Ogłoszono konkurs na wiszące muzeum
07.04.2009
aktualizacja: 2009-04-08 08:26
Pośrodku rozciętego na pół XVIII-wiecznego parku Łazienkowskiego, obok powstałego w XVII w. Zamku Ujazdowskiego zniszczonego w czasie wojny i odbudowanego w latach 70. XX w., na kładce przerzuconej nad zbudowaną w PRL Trasą Łazienkowską powstanie Muzeum Historii Polski.
ZOBACZ TAKŻE
- Teatralny adres świata w bazie MPO (08-04-09, 10:00)
- Orco przyznaje: Złota 44 nie będzie gotowa w terminie (15-04-09, 09:26)
- Budowa Centrum Chopinowskiego na finiszu (07-04-09, 08:00)
- Ruszył konkurs na Muzeum Historii Polski (16-04-09, 14:25)
- Port Praski na sprzedaż (08-04-09, 08:00)
- Na pl. Piłsudskiego stawiają krzyż (07-04-09, 05:00)
Ta symboliczna lokalizacja będzie ogromnym wyzwaniem dla architektów. Dlatego na zaprojektowanie budynku międzynarodowy konkurs architektoniczny ogłosili wczoraj Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, oraz Robert Kostro, dyrektor muzeum.
- Wybraliśmy lokalizację nie tylko prestiżową, ale i wymagającą wielkiego kunsztu architektonicznego. Warszawa zyska interesujący budynek - przekonywał Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta.
- Muzeum nad Trasą Łazienkowską daje szansę na przywrócenie ciągłości ogrodom łazienkowskim - dodał minister Zdrojewski.
Nie krytykujcie, proszę
Gdy w zeszłym roku koncepcja budowy muzeum na wiszącej platformie ujrzała światło dzienne, wywołała wiele emocji wśród urbanistów. Jan Rutkiewicz, szef Biura Planowania Rozwoju Warszawy, z pasją mówił o postępowaniu "tak ahistorycznym, że aż zęby bolą". Dyrektor Zamku Ujazdowskiego Wojciech Krukowski zwracał uwagę, że nowy gmach może zdominować zamek.
Grzegorz Buczek, urbanista i sędzia referent konkursu, zwracał wczoraj uwagę na problemy, ale i szanse związane z tą inwestycją: - Budowlę, w której ma być prezentowana historia Polski i Polaków, sytuujemy na Skarpie Warszawskiej, która jest jednym z przestrzennych wyróżników naszej stolicy, w sąsiedztwie zburzonego i odbudowanego Zamku Ujazdowskiego. Położona przy Trasie Królewskiej inwestycja, dzięki której możliwe stanie się przywrócenie większej czytelności Osi Stanisławowskiej, powinna być budowlą znakomitą, budowaną w symbiozie z tymi wspaniałymi świadkami naszej historii.
I prosił, by nie krytykować pomysłu, dopóki architekci nie przedstawią swoich propozycji.
Konkurs będzie mieć dwa etapy. W lipcu, architekci przeprowadzą m.in. analizy urbanistyczne. - Potem jury będzie mogło doprecyzować, jak duża ma być kładka, na której stanie muzeum, i gdzie ją przerzucić - wyjaśnia Jacek Lenart ze Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Drugi etap ma być rozstrzygnięty w grudniu. Autor zwycięskiego projektu dostanie 70 tys. euro.
Zamku nie przytłoczymy
Robert Kostro liczy, że budowa muzeum zacznie się na wiosnę 2011 r., zakończy - w drugiej połowie 2013 r. Choć budynek ma mieć ok. 20 tys. m kw. powierzchni, w tym 9 tys. m kw. ekspozycyjnej (porównywalnie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej), nie określono jego rozmiarów. - Na pewno nie powinien być wyższy niż Zamek Ujazdowski, żeby go nie przytłoczyć - zapewnia Robert Kostro. Liczy, że koszt budowy nie przekroczy 87 mln euro (według dzisiejszego kursu prawie 390 mln zł), a 80 proc. funduszy wyłoży Unia Europejska.
To pierwszy polski konkurs organizowany pod patronatem Międzynarodowej Unii Architektów, która rocznie wybiera tylko pięć-sześć konkursów z całego świata. W jednym z nich w 1957 r. powstał projekt opery w Sydney, w 1971 r. - Centrum Pompidou w Paryżu, w 1988 r. - Biblioteka Aleksandryjska w Egipcie. Wśród jurorów są m.in. hiszpański architekt Rafael Moneo - dziekan wydziału architektonicznego na Uniwersytecie Harvarda, który ma na koncie m.in. rozbudowę Muzeum Prado w Madrycie, Francuzka Christine Dalnoky (zaprojektowała m.in. Park Wody w Saragossie), która zadba, by obiekt wkomponował się w park, który rozcięła Trasa Łazienkowską.
- Wybraliśmy lokalizację nie tylko prestiżową, ale i wymagającą wielkiego kunsztu architektonicznego. Warszawa zyska interesujący budynek - przekonywał Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta.
- Muzeum nad Trasą Łazienkowską daje szansę na przywrócenie ciągłości ogrodom łazienkowskim - dodał minister Zdrojewski.
Nie krytykujcie, proszę
Gdy w zeszłym roku koncepcja budowy muzeum na wiszącej platformie ujrzała światło dzienne, wywołała wiele emocji wśród urbanistów. Jan Rutkiewicz, szef Biura Planowania Rozwoju Warszawy, z pasją mówił o postępowaniu "tak ahistorycznym, że aż zęby bolą". Dyrektor Zamku Ujazdowskiego Wojciech Krukowski zwracał uwagę, że nowy gmach może zdominować zamek.
Grzegorz Buczek, urbanista i sędzia referent konkursu, zwracał wczoraj uwagę na problemy, ale i szanse związane z tą inwestycją: - Budowlę, w której ma być prezentowana historia Polski i Polaków, sytuujemy na Skarpie Warszawskiej, która jest jednym z przestrzennych wyróżników naszej stolicy, w sąsiedztwie zburzonego i odbudowanego Zamku Ujazdowskiego. Położona przy Trasie Królewskiej inwestycja, dzięki której możliwe stanie się przywrócenie większej czytelności Osi Stanisławowskiej, powinna być budowlą znakomitą, budowaną w symbiozie z tymi wspaniałymi świadkami naszej historii.
I prosił, by nie krytykować pomysłu, dopóki architekci nie przedstawią swoich propozycji.
Konkurs będzie mieć dwa etapy. W lipcu, architekci przeprowadzą m.in. analizy urbanistyczne. - Potem jury będzie mogło doprecyzować, jak duża ma być kładka, na której stanie muzeum, i gdzie ją przerzucić - wyjaśnia Jacek Lenart ze Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Drugi etap ma być rozstrzygnięty w grudniu. Autor zwycięskiego projektu dostanie 70 tys. euro.
Zamku nie przytłoczymy
Robert Kostro liczy, że budowa muzeum zacznie się na wiosnę 2011 r., zakończy - w drugiej połowie 2013 r. Choć budynek ma mieć ok. 20 tys. m kw. powierzchni, w tym 9 tys. m kw. ekspozycyjnej (porównywalnie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej), nie określono jego rozmiarów. - Na pewno nie powinien być wyższy niż Zamek Ujazdowski, żeby go nie przytłoczyć - zapewnia Robert Kostro. Liczy, że koszt budowy nie przekroczy 87 mln euro (według dzisiejszego kursu prawie 390 mln zł), a 80 proc. funduszy wyłoży Unia Europejska.
To pierwszy polski konkurs organizowany pod patronatem Międzynarodowej Unii Architektów, która rocznie wybiera tylko pięć-sześć konkursów z całego świata. W jednym z nich w 1957 r. powstał projekt opery w Sydney, w 1971 r. - Centrum Pompidou w Paryżu, w 1988 r. - Biblioteka Aleksandryjska w Egipcie. Wśród jurorów są m.in. hiszpański architekt Rafael Moneo - dziekan wydziału architektonicznego na Uniwersytecie Harvarda, który ma na koncie m.in. rozbudowę Muzeum Prado w Madrycie, Francuzka Christine Dalnoky (zaprojektowała m.in. Park Wody w Saragossie), która zadba, by obiekt wkomponował się w park, który rozcięła Trasa Łazienkowską.
-
Świetne miejsce na muzeum. Projektujcie i budujcie
kgr2
07.04.09, 13:57
Przykrycie TŁ w tym miejscu to świetny pomysł. Zgadzam się, że powinno się ja przykryć aż do Ronda Jazdy Polskiej. »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?





