Egzamin z alei Na Skarpie zdany na piątkę

Michał Wojtczuk
08.12.2009 aktualizacja: 2009-12-08 23:42
A A A Drukuj
Student architektury Politechniki Warszawskiej Artur Filip podczas obrony pracy magisterskiej Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Artur Filip, pomysłodawca wytyczenia na koronie skarpy warszawskiej reprezentacyjnej alei dla pieszych na piątkę obronił we wtorek na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej pracę dyplomową poświęconą temu projektowi.
Nagłośniliśmy go w sierpniu. Artur Filip przekonuje, że ciągłość skarpy to wielki atut Warszawy, który można by wykorzystać, wytyczając na jej koronie aleję. To nie jest nowy pomysł, urbaniści i planiści wracają do niego od prawie stu lat. Jednak zaangażowanie Filipa przywróciło tej koncepcji świeżość - gdy opisaliśmy ją w "Gazecie" dostaliśmy mnóstwo listów z entuzjastycznym poparciem. Na zorganizowany przez naszą redakcję spacer po skarpie mimo paskudnej pogody przyszły tłumy. Pod postulatem wytyczenia alei podpisał się minister kultury Bogdan Zdrojewski, a ratusz obiecał zorganizowanie konkursu architektonicznego na urządzenie alei.

- Na wszystkich etapach pracy pokazywałem zbierane materiały na blogu, poddając je konsultacjom społecznym. Nie umieściłem tam gotowej pracy, narzucając swoje zdanie, tylko słuchałem opinii innych - mówił wczoraj podczas obrony swojej pracy dyplomowej Artur Filip.

- Esej będący częścią pracy dyplomowej czyta się z przyjemnością, jest refleksyjny i subiektywny - chwalił studenta dr Tomasz Kazimierski. - Podczas naszych rozmów określił pan siebie jako niedzielnego filozofa - autoironia jest bardzo cenna w naszym zawodzie. Za największe osiągnięcie pana pracy uważam pomysł powiązania Traktu Królewskiego z aleją poprzez ul. Smolną. Ona czeka na odkrycie, wyprowadzenie z niej samochodów, wymianę nawierzchni. Odnowienie budynków może sprawić, że ta ulica będzie wspaniała. Chwała panu także za to, że uwiódł pan dziennikarzy "Gazety Stołecznej", która opisała projekt. Za dużo pochwał? Przesadziłem? - pytał przewodniczącego komisji egzaminacyjnej prodziekana dr hab. inż. arch. Roberta Kunkela. - Nie, nie przesadził pan - lakonicznie odpowiedział prodziekan

Podczas obrony dr Kazimierski poprosił Artura Filipa o ocenienie zaprezentowanego dwa dni wcześniej projektu Muzeum Historii Polski na kładce przerzuconej nad rozcinającą skarpę Trasą Łazienkowską. - Spaja skarpę? Czy też rani ją? - pytał. - Uchylę się od odpowiedzi, z powodu przygotowań do obrony projekt znam z tylko z wizualizacji w internecie. To za mało, by odpowiedzialnie ocenić projekt. Jednak agresywny styk muzeum z Zamkiem Ujazdowskim jest niepokojący - powiedział student. - Jest pan architektem, urbanistą, filozofem i dyplomatą - pochwalił go prodziekan Robert Kunkel. I chwilę później pogratulował mu obronienia pracy na piątkę. Zapowiedział też, że Politechnika spróbuje zainteresować dziełem Artura Filipa stołeczny samorząd. - Podpisaliśmy z miastem list intencyjny o współpracy. Możemy sobie pozwolić, by tego typu prace promować - stwierdził.

Przeczytaj także: Muzeum Historii Polski: supermarket czy ikona?



Podziel się

  • Re: Egzamin z alei Na Skarpie zdany na piątkę robert_wwa 16.12.09, 10:22

    Nic tylko pogratulować i życzyć aby po obronie zapał nie do pomysłu nie zmalał i tyle. Brawo bo takich osób w naszym mieście nadal dość mało, którym się chce po prostu.»