Plac Grzybowski zmieni się nie do poznania

Małgorzata Zubik
08.10.2009 aktualizacja: 2009-10-07 19:10
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać plac Grzybowski po remoncie fot. materiały inwestora
  • Projekt nowego placu Grzybowskiego
Oczko wodne, ponad tysiąc roślin, nowe chodniki i latarnie. To wszystko na pl. Grzybowskim, który za dwa lata będzie nowoczesny i otwarty dla mieszkańców. Remont ma się zacząć jeszcze w tym roku.
Wczoraj śródmiejski Zarząd Terenów Publicznych ogłosił przetarg na wykonawcę rewitalizacji placu. Wcześniej były pełne emocji konsultacje z mieszkańcami, konkurs na koncepcję modernizacji, no i przygotowanie projektu. - Zaczęło się od sadzawki, czyli Dotleniacza - przypomina Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia.

Dotleniacz urządziła na pl. Grzybowskim artystka Joanna Rajkowska dwa lata temu. Był atrakcją sezonową, którą mieszkańcy pokochali. - Wtedy pojawił się pomysł rewitalizacji placu. Mamy na to pieniądze, które nie padły ofiarą cięć budżetowych - dodaje burmistrz Bartelski.

Urzędnicy zapewniają, że słuchali głosu warszawiaków. Dlatego będzie więcej zieleni i obowiązkowa woda. - Wśród nowych nasadzeń jest głóg, grad pospolity, trzmielina, astry, liliowce, suchodrzew i wiele, wiele innych - wylicza Renata Kaznowska, dyrektorka ZTP, która nadzoruje modernizację. - Oczko wodne będzie wydłużone, w kształcie włoskiego buta, z kaskadą wodną. A nawet z wodną chmurką, na której tak zależało mieszkańcom. Będzie można nad nim siedzieć na ławkach i odpoczywać.

Ciekawostką jest to, że ławki będą zamocowane na szynach, tak by podczas imprez można było je zsunąć w róg placu. - Czy to prawda, że wszystkie będą bez oparć? - dopytywał jeden z mieszkańców, gdy urzędnicy opowiadali dziennikarzom o remoncie placu.

- Będą i takie z oparciami - usłyszał od Renaty Kaznowskiej.

Do inwestycji podłącza się też Zarząd Dróg Miejskich. - Udało nam się porozumieć z ZTP tak, by remont nie kończył się na placu, a potem był krzywy chodnik i brzydka ulica - tłumaczy Grażyna Lendzion, szefowa ZDM. - Przystanek będzie miał nową wiatę, stylizowaną, podobną do tych w Al. Ujazdowskich i będzie nieco przesunięty w stronę kościoła.

Na placu nie będzie też pomnika poświęconego Polakom, którzy ratowali Żydów. Jak zapewnia dyrektor Kaznowska, miejsce na ich upamiętnienie znajdzie się za zgodą księdza na elewacji kościoła Wszystkich Świętych przy ul. Bagno.

Dzięki modernizacji zieleniec zyska większą powierzchnię kosztem ulicy, chodniki i jezdnia będą pokryte płytami z granitu, pojawią się nowe latarnie w nowoczesnym kształcie. Plac ma żyć także nocą. Przechodniów będzie przyciągać światło. Nie tylko to z latarni. - Będzie też oświetlenie listwowe, które podświetli ławy - tłumaczy dyrektor Kaznowska.

Otwarcie ofert urzędnicy planują na 26 października. Wykonawca będzie miał dwa lata na wykonanie prac. Modernizacja placu pochłonie 8 mln zł.

Jest też szansa, że w końcu zacznie się zmieniać zaniedbana ul. Próżna. Miasto co prawda nie może wiele zdziałać w kamienicach o numerach 12 i 14 z powodu roszczeń dawnych właścicieli i zawiłości formalnych, ale wizerunek ulicy ma zacząć się poprawiać. - Prace zacznie Warimpex, do którego należą kamienice 7 i 9. My będziemy robić nawierzchnię Próżnej, od Warimpexu mamy na to 2,5 mln zł - obiecuje burmistrz Bartelski.

Przeczytaj także: Warszawa chwali się nowym Supersamem



Podziel się