stadion Narodowy (30-01-09, 13:15)
- Rozstrzygnięto przetarg na budowę stadionu we Wrocławiu (20-01-09, 15:12)
- Euro 2012: Platini nie jest zaniepokojony (15-01-09, 13:30)
- Miliard za prawa do transmisji Euro 2012 (15-01-09, 09:40)
- Chińczycy nie zbudują Stadionu Narodowego (30-12-08, 23:00)
- Na Euro pół Stadionu Narodowego zabite deskami? (12-12-08, 00:00)
Budować Stadion Narodowy chciało osiem firm lub konsorcjów firm. Pod koniec grudnia nadzorujące przygotowania do budowy stadionu Narodowe Centrum Sportu wykluczyło dwóch oferentów - hiszpańską Dragados i Mostostal Export, który startował w parze z chińską firmą China Metallurgical Group Corporation. NCS uznał, że nie spełniły one warunków przetargu. W nocy z czwartku na piątek minął termin na składanie odwołań od tej decyzji.
Protesty złożyły dwie firmy. Pierwszą jest Dragados, która nie zgadza się z wykluczeniem jej z przetargu. Narodowe Centrum Sportu odrzuciło jej ofertę, bo warunkiem niezbędnym do przejścia do drugiego etapu jest wybudowanie w ciągu ostatnich 5 lat co najmniej jednego stadionu z co najmniej 30 tysiącami zadaszonych miejsc. - Komisja przetargowa uznała, że Dragados SA wybudowało stadion, ale dach powstał tylko nad jedną trybuną, więc oferta jest nieważna - kwituje Marcin Hadaj, rzecznik NCS.
Drugi protest złożyła firma Pol-Aqua, chociaż nie została wykluczona z przetargu. Spółka, która dziś buduje fundamenty Stadionu Narodowego i ma apetyt na to, by na tej budowie pozostać, dowodzi, że Narodowe Centrum Sportu powinno wykluczyć nie dwóch lecz trzech jej konkurentów - oprócz dwóch wcześniej wspomnianych także konsorcjum pięciu portugalskich firm pod wodzą MSF Moniz da Maia wraz z gliwicką firmą Martifer. Zdaniem Pol- Aquy Portugalczycy nie dostarczyli właściwego dokumentu dotyczącego członków zarządu spółki wchodzącej w skład portugalskiej grupy.
Wbrew zapowiedziom na złożenie protestu nie zdecydował się Mostostal Export.
- Na początku przyszłego tygodnia komisja przetargowa Narodowego Centrum Sportu zdecyduje, czy protesty są zasadne - informuje Marcin Hadaj. W przypadku odrzucenia protestów protestujący mają prawo w ciągu 10 dni do odwołania się do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Izba najpóźniej na początku marca powinna wydać decyzję.
Jednocześnie komisja przetargowa kończy prace nad przygotowaniem szczegółowej specyfikacji dla drugiego etapu przetargu, w którym decydującym kryterium wyboru wykonawcy będzie najniższa cena. - Zakładany w harmonogramie budowy Stadionu Narodowego kwietniowy termin podpisania umowy z generalnym wykonawcą inwestycji jest aktualny - podkreśla Hadaj.
Protesty złożyły dwie firmy. Pierwszą jest Dragados, która nie zgadza się z wykluczeniem jej z przetargu. Narodowe Centrum Sportu odrzuciło jej ofertę, bo warunkiem niezbędnym do przejścia do drugiego etapu jest wybudowanie w ciągu ostatnich 5 lat co najmniej jednego stadionu z co najmniej 30 tysiącami zadaszonych miejsc. - Komisja przetargowa uznała, że Dragados SA wybudowało stadion, ale dach powstał tylko nad jedną trybuną, więc oferta jest nieważna - kwituje Marcin Hadaj, rzecznik NCS.
Drugi protest złożyła firma Pol-Aqua, chociaż nie została wykluczona z przetargu. Spółka, która dziś buduje fundamenty Stadionu Narodowego i ma apetyt na to, by na tej budowie pozostać, dowodzi, że Narodowe Centrum Sportu powinno wykluczyć nie dwóch lecz trzech jej konkurentów - oprócz dwóch wcześniej wspomnianych także konsorcjum pięciu portugalskich firm pod wodzą MSF Moniz da Maia wraz z gliwicką firmą Martifer. Zdaniem Pol- Aquy Portugalczycy nie dostarczyli właściwego dokumentu dotyczącego członków zarządu spółki wchodzącej w skład portugalskiej grupy.
Wbrew zapowiedziom na złożenie protestu nie zdecydował się Mostostal Export.
- Na początku przyszłego tygodnia komisja przetargowa Narodowego Centrum Sportu zdecyduje, czy protesty są zasadne - informuje Marcin Hadaj. W przypadku odrzucenia protestów protestujący mają prawo w ciągu 10 dni do odwołania się do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Izba najpóźniej na początku marca powinna wydać decyzję.
Jednocześnie komisja przetargowa kończy prace nad przygotowaniem szczegółowej specyfikacji dla drugiego etapu przetargu, w którym decydującym kryterium wyboru wykonawcy będzie najniższa cena. - Zakładany w harmonogramie budowy Stadionu Narodowego kwietniowy termin podpisania umowy z generalnym wykonawcą inwestycji jest aktualny - podkreśla Hadaj.
Przeczytaj także: Narodowemu mróz niestraszny
-
czy wstarczy daszek z etrnitu nad trybunami
jkredman
09.01.09, 18:28
warunkiem niezbędnym do przejścia do drugiego etapu jest wybudowanie w ciąguostatnich 5 lat co najmniej jednego stadionu z co najmniej 30 tysiącamizadaszonych miejsc»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




