Plac Defilad jak Piazza del Campidoglio? Jest nowy pomysł
14.01.2010
aktualizacja: 2010-01-15 10:14
Jak urządzić hektarowy plac, który powstanie pomiędzy Muzeum Sztuki Nowoczesnej a Pałacem Kultury? - Nie pomnikami, nie rzeźbami i nie zielenią, a raczej subtelnym rysunkiem nawierzchni - uważa szwajcarski architekt krajobrazu Gunther Vogt. Ratusz zapowiada, że ogłosi konkurs architektoniczny
ZOBACZ TAKŻE
- Logo na Pałacu jakieś takie niewyraźne [wideo] (14-12-09, 19:40)
- Tysiące osób przeciwko zburzeniu Pałacu Kultury (01-12-09, 18:57)
- "Nie" dla mdłej architektury na pl. Defilad (20-01-10, 09:00)
- Plac Defilad - życie po życiu KDT (20-01-10, 09:00)
- Kto rozbierze halę KDT pod Pałacem Kultury (01-12-09, 09:00)
- "A może zbombardować PKiN i Dom Partii? To byłaby świetna promocja" (17-11-09, 08:00)
- Wieżowce na pl. Defilad? Dowód, że słoma wyłazi z butów (23-07-10, 10:00)
- 22 lipca znów będzie ważny dla Placu Defilad (03-07-10, 18:57)
- Reklamowa tandeta wraca na pl. Defilad (26-06-10, 09:00)
- Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać miasto (09-02-10, 10:00)
- Naukowcy zbadają niebo i zaproponują kolor Warszawy (09-02-10, 09:00)
- Remont za miejsce na dachu (17-01-10, 11:00)
- Skanska znów na Żoliborzu (15-01-10, 16:44)
- Wysyp dni otwartych (15-01-10, 14:01)
- "PKiN to wina Bieruta. Zamiast tego mogło być metro" (13-11-09, 08:45)
- Działki na pl. Defilad wracają do dawnych właścicieli (04-02-10, 09:00)
- Nowy dworzec tylko dla rowerów pod PKiN (05-11-09, 09:20)
RAPORTY
- Warszawa nie ma problemu ze zbyt małą ilością miejsc publicznych. Kłopot raczej jest z ich jakością i rozmiarami. Są po prostu za duże. Nie mogłem w to uwierzyć, ale Plac Defilad jest największym placem w Europie. Czuję się tu o, taki malutki - mówił w czwartek podczas wykładu w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy Pańskiej słynny szwajcarski architekt krajobrazu Gunther Vogt (projektował m.in. otoczenie galerii sztuki Tate Modern w Londynie).
Jest też współpracownikiem Christiana Kereza, również szwajcarskiego projektanta MSN - zajmował się obmyśleniem przestrzeni przed planowanym na pl. Defilad budynkiem. O pomysłach na urządzenie tego miejsca zaczął opowiadać od tyłu, wyliczając najpierw, co nie powinno się na nim znaleźć. - Przy placu będzie muzeum, więc narzuca się, by ustawić na nim jakąś rzeźbę. Kłopot w tym, że przy już stoi tam rzeźba i to całkiem duża. To Pałac Kultury. Nie da się z nią konkurować - przekonywał. - Zieleń? Można sobie wyobrazić szpalery drzew na obrzeżach placu, ale trzeba najpierw znaleźć jakiś sposób na połączenie ich z parkiem Świętokrzyskim. Chciałbym za to, żeby znalazła się na nim fontanna. Uważam, że woda powinna być za darmo: można podejść, nabrać jej do butelki, napić się, nie trzeba kupować butelkowanej, płacąc za nią wielkim koncernom.
Najważniejszym elementem placu, jego zdaniem, powinna być rysunek nawierzchni. - Mógłby pełnić także rolę drenażu odprowadzającego deszczówkę - mówił Vogt, pokazując swój projekt londyńskiego placu Parliament Square przed brytyjskim parlamentem. Umieścił na nim replikę okrągłego stołu króla Artura a wokół niego linie przypominające orbity elektronów wokół atomu. Skrywają rowki odprowadzające nadmiar wody. Porównywał też warszawski plac do rzymskiego Piazza del Campidoglio. - On też z trzech stron osłonięty jest budynkami. To nie jest tradycyjny plac lecz rodzaj dziedzińca - podkreślał.
Oba te place są jednak znacznie mniejsze od agory przed Pałacem Kultury - rzymski ma mniej więcej 60 na 50 metrów, a londyński - 50 na 40, podczas gdy nasz - - 100 na 100 metrów. - To może być wspaniałe miejsce na imprezy. Ale jakie? Od tych pytań trzeba zacząć projektowanie - radził Szwajcar.
- Liczyłem na odpowiedzi, a po tym wykładzie mam więcej pytań niż kiedy na niego wszedłem - poskarżyłem się półżartem Christianowi Kerezowi.
- To dobrze czy źle? - odpowiedział pytaniem.
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy powiedział nam w czwartek, że ratusz chce zorganizować konkurs architektoniczny na plac między przyszłym muzeum a Pałacem Kultury. Miałby być ogłoszony pod koniec roku, po planowanym na IV kwartał uchwaleniu nowego planu zagospodarowania placu Defilad. Władze miasta nie wykluczają, że w jury konkursu mógłby zasiąść Gunther Vogt.
