Ukryty skarb Warszawy czeka na odkrycie
27.08.2009
aktualizacja: 2009-08-26 19:25
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Co z aleją Na Skarpie? Grzegorz Buczek: - Władze miasta są bierne, a odpowiedzią na "pustkę planistyczną" są indywidualne i społeczne inicjatywy dotyczące skarpy. Jakub Kaliszewski: - Rzym ma siedem wzgórz, Warszawa jedną skarpę.
SONDAŻ
"Anektujemy aleję Na Skarpie - z miłości" - napisaliśmy w środowej "Gazecie". Uważamy, że powinna stać się jedną z głównych atrakcji turystycznych Warszawy. Zwłaszcza że Trakt Królewski pięknieje, za kilka lat będzie gotowy lewobrzeżny bulwar nad Wisłą, a pomiędzy nimi leży zapomniany trakt spacerowy w zieleni - Na Skarpie. Swoją propozycję jego przekształceń przedstawił w "Gazecie" student architektury Artur Filip, który prowadzi też blog (tozsamoscmiasta.blogspot.com). Wczoraj ogłosiliśmy projekt obywatelski: "Co z aleją Na Skarpie i jaka ona powinna być?" Dostajemy już pierwsze listy.
Skarpę trzeba chronić
Inicjatywa studenta Politechniki Warszawskiej jest wartościowa i godna uwagi. Jest kolejnym dowodem na to, że Skarpa jest szczególnym elementem struktury funkcjonalno-przestrzennej Warszawy, wymagającym ochrony i specjalnego traktowania oraz lepszego udostępnienia mieszkańcom i turystom. Jest też dowodem na to, że pomimo przyznania Skarpie wysokiej rangi w polityce przestrzennej Warszawy zapisanej w studium zagospodarowania (s. 96: "Główne elementy kształtujące strukturę przestrzenną i krajobraz miasta to: Skarpa Warszawska wraz z Wisłą i terenami zieleni nadwiślańskiej oraz układem hydrograficznym, stanowiące o indywidualnych cechach wizerunku miasta położonego nad rzeką"), bardziej wrażliwi na jej piękno są studenci niż radni i urzędnicy miejscy, którzy powinni tę politykę realizować. Tymczasem Skarpa nie jest chroniona planistycznie przed zamierzeniami komercyjnych inwestycji, brak jest planów jej zagospodarowania jako szczególnej przestrzeni publicznej. Nic więc dziwnego, że na tę "pustkę planistyczną" i bierność władz miasta odpowiedzią są różnego typu indywidualne i społeczne inicjatywy dotyczące ochrony Skarpy i właściwego wykorzystania jej unikalnych walorów.
Grzegorz Buczek, urbanista
Niech powstanie szlak turystyczny
Wszystkimi kończynami przyklaskuję jakimkolwiek pomysłom uczynienia ze Skarpy głównej atrakcji miasta. Powinna stać się kręgosłupem turystycznym Warszawy. Tak jak siedem wzgórz Rzymu, tak jedna skarpa Warszawy definiuje charakter miasta, skupia osie architektoniczne i ciągi komunikacyjne, wreszcie to na Skarpie znaleźć można większość atrakcji turystycznych. Jak każdy, kto podróżował trochę po świecie, mogę zaświadczyć, że Skarpa to cenny unikat. Jakże nudniejsza byłaby Starówka bez spadających ku Wiśle uliczek. Czym byłaby Bednarska czy Karowa, gdyby na całej długości były płaskie jak stół?
Jako wieloletni ursynowianin mam na Skarpę szersze spojrzenie. Dla mnie zaczyna się w Powsinie, schodami prowadzącymi od pętli autobusowej do Parku Kultury. Uważam, że Aleja prowadząca przez Śródmieście powinna być częścią szlaku Skarpy prowadzącego przez tereny dla miasta najcenniejsze: od Powsina po Bielany. Lista atrakcji na trasie jest długa. W części ursynowskiej - Ogród Botaniczny, Las Kabacki, stare Kabaty z rozjeżdżanymi przez samochody wąwozami przypominającymi górskie jary, Pałac Natoliński, Wolica ze starym układem wsi i widokami rodem z Toskanii, siedziba SGGW i ciągnący się za nią rezerwat przyrody, Gucin Gaj, parki i pałace Mokotowa przechodzące w Łazienki i wreszcie proponowana przez was Aleja. Za Starym i Nowym Miastem są Cytadela, Kępa Potocka, Pałacyk Bruhla, Las Bielański. Wszystko to, co najlepsze i najcenniejsze w naszym mieście, znajduje się albo na, albo w bezpośrednim otoczeniu Skarpy.
