Strajk na budowie Stadionu Narodowego
23.10.2009
aktualizacja: 2009-10-23 13:58
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Podwykonawcy budujący Stadion Narodowy spóźniają się z wypłatami dla robotników. Zastrajkowali już zbrojarze i cieśle, teraz o podobnej formie nacisku myślą operatorzy dźwigów. Główny wykonawca uspokaja, że inwestycja nie jest zagrożona.
ZOBACZ TAKŻE
- Z Narodowego Centrum Sportu zostaje tylko stadion (09-11-09, 10:00)
- Śledztwo po wypadku na budowie Stadionu Narodowego (02-12-09, 23:13)
- Stadion Narodowy jednak nie taki drogi? (14-09-09, 14:32)
- Kibole kontra Legia: argument poniżej pasa (26-10-09, 18:30)
- Znów obrabowano Millennium - "jubileuszowy" napad (24-10-09, 08:00)
- Inspekcja o nieprawidłowościach na Stadionie Narodowym (23-10-09, 18:19)
- Stadion Narodowy: o 12.00 wmurują kamień węgielny (07-10-09, 11:52)
- Stadion Narodowy ma nową stronę i logo (25-09-09, 18:42)
- Stadion Narodowy: zobacz makietę w weekend (24-09-09, 14:46)
- 800 mln zł więcej za Stadion Narodowy (14-09-09, 11:06)
- Stadion Narodowy w technologii Bąblolady (07-09-09, 09:00)
- Stadion Narodowy: przyspieszenie prac (06-09-09, 21:05)
- Nie będzie wysokościowca w Parku Świętokrzyskim (23-10-09, 16:37)
GALERIA ZDJĘĆ
- Stadion Narodowy w nocy (22-10-09, 20:44)
SERWISY
Wykonawca Stadionu Narodowego jest konsorcjum Alpine-PBG S.A.-Hydrobudowa Polska SA. Na budowie codziennie od godz. 6 rano do 3 w nocy pracuje 1300 osób, z czego 150 to nadzór, a reszta - pracownicy fizyczni, zazwyczaj zatrudniani przez podwykonawców.
Jak podaje Życie Warszawy coraz więcej budowlańców rezygnuje z pracy. Narzekają na niskie pensje, które w dodatku nie są wypłacane w terminie. Według informacji ŻW pieniądze wpływają nawet z trzymiesięcznym opóźnieniem.
Taka sytuacja doprowadziła przed miesiące, do strajku zbrojarzy i cieśli. Podwykonawca, u którego się zatrudnili, nie płacił im ponad dwa miesiące. Teraz nad podobnym krokiem zastanawiają się operatorzy żurawi, którzy narzekają, że zarabiają tylko 10 zł na godzinę. - To ciężka i niebezpieczna praca - mówi Życiu Warszawy jeden z nich. Nie chce podawać nazwiska, bo boi się zwolnienia. - Mieliśmy nadzieję na podwyżkę, ale okazuje się, że nic z tego. Dostajemy miesięcznie ok. 1600 - 1700 zł.
"Budowa stadionu podzielona jest na 12 sekcji. Każda z nich ma swojego wykonawcę, którym z reguły jest konsorcjum kilku firm. To ono zleca prace kolejnym podwykonawcom, a ci - jeszcze następnym. Tak tworzą się łańcuszki nawet sześciu, siedmiu spółek, a każda z nich na wysłanie pieniędzy następnej ma 14 dni. Pracownicy nie chcą czekać tak długo i rezygnują" - czytamy w Życiu Warszawy.
Konsorcjum Alpine-PBG SA--Hydrobudowa Polska SA zapewnia, że takie przypadki są incydentalne i nie mają wpływu na postępy budowy. - Wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli docierają do nas sygnały o takich nieprawidłowościach, natychmiast reagujemy - zapewnia w wypowiedzi dla ŻW Karolina Szydłowska. - Przykładowo kilka tygodni temu przy pomocy PIP rozwiązaliśmy problem niewypłaconych pensji dla zbrojarzy. Dzięki naszej mediacji w ciągu kilku dni dostali zaległe pobory.
Budowa stadionu ma skończyć się w połowie 2011 r. i kosztować ponad 1,5 mld zł.
Jak podaje Życie Warszawy coraz więcej budowlańców rezygnuje z pracy. Narzekają na niskie pensje, które w dodatku nie są wypłacane w terminie. Według informacji ŻW pieniądze wpływają nawet z trzymiesięcznym opóźnieniem.
Taka sytuacja doprowadziła przed miesiące, do strajku zbrojarzy i cieśli. Podwykonawca, u którego się zatrudnili, nie płacił im ponad dwa miesiące. Teraz nad podobnym krokiem zastanawiają się operatorzy żurawi, którzy narzekają, że zarabiają tylko 10 zł na godzinę. - To ciężka i niebezpieczna praca - mówi Życiu Warszawy jeden z nich. Nie chce podawać nazwiska, bo boi się zwolnienia. - Mieliśmy nadzieję na podwyżkę, ale okazuje się, że nic z tego. Dostajemy miesięcznie ok. 1600 - 1700 zł.
"Budowa stadionu podzielona jest na 12 sekcji. Każda z nich ma swojego wykonawcę, którym z reguły jest konsorcjum kilku firm. To ono zleca prace kolejnym podwykonawcom, a ci - jeszcze następnym. Tak tworzą się łańcuszki nawet sześciu, siedmiu spółek, a każda z nich na wysłanie pieniędzy następnej ma 14 dni. Pracownicy nie chcą czekać tak długo i rezygnują" - czytamy w Życiu Warszawy.
Konsorcjum Alpine-PBG SA--Hydrobudowa Polska SA zapewnia, że takie przypadki są incydentalne i nie mają wpływu na postępy budowy. - Wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli docierają do nas sygnały o takich nieprawidłowościach, natychmiast reagujemy - zapewnia w wypowiedzi dla ŻW Karolina Szydłowska. - Przykładowo kilka tygodni temu przy pomocy PIP rozwiązaliśmy problem niewypłaconych pensji dla zbrojarzy. Dzięki naszej mediacji w ciągu kilku dni dostali zaległe pobory.
Budowa stadionu ma skończyć się w połowie 2011 r. i kosztować ponad 1,5 mld zł.
Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy
-
Hydrobudowa to im sie sciany na budowie stadionu
biker7
23.10.09, 14:45
rozjechaly he he»
-
Strajk na budowie Stadionu Narodowego
moritani
23.10.09, 15:30
"Budowa stadionu podzielona jest na 12 sekcji. Każda z nich ma swojego wykonawcę, którym z reguły jest konsorcjum kilku firm. To ono zleca prace kolejnym podwykonawcom, a ci - jeszcze »
-
Strajk na budowie Stadionu Narodowego
stalob3
23.10.09, 21:02
To inwestor powinien dbac i sprawdzac przed zapłaceniem kolejnej faktury Generalnemu Wykonawcy, czy ostatni podwykonawcy otrzymali pieniądze z poprzedniej faktury- na zachodzie to »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Alkohol i fajki? Tak, jestem w ciąży
- Tłusty czwartek w Warszawie [NA ŻYWO]
- Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie



