Plac Defilad jak Piazza del Campidoglio? Jest nowy pomysł

Michał Wojtczuk, bart
14.01.2010 aktualizacja: 2010-01-15 10:14
A A A Drukuj
Jedna z koncepcji zagospodarowania pl. Defilad
  • Piazza del Campidoglio - widok z satelity. Wyraźnie widać geometryczne kształty na powierzchni placu
  • Gunter Vogt przedstawia makietę otoczenia przyszłego gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej
  • Gunter Vogt, architekt
  • Plac Defilad
Jak urządzić hektarowy plac, który powstanie pomiędzy Muzeum Sztuki Nowoczesnej a Pałacem Kultury? - Nie pomnikami, nie rzeźbami i nie zielenią, a raczej subtelnym rysunkiem nawierzchni - uważa szwajcarski architekt krajobrazu Gunther Vogt. Ratusz zapowiada, że ogłosi konkurs architektoniczny
- Warszawa nie ma problemu ze zbyt małą ilością miejsc publicznych. Kłopot raczej jest z ich jakością i rozmiarami. Są po prostu za duże. Nie mogłem w to uwierzyć, ale Plac Defilad jest największym placem w Europie. Czuję się tu o, taki malutki - mówił w czwartek podczas wykładu w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy Pańskiej słynny szwajcarski architekt krajobrazu Gunther Vogt (projektował m.in. otoczenie galerii sztuki Tate Modern w Londynie).

Jest też współpracownikiem Christiana Kereza, również szwajcarskiego projektanta MSN - zajmował się obmyśleniem przestrzeni przed planowanym na pl. Defilad budynkiem. O pomysłach na urządzenie tego miejsca zaczął opowiadać od tyłu, wyliczając najpierw, co nie powinno się na nim znaleźć. - Przy placu będzie muzeum, więc narzuca się, by ustawić na nim jakąś rzeźbę. Kłopot w tym, że przy już stoi tam rzeźba i to całkiem duża. To Pałac Kultury. Nie da się z nią konkurować - przekonywał. - Zieleń? Można sobie wyobrazić szpalery drzew na obrzeżach placu, ale trzeba najpierw znaleźć jakiś sposób na połączenie ich z parkiem Świętokrzyskim. Chciałbym za to, żeby znalazła się na nim fontanna. Uważam, że woda powinna być za darmo: można podejść, nabrać jej do butelki, napić się, nie trzeba kupować butelkowanej, płacąc za nią wielkim koncernom.

Najważniejszym elementem placu, jego zdaniem, powinna być rysunek nawierzchni. - Mógłby pełnić także rolę drenażu odprowadzającego deszczówkę - mówił Vogt, pokazując swój projekt londyńskiego placu Parliament Square przed brytyjskim parlamentem. Umieścił na nim replikę okrągłego stołu króla Artura a wokół niego linie przypominające orbity elektronów wokół atomu. Skrywają rowki odprowadzające nadmiar wody. Porównywał też warszawski plac do rzymskiego Piazza del Campidoglio. - On też z trzech stron osłonięty jest budynkami. To nie jest tradycyjny plac lecz rodzaj dziedzińca - podkreślał.

Oba te place są jednak znacznie mniejsze od agory przed Pałacem Kultury - rzymski ma mniej więcej 60 na 50 metrów, a londyński - 50 na 40, podczas gdy nasz - - 100 na 100 metrów. - To może być wspaniałe miejsce na imprezy. Ale jakie? Od tych pytań trzeba zacząć projektowanie - radził Szwajcar.

- Liczyłem na odpowiedzi, a po tym wykładzie mam więcej pytań niż kiedy na niego wszedłem - poskarżyłem się półżartem Christianowi Kerezowi.

- To dobrze czy źle? - odpowiedział pytaniem.

Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy powiedział nam w czwartek, że ratusz chce zorganizować konkurs architektoniczny na plac między przyszłym muzeum a Pałacem Kultury. Miałby być ogłoszony pod koniec roku, po planowanym na IV kwartał uchwaleniu nowego planu zagospodarowania placu Defilad. Władze miasta nie wykluczają, że w jury konkursu mógłby zasiąść Gunther Vogt.

Pod tym nowym placem, zwanym miejską agorą, ma się znaleźć ogromny, trzykondygnacyjny parking. Z północy na południe, na linii ulic Zielnej i Poznańskiej ma pod nim też przebiegać podziemna ulica, łącząca dwie nowe arterie planowane na placu Defilad - tzw. aleję Parkową na południe od parku Świętokrzyskiego i odrodzoną Chmielną na południe od Pałacu Kultury. Obie te podziemne struktury będą musiały zostać wyposażone w czerpnie powietrza, które zostaną wyprowadzone na zewnątrz. - Nie zeszpecą miejskiej agory. Zostaną ukryte w konstrukcji muzeum i niedoszłego domu kupieckiego - powiedział nam Mariusz Ścisło, architekt pracujący na zlecenie ratusza nad techniczną stroną nowego planu placu Defilad.

Zobacz także: Jak będzie wyglądało Muzeum Historii Polski



Podziel się

  • PKiN potrzebuje przestrzeni jankbh 15.01.10, 08:55

    Pałac Kultury został tak zaprojektowany, że potrzebuje wokół siebie przestrzeni. Nie da się go zasłonic wieżowcami, każda wyższa zabudowa będzie zgrzytem. Skoro postanowiono Pałac zachować, »

  • g....o bedzie a nie piazza del Campidoglio... uzdek98 15.01.10, 10:05

    jesli wezma sie za to urzedasy, jest gwarancja niepowodzenia na 100%... klasyczny mis, pieniadze beda plynely szerokim strumieniem do 'konsultantow' a na koniec okaze sie, ze nie mozna, bo »

  • Park tylko z iglakow warzaw_bike_killerz 15.01.10, 15:23

    Odwzorowujacy zabudowane kwartaly nieistniejacych ulic.»