Wycięli drogi, dali na sylwestra

Jan Fusiecki, Dominika Olszewska
18.09.2009 aktualizacja: 2009-09-17 23:51
A A A Drukuj
Tak miała wyglądać obwodnica na ul. Wiatracznej, wlot do 800-metrowego tunelu pod nowym rondem u zbiegu z ul.Szaserów
- Mimo spowolnienia gospodarczego Warszawa ma wciąż budżet skoku inwestycyjnego - przekonywali wczoraj urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jednak radni zarzucali im nieporadność, lekceważenie potrzeb Pragi, fiasko programu prywatyzacyjnego
SERWISY
Tak radykalnego cięcia wydatków nie pamiętają najstarsi stażem samorządowcy. Przez malejące dochody budżetu miasta ze sprzedaży nieruchomości i z podatków radni musieli wczoraj zdecydować o zmniejszeniu tegorocznych wydatków o blisko 557 mln zł.

Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała, że cięcia nie dotkną oświaty, zdrowia i opieki społecznej. Za to radni radykalnie uszczuplili wydatki inwestycyjne, głównie na transport i drogownictwo. Przez tę decyzję najbardziej ucierpi prawobrzeżna Warszawa. Urzędnicy ratusza przypominali, że zbudują drugą linię metra, która połączy Dworzec Wileński z centrum, i że zaczęły się prace przy budowie trasy mostu Północnego, który umożliwi szybki dojazd na Białołękę. Jednak zrezygnowano ze zbyt kosztownej obwodnicy Pragi (miała połączyć rondo Wiatraczna z Targówkiem). Radni nie chcą też budować Trasy Tysiąclecia, która miała rozładować ruch na Targowej. Wycięto również finalizację budowy Trasy Świętokrzyskiej.

Cięcia oznaczają odłożenie na czas nieokreślony mniejszych inwestycji, np. poszerzenia Wołoskiej czy adaptacji na parking zbudowanego już w tym celu pomieszczania pod stacją metra Plac Wilsona.

- Rozumiem, że na Pradze jest mniej wyborców Platformy niż na przeciwnym brzegu Warszawy, ale Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecywała, że zmodernizuje gruntownie tę dzielnicę. Tymczasem jedyna poważna inwestycja na jej terenie to budowa Muzeum Pragi. Rozumiem, że cała ta dzielnica ma mieć charakter muzealny - ironizował Maciej Maciejowski (PiS).

- Budowa drugiej linii metra to na razie projekt. Jeśli tak dalej pójdzie, będzie powstawała dłużej niż pierwsza - utyskiwał Dariusz Figura (PiS). Zarzucił urzędnikom ratusza brak kreatywności: - O kryzysie wiemy od dawna. W takiej sytuacji trzeba szukać dodatkowych dochodów, np. z prywatyzacji spółek miejskich. Niestety, nie sprzedano żadnej.

Niespodziewanie do grona krytyków ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz dołączył klub Lewicy, który współrządzi Warszawą w koalicji z PO. Dariusz Klimaszewski (SLD) zapowiedział, że jego klub poprze projekt cięć inwestycyjnych, pod warunkiem że zarząd miasta przedstawi w ekspresowym tempie plan powrotu do realizacji skreślonych wczoraj inwestycji. - To radny z Targówka. Rozumiemy jego żal, ta dzielnica ucierpi na cięciach najbardziej - mówili w kuluarach radni PO.

W ostatniej chwili radnym wybranym na Pradze-Południe udało się zachować wcześniej wyciętą inwestycję: modernizację wiaduktu ul. Marsa nad torami kolejowymi i przebudowę pobliskiego skrzyżowania z ul. Żołnierską.

PiS upierał się, by nie rezygnować z budowy obwodnicy Pragi oraz zmniejszyć dotację na stadion Legii, aby miał o jedną trybunę mniej. Nie przekonał koalicji i przeciągał dyskusję, aby nie dopuścić do głosowania. Późnym wieczorem poddał się - cięcia w budżecie radni zatwierdzili. Chwilę później zdecydowali, że mimo kryzysu miasto przeznaczy 3,6 mln zł na zabawę sylwestrową na pl. Konstytucji. Zagrają m.in. Big Cyc, Lady Pank, Stachursky i Edyta Górniak. - To nie jest wielki wydatek, ale zarząd miasta zachował się niestosownie. Nie powinien składać tego projektu w dniu budżetowych cięć. Tego samego dnia nie wysyła się zaproszeń na pogrzeb i jednocześnie na wesele - komentował Wojciech Rzewuski (PO).

Przeczytaj także: Ratusz wycina inwestycje z problemami



Podziel się