Znamy ostateczny projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej
24.07.2009
aktualizacja: 2009-07-24 15:45
Ratusz zaakceptował ostateczną koncepcję kształtu budynku opracowaną przez szwajcarskiego architekta Christiana Kereza, ale wcale nie kończy to sporów z projektantem.
ZOBACZ TAKŻE
- Supercentrum naukowe już za rok nad Wisłą (21-07-09, 13:00)
- Będzie muzeum w willi, w której ukrywano Żydów (30-07-09, 08:52)
- Projekt muzeum na pl. Defilad gotowy w 2011 r. (08-10-09, 16:06)
- Kerez dostanie milion i dokończy projekt muzeum (03-09-09, 08:00)
- Dziesięć projektów Muzeum Historii Polski (16-07-09, 16:59)
- Legendarny Prudential ożyje jesienią (31-08-09, 10:00)
- Modernizacja kina Iluzjon - do końca 2011 r. (16-07-09, 16:38)
- Są pieniądze na budowę Supersamu (21-07-09, 09:00)
- Muzeum jak meblościanka (11-01-12, 16:00)
- Plac Grzybowski zmieni się nie do poznania (08-10-09, 09:00)
- Warszawa chwali się nowym Supersamem (06-10-09, 08:00)
- Rusza projektowanie Muzeum Sztuki Nowoczesnej (17-09-09, 17:56)
- Autorzy projektu muzeum zdradzają szczegóły (11-09-09, 15:00)
- Kerez dostaje kredyt zaufania mimo błędów (29-08-09, 11:00)
- 200-metrowy wieżowiec nad brzegiem Wisły? (31-07-09, 09:00)
- Muzeum Powstania Warszawskiego ma pięć lat (30-07-09, 11:46)
- Warszawa zagospodarowana dopiero ok. 2050 r.? (29-07-09, 09:00)
- Muzeum Sztuki Nowoczesnej aż za pół miliarda złotych? (06-04-10, 08:00)
SONDAŻ
Zamknięta w ostatnich dniach hala KDT musi zostać rozebrana, bo częściowo zajmuje działkę, na której ma powstać Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Budowa ma się zacząć za dwa lata, wcześniej jednak trzeba w tym rejonie zrobić badania geodezyjne i zbudować łącznik między pierwszą a drugą linią metra (jego budowa ma się zacząć za rok). Ratusz ujawnił właśnie ostateczną koncepcję kształtu budynku muzeum przedstawioną przez Kereza. - Jakiś czas temu na spotkaniu z panią prezydent zaprezentował kilka wariantów. Pani prezydent zaakceptowała ten, który on sam uważał za najlepszy - mówi Paweł Barański, dyrektor Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta.
Najnowsza propozycja projektanta różni się dość mocno od wizualizacji, z którą dwa i pół roku temu wygrał międzynarodowy konkurs. Tamten budynek miał dwie pierwsze kondygnacje osłonięte szkłem, zdominowane przez wielkie połacie prostych szarych ścian wyższych kondygnacji. Na dachu projektant umieścił kilka rzędów przeszklonych "wałków" prostopadłych do ul. Marszałkowskiej. Całość przypominała krzyżówkę tekturowego pudełka na buty z wyżymaczką. Nowe wizualizacje przedstawiają gmach o prawie białych ścianach. Jasne tafle elewacji schodzą ku ziemi w długich, lekko wygiętych łukach, budynek wygląda trochę jak połówka mostu przerzuconego przez rzekę. Najniższe piętra osłonięte są zielonkawym szkłem, co wzmacnia skojarzenia z rzeczną tonią. Dach pofałdowany jest teraz równoległe do ul. Marszałkowskiej, a "wałki" są mniejsze. Łuki przeszkleń na dachu są nieco mniejsze niż w koncepcji sprzed roku. A to dlatego, że wówczas Kerez zaproponował miastu, by budynek miał nie trzy, lecz dwie bardzo wysokie kondygnacje. Ratusz się na to nie zgodził, bo budynek miałby wówczas powierzchnię mniejszą o jedną trzecią.
