Gigantyczny smok oszpeci pl. Defilad?
W maju tego roku przez kilka dni straszył mieszkańców Łodzi przy centrum handlowym Manufaktura. W Warszawie czeka na niego miejsce koło Pałacu Kultury, od strony Alej Jerozolimskich, vis-a-vis Kinoteki. Miał się tu pojawić już 10 września, ale organizator pobytu Bestii nie zdobył jeszcze wszystkich zezwoleń.
- Uzyskaliśmy zgodę Pałacu Kultury i dzielnicy Śródmieście. Brakuje nam tylko jednego pozwolenia - twierdzi Monika Adamkiewicz z łódzkiej firmy Park Miniatur SA.
Nazwa dość zaskakująca, zważywszy na rozmiary smoka. Jak czytamy na stronie internetowej firmy, "od ponad dwóch lat zajmuje się organizacją tzw. wędrownych wystaw tematycznych (ang. travelling theme exhibitions) dotyczących różnych zagadnień historii, przyrody, kultury etc.", choć jej głównym celem jest realizacja w Łodzi parku tematycznego "Polska i świat w miniaturze". Do niedawna przed Kinoteką można było oglądać przywiezione przez Park Miniatur wystawy "Mumia" i "Dinolandia". "Bestia" to jednak zupełnie inna skala: 43 m długości, 20 m szerokości, 420 m kw. powierzchni w brzuchu gada.
- Jest to duży smok mieszczący we wnętrzu ekspozycję edukacyjno-rozrywkową. Paszczą się wchodzi, ogonem wychodzi. W środku jest trochę strasznie, ale z zewnątrz całość wygląda bardzo ładnie - uważa Monika Adamkiewicz. Na nasze pytanie, na czym polega walor edukacyjny potwora, odpowiada: - Są w nim pokazane imitacje ludzkich szczątków.
Zamiar przybycia "Bestii" pod Pałac Kultury wywołał popłoch w Urzędzie Dzielnicy Śródmieście.
- Nie tylko nie wydaliśmy na nią żadnej zgody, ale jesteśmy wręcz przerażeni tym monstrum. Burmistrz zapowiedział interwencję - mówi rzeczniczka dzielnicy Urszula Majewska. Przyznaje, że łódzka firma mogła zgłosić w dzielnicowym wydziale kultury zamiar zorganizowania imprezy. - Ale nie skutkuje to uzyskaniem jakiegokolwiek pozwolenia na ustawienie czegoś takiego.
Z punktu widzenia prawa budowlanego nadmuchany smok jest tymczasowym obiektem budowlanym. Nie wymaga pozwolenia na budowę, lecz tylko zgłoszenia na 30 dni przed montażem w dzielnicowym wydziale architektury. Tymczasem sprawa trafiła od razu wyżej - do miejskiego biura architektury i planowania przestrzennego, gdzie negatywnie do "Bestii" odniósł się wydział estetyki przestrzeni publicznej. Jego naczelnik Tomasz Gamdzyk tłumaczy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wyklucza ustawianie tego typu obiektów przed dziedzińcem Kinoteki.
- W tej sytuacji przedsięwzięcie nie mogło być zaopiniowane pozytywnie - oznajmia Tomasz Gamdzyk.
"Bestii" sprzyja za to gospodarz terenu - Zarząd Pałacu Kultury. Jego wiceprezes Andrzej Siezieniewski, będący zarazem dyrektorem pionu sprzedaży i marketingu, odmówił wczoraj rozmowy z "Gazetą".
- Sprawa jest w toku i pan prezes nie będzie teraz rozmawiał - usłyszeliśmy w jego sekretariacie.
Monika Adamkiewicz zachowuje spokój:
- Proszę dzwonić za kilka dni. Jeśli nie uda się przy Pałacu Kultury, postawimy smoka w innym miejscu Warszawy.
Do jamy z tym smokiem
Komentarz Jerzego S. Majewskiego:
Plac Defilad przeżył już niejedno. Niechlujny bazar pełen bud i szczęk, wesołe miasteczko z karuzelami oraz tunelem strachu. Wreszcie (na szczęście już burzoną) halę targową, nazwaną nie wiedzieć z jakiego tytułu Kupieckimi Domami Towarowymi. Teraz centrum stolicy grozi kolejny estetyczny horror.
Dmuchamy potwór, w którego wnętrznościach źli rodzice straszyć będą swoje dzieci rozkładającymi się szczątkami ludzkimi. Brr!
Rozumiem, że nie brak amatorów podobnych rozrywek, jednak protestuję przeciwko oszpecaniu, choćby na dwa tygodnie, ścisłego centrum miasta. Na placu Defilad od lat marzą mi się koparki, które zaczną budować Muzeum Sztuki Nowoczesnej. A tu wciąż i wciąż zaskakiwani jesteśmy kolejnymi spektaklami złego smaku.
Skoro jednak dmuchane paskudztwo musi już stanąć w Warszawie, to może upchnąć je na którymś z warszawskich dworców PKP? To miejsca w sam raz dla tej gadziny. Brud, wyziewy smrodu, estetyczny chaos. Wszystko jak w smoczej jamie! A więc na kolej z tym smokiem!
Przeczytaj także: Warszawiacy powitali mistrzów na pl. Defilad
-
A jednak prof. Maciej Giertych ma rację!
grogreg
15.09.09, 09:58
Smoki i ludzie żyli razem.»
-
Gigantyczny smok oszpeci pl. Defilad?
sun_of_the_beach
15.09.09, 10:51
Myślę, że na Białorusi i w Łodzi ten smok pasował idealnie. Ale może w stolicy to juz nie koniecznie? Może lepiej do Belgradu albo - jeszcze lepiej - do Pekinu albo Pjongjang»
-
Gigantyczny smok oszpeci pl. Defilad?
tadek-1
15.09.09, 11:04
Od kiedy Warszawa zrobila sie taka strachliwa?. Niedawno bali sie Madonny,teraz smoka, niedlugo beda ich straszyc Biurem Prezydenta.»
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


