"Dworzec Centralny to ikona, nie burzmy go"
Fot. Robert Kowalewski / AG
Przeczytaj też blog Agnieszki Kowalskiej "Zrób to w Warszawie"
Grzegorz Piątek - krytyk architektury, z wykształcenia architekt, współtwórca nagrodzonej Złotym Lwem na Biennale Architektury w Wenecji wystawy "Hotel Polonia":
Plany renowacji Centralnego to wiadomość, na którą czekałem od lat. Nie sądziłem jednak, że ma być to uszminkowanie trupa przed pogrzebem. Warszawa to żywy organizm, który regeneruje się przez wymianę starych elementów na nowe. Ale są budynki symbole, budynki unikaty, które należy zachować jako szczytowe osiągnięcia danej epoki, budynki przełomowe w swoim czasie, zaprojektowane spójnie od ogółu do szczegółu. Z powojennych - śp. Supersam, Dom Partii, kompozycja brył Ściany Wschodniej, stacje kolei średnicowej czy właśnie Centralny. Wymiana wszystkiego na nowe, aktualnie modne czy potrzebne, takie jakie już ma sąsiad, to odruch nuworysza.
Dlaczego warto zachować Centralny? To budynek pomyślany jako znak, ikona. Jego autor Arseniusz Romanowicz wyobraził go sobie jako wielką wiatę, metaforę schronienia. Chodziło też o to, by kształt był charakterystyczny, prosty do opisania czy naszkicowania zagubionemu turyście. Ten skrzydlaty dach jest już stałym elementem krajobrazu miasta, jego przestrzennego alfabetu. Podziwiam rozpiętość dachu hali głównej i smukłość wysokich słupów, na których się unosi. Do tego chłodna elegancja podstawowych materiałów, które i dziś się stosuje, by osiągnąć podobny efekt: szarego granitu, białego marmuru, betonu, aluminium.
Pamiętajmy, że to, co oglądamy, to efekt 30 lat złego zarządzania. Przejścia podziemne nie były kiedyś takim niezrozumiałym i dusznym labiryntem. Były szersze (Dorota Stalińska w "Dekalogu" jeździła po nich na wrotkach!), lepiej wentylowane, było z nich dobrze widać perony, a oznakowanie i zegary nie były zasłonięte reklamami.
Kolei łatwo zdobyć poklask dla burzenia Centralnego, bo dość powszechne jest przekonanie, że dworzec jest "nieestetyczny", że to ruina. Ale to kolej doprowadziła budynek do takiego stanu. Mądry zarządca wraz z architektami może przywrócić utracone walory przestrzenne tego budynku, a jednocześnie naprawić niektóre usterki funkcjonalne. Kolei chodzi po prostu o to, by dworzec nie był dworcem, tylko budynkiem komercyjnym z peronami gdzieś w środku. Choć jest spółką państwową, może tym terenem gospodarować tak jak spółka prywatna, czyli z myślą o maksymalizacji zysku i nie słuchając niczyich racji. Pozostaje nadzieja, że gdy kolej wyda już 22 mln na remont, Centralny stanie się tak atrakcyjny, że opinia publiczna nie będzie już równie łatwa do zmanipulowania i stanie murem w obronie leciwego, ale eleganckiego i pachnącego staruszka.
Listy czytelników
Zmienić ten dworzec
Nie wiem, po co te dyskusje. Dworzec Centralny ma przecież właściciela. Jeśli więc PKP SA uważają, że dworzec trzeba wymienić na nowy, to należy im w tym kibicować i zachęcać, aby się nie rozmyślili.
Pozostawmy sentymenty. Bo i do czego? To, że kiedyś był to jaśniejszy punkt w architekturze? Że urządzaliśmy tam wycieczki, aby zobaczyć kilka nowocześniejszych od znanych nam do tamtych czasów rozwiązań technicznych? Po wielu latach zaniedbań jest już zużyty technicznie i nie spełnia, bo nie może, oczekiwanych obecnie funkcji. Dworzec jest przede wszystkim dla podróżujących środkami PKP, dla tych którzy z niego odjeżdżają i na nim wysiadają, a nie dla innych. Teraz te proporcje są postawione na głowie. Dzisiaj dworzec to jedno centrum handlowe i noclegownia i stodoła, za którą w dawnych czasach chodziło się za potrzebą. Nawet na wsi rolnicy zburzyli "zabytkowe" stodoły (starsze niż Centralny) i budują bardziej funkcjonalne. Dajmy szansę właścicielowi, aby to zmienił.