Zdaję sobie sprawę, że urządzenie Alei na śródmiejskim tylko odcinku to wystarczające wyzwanie, ale apeluję, aby pamiętać o reszcie tej fascynującej formacji geologicznej. Warszawa nie zaczyna się i nie kończy w Śródmieściu. Gdyby tak stworzyć szlak turystyczny Północ-Południe i otworzyć bramy parków i pałaców po drodze, bo o ścieżce rowerowej czy infrastrukturze (toalety, kosze na śmieci, jednolite oznakowanie) pozostaje chyba tylko marzyć.
Jakub Kaliszewski
Skarpę trzeba chronić
Inicjatywa studenta Politechniki Warszawskiej jest wartościowa i godna uwagi. Jest kolejnym dowodem na to, że Skarpa jest szczególnym elementem struktury funkcjonalno-przestrzennej Warszawy, wymagającym ochrony i specjalnego traktowania oraz lepszego udostępnienia mieszkańcom i turystom. Jest też dowodem na to, że pomimo przyznania Skarpie wysokiej rangi w polityce przestrzennej Warszawy zapisanej w studium zagospodarowania (s. 96: "Główne elementy kształtujące strukturę przestrzenną i krajobraz miasta to: Skarpa Warszawska wraz z Wisłą i terenami zieleni nadwiślańskiej oraz układem hydrograficznym, stanowiące o indywidualnych cechach wizerunku miasta położonego nad rzeką"), bardziej wrażliwi na jej piękno są studenci niż radni i urzędnicy miejscy, którzy powinni tę politykę realizować. Tymczasem Skarpa nie jest chroniona planistycznie przed zamierzeniami komercyjnych inwestycji, brak jest planów jej zagospodarowania jako szczególnej przestrzeni publicznej. Nic więc dziwnego, że na tę "pustkę planistyczną" i bierność władz miasta odpowiedzią są różnego typu indywidualne i społeczne inicjatywy dotyczące ochrony Skarpy i właściwego wykorzystania jej unikalnych walorów.
Grzegorz Buczek, urbanista
Niech powstanie szlak turystyczny
Wszystkimi kończynami przyklaskuję jakimkolwiek pomysłom uczynienia ze Skarpy głównej atrakcji miasta. Powinna stać się kręgosłupem turystycznym Warszawy. Tak jak siedem wzgórz Rzymu, tak jedna skarpa Warszawy definiuje charakter miasta, skupia osie architektoniczne i ciągi komunikacyjne, wreszcie to na Skarpie znaleźć można większość atrakcji turystycznych. Jak każdy, kto podróżował trochę po świecie, mogę zaświadczyć, że Skarpa to cenny unikat. Jakże nudniejsza byłaby Starówka bez spadających ku Wiśle uliczek. Czym byłaby Bednarska czy Karowa, gdyby na całej długości były płaskie jak stół?
Jako wieloletni ursynowianin mam na Skarpę szersze spojrzenie. Dla mnie zaczyna się w Powsinie, schodami prowadzącymi od pętli autobusowej do Parku Kultury. Uważam, że Aleja prowadząca przez Śródmieście powinna być częścią szlaku Skarpy prowadzącego przez tereny dla miasta najcenniejsze: od Powsina po Bielany. Lista atrakcji na trasie jest długa. W części ursynowskiej - Ogród Botaniczny, Las Kabacki, stare Kabaty z rozjeżdżanymi przez samochody wąwozami przypominającymi górskie jary, Pałac Natoliński, Wolica ze starym układem wsi i widokami rodem z Toskanii, siedziba SGGW i ciągnący się za nią rezerwat przyrody, Gucin Gaj, parki i pałace Mokotowa przechodzące w Łazienki i wreszcie proponowana przez was Aleja. Za Starym i Nowym Miastem są Cytadela, Kępa Potocka, Pałacyk Bruhla, Las Bielański. Wszystko to, co najlepsze i najcenniejsze w naszym mieście, znajduje się albo na, albo w bezpośrednim otoczeniu Skarpy.
Zdaję sobie sprawę, że urządzenie Alei na śródmiejskim tylko odcinku to wystarczające wyzwanie, ale apeluję, aby pamiętać o reszcie tej fascynującej formacji geologicznej. Warszawa nie zaczyna się i nie kończy w Śródmieściu. Gdyby tak stworzyć szlak turystyczny Północ-Południe i otworzyć bramy parków i pałaców po drodze, bo o ścieżce rowerowej czy infrastrukturze (toalety, kosze na śmieci, jednolite oznakowanie) pozostaje chyba tylko marzyć.
Jakub Kaliszewski
Przeczytaj także: Rewolucja na skarpie: bulwar z pięknym widokiem
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