Historia projektowania budynku muzeum powoli zamienia się w epopeję. Negocjacje co do wysokości wynagrodzenia ratusz toczył ze Szwajcarem w gorszącym stylu aż osiem miesięcy (dla porównania - rozmowy Ministerstwa Sportu z pracownią JSK Architekci projektującą Stadion Narodowy zajęły niespełna dwa tygodnie). Choć umowę opiewającą na 26 mln zł obie strony podpisały już w kwietniu ubiegłego roku, właściwe projektowanie nie zaczęło się do dziś. Jesienią prace projektowe zamrożono na pięć miesięcy, bo ratusz ustalał z Ministerstwem Kultury, czy i na jakich zasadach w budynku można jeszcze umieścić siedzibę Teatru Rozmaitości. W lutym do projektowania wnętrz budynku, w tym teatru z jego instalacjami, Kerez wybrał pracownię Stefana Kuryłowicza. Ale jej architekci wciąż stoją z bronią u nogi. Czekają na zlecenia od Szwajcara, ten tymczasem przekonuje ratusz, że praca nad teatrem to dodatkowe zadanie, za które powinien dostać dodatkowe wynagrodzenie. Kilkanaście dni temu na spotkaniu z wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem przekonywał, że na konsultacje ze specjalistami będzie potrzebować dodatkowo ok.1,2 mln zł. Usłyszał: "Nie mówimy nie, ale musimy znać więcej szczegółów". I... udał się na urlop. - Chcielibyśmy wznowić rozmowy w połowie sierpnia. Mam nadzieję, że do września wszystko wyjaśnimy - mówi dyrektor Barański.
Najnowsza propozycja projektanta różni się dość mocno od wizualizacji, z którą dwa i pół roku temu wygrał międzynarodowy konkurs. Tamten budynek miał dwie pierwsze kondygnacje osłonięte szkłem, zdominowane przez wielkie połacie prostych szarych ścian wyższych kondygnacji. Na dachu projektant umieścił kilka rzędów przeszklonych "wałków" prostopadłych do ul. Marszałkowskiej. Całość przypominała krzyżówkę tekturowego pudełka na buty z wyżymaczką. Nowe wizualizacje przedstawiają gmach o prawie białych ścianach. Jasne tafle elewacji schodzą ku ziemi w długich, lekko wygiętych łukach, budynek wygląda trochę jak połówka mostu przerzuconego przez rzekę. Najniższe piętra osłonięte są zielonkawym szkłem, co wzmacnia skojarzenia z rzeczną tonią. Dach pofałdowany jest teraz równoległe do ul. Marszałkowskiej, a "wałki" są mniejsze. Łuki przeszkleń na dachu są nieco mniejsze niż w koncepcji sprzed roku. A to dlatego, że wówczas Kerez zaproponował miastu, by budynek miał nie trzy, lecz dwie bardzo wysokie kondygnacje. Ratusz się na to nie zgodził, bo budynek miałby wówczas powierzchnię mniejszą o jedną trzecią.
Historia projektowania budynku muzeum powoli zamienia się w epopeję. Negocjacje co do wysokości wynagrodzenia ratusz toczył ze Szwajcarem w gorszącym stylu aż osiem miesięcy (dla porównania - rozmowy Ministerstwa Sportu z pracownią JSK Architekci projektującą Stadion Narodowy zajęły niespełna dwa tygodnie). Choć umowę opiewającą na 26 mln zł obie strony podpisały już w kwietniu ubiegłego roku, właściwe projektowanie nie zaczęło się do dziś. Jesienią prace projektowe zamrożono na pięć miesięcy, bo ratusz ustalał z Ministerstwem Kultury, czy i na jakich zasadach w budynku można jeszcze umieścić siedzibę Teatru Rozmaitości. W lutym do projektowania wnętrz budynku, w tym teatru z jego instalacjami, Kerez wybrał pracownię Stefana Kuryłowicza. Ale jej architekci wciąż stoją z bronią u nogi. Czekają na zlecenia od Szwajcara, ten tymczasem przekonuje ratusz, że praca nad teatrem to dodatkowe zadanie, za które powinien dostać dodatkowe wynagrodzenie. Kilkanaście dni temu na spotkaniu z wiceprezydentem Jackiem Wojciechowiczem przekonywał, że na konsultacje ze specjalistami będzie potrzebować dodatkowo ok.1,2 mln zł. Usłyszał: "Nie mówimy nie, ale musimy znać więcej szczegółów". I... udał się na urlop. - Chcielibyśmy wznowić rozmowy w połowie sierpnia. Mam nadzieję, że do września wszystko wyjaśnimy - mówi dyrektor Barański.
Przeczytaj także: Supercentrum naukowe już za rok nad Wisłą
-
Ostateczny projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej
czytelnik-2009
24.07.09, 15:48
Pasuje, jak garbaty do ściany. Coś ten Gronkiewicz z waltz'em nie popisali się....»
-
Przecież to koszmar do potęgi - jak Hanka
tadeusz542
24.07.09, 18:51
Jasny gwint to już "Dezember Palast" w Katowicach jest piękniejszy od tego koszmaru.Z PKiN to będzie stanowiło światowy przykład jak nie należy komponować .A co do KDT to już Hanka nie musi »
-
ta kobyla powinna sie zapasc pod ziemie
wybitniemadry
25.07.09, 03:45
muzeum powinno byc pod ziemia ze szklanym dachem po ktorym polaczkowie by sobie chadzali»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