Sławomir Mateńko
Klimat z toi toi
Trzeba przede wszystkim pamiętać, że Dworzec Centralny to budynek użyteczności publicznej. Ma służyć 16 mln pasażerów, w tym matkom z dziećmi, niepełnosprawnym, dużym grupom. Tu przewija się tysiące osób i setki pociągów dziennie. Aktualnie nie spełnia żadnych wymogów użyteczności. W tej chwili nie bardzo przekonują mnie argumenty, że dworzec trzeba zostawić. Być może sama bryła jest ciekawa. Tym bardziej jeśli nie wchodzi się do środka. Natomiast wszystko co wewnątrz nadaje się do wyburzenia i odbudowania na nowo. Czyszczenie czy remont na niewiele się zda. To miejsce ma klimat - ale podobny klimat jest także w toi toi, a nie jest to klimat, jaki powinien być w tego typu miejscu.
Mariusz Orbach
Ocalić halę
Moim zdaniem Dworzec Centralny (a w zasadzie halę dworcową) trzeba chronić i nie dopuścić do wyburzenia. Jest to przykład wspaniałej architektury modernistycznej stworzonej przez cenionego na świecie architekta Arseniusza Romanowicza. Wystarczy tylko spojrzeć na zdjęcia z lat 70. oraz na krążące po internecie wizualizacje remontu, by się przekonać, że pod tą warstwą brudu jest wysokiej klasy architektura.
Duża, przestronna hala jest tylko plusem. To nie ma być dworzec w kilkutysięcznym miasteczku, ale główna stacja w stolicy 40-mln kraju. Plan PKP, aby w miejscu istniejącej hali wybudować wieżowiec, jest pomysłem bezsensownym. Powstanie nam biurowiec z dworcem w piwnicy. Nigdy nie uwierzę w to, że PKP uda się kiedykolwiek wybudować coś lepszego niż obecny dworzec. Wielu ludzi mówi, aby Centralny zrównać z ziemią. Ale czy ci ludzie wiedzą, co znajduje się pod tą warstwą brudu, smrodu, reklam oraz tandetnych bud? PKP głosi, że Centralnego nie da się zmodernizować, bo jest w katastrofalnym stanie. A kto do takiego stanu dopuścił stację? Kto o nią nie dbał? Po 30 latach dopiero został umyty sufit w hali głównej.
Tak więc Dworzec Centralny należy zachować. Trzeba tylko przeprowadzić generalny remont. Wymienić materiały, oświetlenie (teraz chyba nawet połowa żarówek się nie świeci), podziemia zagospodarować w odpowiedni sposób i przede wszystkim dbać o niego. Budowa nowego nic nie da, jeżeli PKP będzie dalej prowadziło taką politykę.
Paweł
Piękna jest ta hala
Moim zdaniem należy zachować Dworzec. Hala jest piękna, materiały (granity, trawertyny) najwyższej jakości, architektura wysokiej klasy. Właśnie przestrzeń nad głową jest tym, co nas urzeka w architekturze dworcowej w najlepszym wydaniu - np. w XIX-wiecznych pięknych, przestronnych halach lub nowoczesnych projektach Fostera czy Calatravy. Nie potrzebujemy kolejnych Złotych Tarasów!
Emilka Bojańczyk
Przeczytaj także: Dworzec Centralny. Burzyć czy zachować?
Przeczytaj także: W teren na weekend- wakacyjny konkurs!
-
Ikona? Co za bzdury
ual123
20.08.09, 08:56
Dlaczego artyści, architekci, muzycy i inni wzbogaceni duchowo i nierozumiani przez otoczenie są takimi, za przeproszeniem, ci**mi. Jak coś szpeci, psuje krajobraz, nie pasuje do reszty »
-
"Dworzec Centralny to ikona, nie burzmy go"
observator_nathan
20.08.09, 11:22
Jak tak dalej pójdzie to jedyne, co zostanie z architektury PRLu to obskurnewielkopłytowe osiedla. A przecież mieliśmy w tym okresie kilku świetnycharchitektów i pozostało jeszcze kilka »
-
zburzyc, postawic kościół i nową siedzibę dla IPN!
z.wyspy
20.08.09, 11:48
"...nowe przysłowie Polak sobie kupi, że i przed szkoda i po szkodzie głupi!"»
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


