Samowola budowlana w królestwie kiczu
27.07.2009
aktualizacja: 2009-08-28 16:14
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Hotel Czarny Kot na tyłach ronda Babka, czyli najbrzydsza samowola budowlana w Warszawie, do rozbiórki? Trwa wyścig urzędników z właścicielką, która chce ją zalegalizować i dostawia nielegalnie kolejne piętra
ZOBACZ TAKŻE
- Jak Ursynów buduje stadion lekkoatletyczny (07-05-09, 08:00)
- Samowola budowlana stała 7 lat - rozbierają ją (22-10-09, 00:00)
- Za 2 tyg. przy Łuckiej zacznie rosnąć wieżowiec (03-08-09, 14:17)
- Stumetrowy dźwig na budowie Kopernika (21-05-09, 15:08)
- Wieża do skoków na główkę przy parkingu Legii (31-03-09, 12:00)
- Muzeum Historii Żydów Polskich za 152,3 mln zł (29-04-09, 14:48)
SERWISY
Według Andrzeja Kłosowskiego, szefa powiatowego nadzoru budowlanego w Warszawie miał to być jednopiętrowy pawilon handlowy, który na początku dekady "dziwnym trafem" dostał pozwolenie na użytkowanie. Teraz u zbiegu Okopowej i Powązkowskiej na przeciwko zabytkowego cmentarza stoi budowla, której mógłby pozazdrościć sam czarodziej Gargamel z bajki o smerfach. Z jednej strony półokrągłe wykusze, z drugiej prostokątne okna. Są też wieżyczki z hełmami jak w zamku i dach jak w góralskiej chacie. Dookoła fosa, nad którą przerzucono przejście z zaokrąglonymi balustradami z błyszczącej cegły. Nie brakuje kolumienek, stoją kwietniki (w tej roli wozy drabiniaste), a wejścia pilnują rzeźby lwów. W środku atrapy dzikich zwierząt szczerzą zęby niemal w każdym rogu. Aż kipi od złotego koloru na żyrandolach, w ramach luster i obrazów.
Pączkuje nielegalnie
Królową tego kiczu jest Elżbieta Studzińska, która jednak odmawia audiencji "Gazecie". Przez posłańca dowiadujemy się, że nie będzie się spotykać z żadnymi dziennikarzami. - Bo prasa strasznie źle nas opisuje i jest przeciwko nam - stwierdza boy hotelowy.
Właścicielka Czarnego Kota jest zresztą zajęta. Po pierwsze, od strony ul. Burakowskiej kontynuuje rozbudowę hotelu. Po drugie, w urzędach zabiega o jego zalegalizowanie. Andrzej Kłosowski twierdzi, że to samowola budowlana, a pani Studzińska nie jest nawet właścicielem terenu. Dzierżawi go tylko od miasta, a umowa skończyła się jej w maju. - Większość tej inwestycji powstawała bez projektu. Kolejne części dolepiano, potem architekt Krzysztof Remiszewski to inwentaryzował i nanosił na papier. Na pewien czas udało nam się wstrzymać prace. Na miejscu moja inspektorka zastała tylko kilku robotników, którzy mówili po rosyjsku - odpowiada szef nadzoru budowlanego.
Andrzej Kłosowski wydał w końcu nakaz rozebrania samowolki. Wszystko było już na dobrej drodze, ale wyższa instancja uznała, że to przedwczesna decyzja. Urzędnicy wojewody stwierdzili, że trzeba było poczekać na decyzję o warunkach zabudowy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, gdzie interweniowała Elżbieta Studzińska, poleciło ją wydać urzędowi Woli. Gdyby dokument był po jej myśli, miałaby otwartą drogę do zalegalizowania swojej inwestycji. Na razie udało jej się przedłużyć umowę dzierżawy o rok.
Hotel świadczy usługi
- Urwę głowę temu, kto się pod tym podpisze - słyszymy od burmistrza Woli Marka Andruka. - Jestem w stałym kontakcie z nadzorem budowlanym i wierzę, że nasze urzędy zrobią wszystko, by doprowadzić do rozbiórki. To skandal, żeby w środku miasta istniało coś o takim wyglądzie i funkcji - oburza się.