Pod tym nowym placem, zwanym miejską agorą, ma się znaleźć ogromny, trzykondygnacyjny parking. Z północy na południe, na linii ulic Zielnej i Poznańskiej ma pod nim też przebiegać podziemna ulica, łącząca dwie nowe arterie planowane na placu Defilad - tzw. aleję Parkową na południe od parku Świętokrzyskiego i odrodzoną Chmielną na południe od Pałacu Kultury. Obie te podziemne struktury będą musiały zostać wyposażone w czerpnie powietrza, które zostaną wyprowadzone na zewnątrz. - Nie zeszpecą miejskiej agory. Zostaną ukryte w konstrukcji muzeum i niedoszłego domu kupieckiego - powiedział nam Mariusz Ścisło, architekt pracujący na zlecenie ratusza nad techniczną stroną nowego planu placu Defilad.
Jest też współpracownikiem Christiana Kereza, również szwajcarskiego projektanta MSN - zajmował się obmyśleniem przestrzeni przed planowanym na pl. Defilad budynkiem. O pomysłach na urządzenie tego miejsca zaczął opowiadać od tyłu, wyliczając najpierw, co nie powinno się na nim znaleźć. - Przy placu będzie muzeum, więc narzuca się, by ustawić na nim jakąś rzeźbę. Kłopot w tym, że przy już stoi tam rzeźba i to całkiem duża. To Pałac Kultury. Nie da się z nią konkurować - przekonywał. - Zieleń? Można sobie wyobrazić szpalery drzew na obrzeżach placu, ale trzeba najpierw znaleźć jakiś sposób na połączenie ich z parkiem Świętokrzyskim. Chciałbym za to, żeby znalazła się na nim fontanna. Uważam, że woda powinna być za darmo: można podejść, nabrać jej do butelki, napić się, nie trzeba kupować butelkowanej, płacąc za nią wielkim koncernom.
Najważniejszym elementem placu, jego zdaniem, powinna być rysunek nawierzchni. - Mógłby pełnić także rolę drenażu odprowadzającego deszczówkę - mówił Vogt, pokazując swój projekt londyńskiego placu Parliament Square przed brytyjskim parlamentem. Umieścił na nim replikę okrągłego stołu króla Artura a wokół niego linie przypominające orbity elektronów wokół atomu. Skrywają rowki odprowadzające nadmiar wody. Porównywał też warszawski plac do rzymskiego Piazza del Campidoglio. - On też z trzech stron osłonięty jest budynkami. To nie jest tradycyjny plac lecz rodzaj dziedzińca - podkreślał.
Oba te place są jednak znacznie mniejsze od agory przed Pałacem Kultury - rzymski ma mniej więcej 60 na 50 metrów, a londyński - 50 na 40, podczas gdy nasz - - 100 na 100 metrów. - To może być wspaniałe miejsce na imprezy. Ale jakie? Od tych pytań trzeba zacząć projektowanie - radził Szwajcar.
- Liczyłem na odpowiedzi, a po tym wykładzie mam więcej pytań niż kiedy na niego wszedłem - poskarżyłem się półżartem Christianowi Kerezowi.
- To dobrze czy źle? - odpowiedział pytaniem.
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy powiedział nam w czwartek, że ratusz chce zorganizować konkurs architektoniczny na plac między przyszłym muzeum a Pałacem Kultury. Miałby być ogłoszony pod koniec roku, po planowanym na IV kwartał uchwaleniu nowego planu zagospodarowania placu Defilad. Władze miasta nie wykluczają, że w jury konkursu mógłby zasiąść Gunther Vogt.
Pod tym nowym placem, zwanym miejską agorą, ma się znaleźć ogromny, trzykondygnacyjny parking. Z północy na południe, na linii ulic Zielnej i Poznańskiej ma pod nim też przebiegać podziemna ulica, łącząca dwie nowe arterie planowane na placu Defilad - tzw. aleję Parkową na południe od parku Świętokrzyskiego i odrodzoną Chmielną na południe od Pałacu Kultury. Obie te podziemne struktury będą musiały zostać wyposażone w czerpnie powietrza, które zostaną wyprowadzone na zewnątrz. - Nie zeszpecą miejskiej agory. Zostaną ukryte w konstrukcji muzeum i niedoszłego domu kupieckiego - powiedział nam Mariusz Ścisło, architekt pracujący na zlecenie ratusza nad techniczną stroną nowego planu placu Defilad.
Zobacz także: Jak będzie wyglądało Muzeum Historii Polski
-
PKiN potrzebuje przestrzeni
jankbh
15.01.10, 08:55
Pałac Kultury został tak zaprojektowany, że potrzebuje wokół siebie przestrzeni. Nie da się go zasłonic wieżowcami, każda wyższa zabudowa będzie zgrzytem. Skoro postanowiono Pałac zachować, »
-
g....o bedzie a nie piazza del Campidoglio...
uzdek98
15.01.10, 10:05
jesli wezma sie za to urzedasy, jest gwarancja niepowodzenia na 100%... klasyczny mis, pieniadze beda plynely szerokim strumieniem do 'konsultantow' a na koniec okaze sie, ze nie mozna, bo »
-
Park tylko z iglakow
warzaw_bike_killerz
15.01.10, 15:23
Odwzorowujacy zabudowane kwartaly nieistniejacych ulic.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







