Apartamentowce zamiast zieleni pod skarpą?

Jan Fusiecki
08.09.2009 aktualizacja: 2009-09-07 22:05
A A A Drukuj
Boisko, z którego korzystają teraz uczniowie, może zostać zabudowane Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Na Dynasach mogą wyrosnąć grodzone apartamentowce. Teraz na trawie wypoczywają okoliczni mieszkańcy, uczniowie mają boisko. - Jest kryzys i trzeba szukać dochodów. Na zieleni się nie zarobi. Sprzedaż gruntu w tym rejonie to zastrzyk do kasy miasta - wyjaśniają w ratuszu.
SERWISY
Chodzi o zielone tereny pod skarpą wiślaną na wysokości gmachu Teatru Polskiego, między ulicami Dynasy i Topiel. Od dziesięcioleci służą one okolicznym mieszkańcom oraz uczniom Zespołu Szkół im. Emiliana Konopczyńskiego. Na prowizorycznym boisku odbywają się lekcje wf., bo szkoła ma tylko niewielką salkę gimnastyczną. - Gdy cztery lata temu zostałem tu dyrektorem, za punkt honoru postawiłem sobie jego modernizację - mówi Jerzy Jerzak, szef placówki.

W urzędzie dzielnicy dostał zielone światło. Dowiedział się, że boisko znajduje się na terenie miasta przekazanym szkole w użytkowanie w końcu lat 40. ubiegłego wieku. Budowę nowego obiektu z zapleczem technicznym władze Śródmieścia umieściły w wieloletnim planie inwestycyjnym. Dyrektor wydał ze szkolnej kasy 30 tys. zł na projekt. Inwestycja miała się zacząć na początku przyszłego roku. - Nowe boisko miało służyć szkole, a wieczorami i w weekendy wszystkim chętnym - podkreśla Jerzak.

Skarpa według Starzyńskiego

- My też chcemy, aby powstało tu profesjonalne boisko, a teren zachował charakter rekreacyjny - zapewnia Marcin Rzońca, wiceburmistrz Śródmieścia. Jednak przyznaje, że sprawę jego budowy trzeba zawiesić, bo urzędnicy "z wyższego samorządowego szczebla" zagospodarowanie tego terenu widzą inaczej.

Jak ustaliliśmy, biuro planowania przestrzennego w ratuszu przygotowuje zmianę koncepcji zagospodarowania Dynasów. Ma ona dopuścić w tym miejscu zabudowę mieszkaniową.

Ryszard Pasternak, emerytowany nauczyciel historii zespołu szkół im. Konopczyńskiego, przypomina, że Dynasy (początkowo nazywane Górami de Nassau od nazwiska Karla Ottona von Nassau-Siegena, awanturnika i myśliwego, który pod koniec XVIII w. wżenił się w tutejsze dobra) to tradycyjny teren do rekreacji i uprawiania sportu. Pod koniec XIX w. Warszawskie Towarzystwo Cyklistów zbudowało tu tor kolarski. Zmodernizowany po I wojnie światowej stał się miejscem zawodów światowej rangi. - Zgodnie z koncepcją opracowaną w czasach prezydentury Stefana Starzyńskiego tereny skarpy wiślanej powinny być utkane zielenią - podkreśla Ryszard Pasternak.

Otoczone trawnikami boisko przy ul. Dynasy i poprowadzona już tędy ścieżka rowerowa doskonale wpisują się w tę ideę. - To nasz ulubiony teren wypoczynku w Warszawie: jest gdzie usiąść, napić się kawy. Nie wyobrażamy sobie życia bez niego - usłyszeliśmy od państwa Żurowskich, którzy odpoczywali na leżakach rozłożonych przy ul. Dynasy przy zbiegu z Oboźną. Ich syn Kacper grał w tym czasie w piłkę na boisku.

Zieleń się nie opłaca

Władze Śródmieścia i dyrektor "Konopczyńskiego" nie mają wątpliwości: zgoda na domy mieszkalne na Dynasach oznacza powstanie ogrodzonych apartamentowców. Mieszkańcy nie będą już mogli tu wypoczywać, młodzież z technikum i liceum będzie musiała szukać innego miejsca na lekcje wf., a 30 tys. zł wydane na projekt boiska pójdzie w błoto.

- Najpewniej do tych terenów są roszczenia byłych właścicieli. Jeśli przeznaczymy je pod zieleń i sport, musimy się liczyć z ryzykiem wypłaty bardzo wysokich odszkodowań - wyjaśnia Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.

Inny wysoki urzędnik ratusza dodaje: - A mamy kryzys i trzeba szukać dochodów. Na zieleni się nie zarobi. Sprzedaż gruntu w tym rejonie to poważny zastrzyk inwestycyjny do kasy miasta.

- Słyszałem, że moja szkoła może dostać w zamian tereny pod boisko gdzieś nad Wisłą. Przecież wtedy lekcje wf. musiałyby trwać dwie godziny, bo jedną zajęłoby uczniom dojście na miejsce i powrót do szkoły - ironizuje Jerzy Jerzak. I dodaje: - Nie poddamy się. Zmianę koncepcji zagospodarowania musi uchwalić rada miasta. Będziemy protestować. Moja szkoła działa sto lat. A kadencja obecnych władz Warszawy kończy się w przyszłym roku.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku

Przeczytaj także: Deweloper grodzi al. Rzeczypospolitej



Podziel się

  • Apartamentowce zamiast zieleni pod skarpą? pomysl.po.wypiciu 08.09.09, 10:26

    "Inny wysoki urzędnik ratusza dodaje: - A mamy kryzys i trzeba szukaćdochodów. Na zieleni się nie zarobi. "to fantastyczne ze mozna sie wykpic kryzysem, ale rozumiem z tej wypwiedzi zejak »

  • A moze odbudowac rotunde wg Kozlowskiego? warzaw_bike_killerz 08.09.09, 10:46

    Z panoramami malarskimi? Fundamenty chyba sie ostaly. Badanie archeo trzeba przeprowadzic, niesamowita atrakcja byloby wprowadzictam kulture. Znajdzie sie w dobrym miejscu.»

  • Apartamentowce zamiast zieleni pod skarpą? borys_wars 12.10.09, 18:19

    Ta ekipa z ratusza czuje się jak na własnym folwarku. Teraz będą wmawiać ludziom że ze względu na kryzys (którego podobno wg rządu nie ma w Polsce) będą niszczyć bezpowrotnie tereny na »