Kolorowy asfalt i klomby na rondzie Dmowskiego

Michał Wojtczuk
12.09.2009 aktualizacja: 2009-09-11 22:50
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać rondo Dmowskiego po przebudowie
  • Koncepcja ronda autorstwa Magdaleny Staniszkis
Niebawem rozpocznie się przebudowa ronda przy Rotundzie. Na wysepce pojawi się dwukolorowy asfalt oraz donice z zielenią. - To puder na zmęczoną twarz miasta. Czemu nie ogłoszono konkursu architektonicznego? - żałują architekci.
Rondo na przecięciu Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej to teraz wyspa betonu o średnicy 60 metrów. Jedynym urozmaiceniem są zatrzymujące się tu od czasu do czasu policyjne radiowozy. Teraz Zarząd Dróg Miejskich wspólnie z Zarządem Oczyszczania Miasta zabierają się za jego modernizację. - Wyspa zostanie wyłożona pasami jasno- i ciemnoszarego asfaltu - informuje Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. - Kończy się przetarg na jego dostawcę. Rondo powinno być gotowe do połowy listopada.

Na rondzie i czterech wysepkach tramwajowych pojawią się pomalowane na żółto metalowe pojemniki z zielenią. Na wyspie donice zostaną ustawione tak, by tworzyły dwa koncentryczne koła. Zewnętrzne pojemniki będą wysokie na 40 cm, te wewnątrz będą o 20 cm wyższe. Donice i pasy sprawią, że rondo widziane z góry będzie przypominać tarczę do rzutków.

- Pojemniki są już produkowane. Posadzimy w nich jałowce, tuje i sezonowe kwiaty, które będą wymieniane trzy razy do roku. Np. wiosną w zielone obwódki krzewów wsadzimy 14,5 tys. żółtych i granatowych bratków, jesienią - 4,7 tys. żółtych i ceglastych chryzantem - opowiada Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM.

Projekt modernizacji ronda opracowali Aleksander Haber i Jan Gietka, architekci krajobrazu z biura ochrony środowiska. Koncepcję Aleksander Haber obmyślił osiem lat temu, jeszcze jako dyrektor tego biura.

- Pewnie będzie trochę ładniej, bo zieleń zawsze jest miła dla oczu. Ale to będzie puder na zmęczoną i szarą twarz miasta - żałuje Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. - To najważniejsze skrzyżowanie w mieście. Donice i kolorowy asfalt na pewno nie wyczerpują jego potencjału. Jedyne rondo w Warszawie, które jakoś zmieniło się po 1989 r., to rondo de Gaulle'a. Jego wizerunek zmienili nie urzędnicy, lecz artystka Joanna Rajkowska - postawiła na nim palmę, która - początkowo kontrowersyjna - stała się symbolem miasta. W przypadku ronda Dmowskiego można było ogłosić konkurs dla architektów, plastyków, artystów. Dlaczego nie ustawić na nim rzeźb?

Konkurs na urządzenie tego rejonu ratusz już raz zorganizował. Wielu uczestników (w tym nagrodzone zespoły Magdaleny Staniszkis i Stefana Kuryłowicza) proponowało, żeby na rondzie posadzić drzewa lub całe zamienić w wielki klomb. Inni proponowali rzeźby czy nawet łuk triumfalny. Nagrodzone prace miały stać się podstawą do opracowania spójnej wizji przebudowy centrum miasta, jednak te koncepcje zostały zapomniane, a plan zagospodarowania okolic ronda nie powstał do dziś.

Przeczytaj także: Trasa W-Z głównie dla tramwajów i autobusów



Podziel się

  • Kolorowy asfalt i klomby na rondzie Dmowskiego dziedzicznacytadelafinansjery 12.09.09, 23:59

    Po pierwsze - należy zasypać to śmierdzące, koszmarne przejście podziemne izrobić normalne przejścia dla pieszych. Już się skończyły czasy, kiedy jacyśobłąkańcy wymyślili, że powierzchmia »

  • Zlikwidować w diabły to rondo. misiekka 14.09.09, 12:46

    Zamiast ronda normalne skrzyżowanie ze skrętami tramwajowymi. Czas naprzywrócenie normalności w tym miejscu.»