- Czegoś takiego nie mieliśmy nigdy w życiu! - obrusza się recepcjonista Czarnego Kota, który na stronie internetowej reklamuje za to "usługi towarzyszące i dodane". Można tam też trafić na inne atrakcje. Trzy lata temu informowaliśmy o akcji Centralnego Biura Śledczego, podczas której kilkudziesięciu policjantów na polecenie prokuratora przeszukiwało restaurację i hotel. CBŚ nie chciał ujawnić powodów rewizji.
Andrzej Kłosowski: - Po naszej poprzedniej decyzji był już tylko krok do rozbiórki tej samowoli. Jestem gotów wydać kolejną.
Pączkuje nielegalnie
Królową tego kiczu jest Elżbieta Studzińska, która jednak odmawia audiencji "Gazecie". Przez posłańca dowiadujemy się, że nie będzie się spotykać z żadnymi dziennikarzami. - Bo prasa strasznie źle nas opisuje i jest przeciwko nam - stwierdza boy hotelowy.
Właścicielka Czarnego Kota jest zresztą zajęta. Po pierwsze, od strony ul. Burakowskiej kontynuuje rozbudowę hotelu. Po drugie, w urzędach zabiega o jego zalegalizowanie. Andrzej Kłosowski twierdzi, że to samowola budowlana, a pani Studzińska nie jest nawet właścicielem terenu. Dzierżawi go tylko od miasta, a umowa skończyła się jej w maju. - Większość tej inwestycji powstawała bez projektu. Kolejne części dolepiano, potem architekt Krzysztof Remiszewski to inwentaryzował i nanosił na papier. Na pewien czas udało nam się wstrzymać prace. Na miejscu moja inspektorka zastała tylko kilku robotników, którzy mówili po rosyjsku - odpowiada szef nadzoru budowlanego.
Andrzej Kłosowski wydał w końcu nakaz rozebrania samowolki. Wszystko było już na dobrej drodze, ale wyższa instancja uznała, że to przedwczesna decyzja. Urzędnicy wojewody stwierdzili, że trzeba było poczekać na decyzję o warunkach zabudowy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, gdzie interweniowała Elżbieta Studzińska, poleciło ją wydać urzędowi Woli. Gdyby dokument był po jej myśli, miałaby otwartą drogę do zalegalizowania swojej inwestycji. Na razie udało jej się przedłużyć umowę dzierżawy o rok.
Hotel świadczy usługi
- Urwę głowę temu, kto się pod tym podpisze - słyszymy od burmistrza Woli Marka Andruka. - Jestem w stałym kontakcie z nadzorem budowlanym i wierzę, że nasze urzędy zrobią wszystko, by doprowadzić do rozbiórki. To skandal, żeby w środku miasta istniało coś o takim wyglądzie i funkcji - oburza się.
- Czegoś takiego nie mieliśmy nigdy w życiu! - obrusza się recepcjonista Czarnego Kota, który na stronie internetowej reklamuje za to "usługi towarzyszące i dodane". Można tam też trafić na inne atrakcje. Trzy lata temu informowaliśmy o akcji Centralnego Biura Śledczego, podczas której kilkudziesięciu policjantów na polecenie prokuratora przeszukiwało restaurację i hotel. CBŚ nie chciał ujawnić powodów rewizji.
Andrzej Kłosowski: - Po naszej poprzedniej decyzji był już tylko krok do rozbiórki tej samowoli. Jestem gotów wydać kolejną.
Przeczytaj także: Samowola na Mariensztacie już legalna
-
Re: Samowola budowlana w królestwie kiczu
mr_kagan
27.07.09, 10:23
Sa obok gorsze miejsca. Baza MPO vis a vis Arkadii, i opuszczone baraki przy Okopowej rog Kolskiej. Tym sie nikt z wladz nie zajmie.»
-
Samowola budowlana w królestwie kiczu
xsawer
27.07.09, 21:15
Pewnie projektował to architekt Czesław Bielecki w przerwach nad projektem gmachu TVP.A gargamela na Woronicza nikt się nie czepia.»
-
Samowola budowlana w królestwie kiczu
kester63
03.08.09, 06:09
Zapewne bardzo dużo w Polsce takich "samowolek", ale ja z innej beczki,w Krakowie przy ul.Miodowej zbudowano kilkupiętrowy betonowy moloch podauspicjami żydowskiej fundacji,mur w mur,ze »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Cud nad Wisłą. Kładka na Wawelskiej wreszcie otwarta!
- Miasteczko oburzonych w centrum Warszawy. Zobacz gdzie
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


