Działki na pl. Defilad wracają do dawnych właścicieli
04.02.2010
aktualizacja: 2010-08-11 18:53
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Kolejna działka na pl. Defilad wróciła do przedwojennych właścicieli: 800 m kw. niedaleko dawnego Hyde Parku i mównicy, którą ustawiono na życzenie PiS. W kolejce czeka 15 działek. Według deklaracji urzędników mają być oddane do końca 2010 r.
ZOBACZ TAKŻE
- Plac Defilad jak Piazza del Campidoglio? Jest nowy pomysł (14-01-10, 21:26)
- Ratusz idzie na wojnę z hazardem. Opłaty ostro w górę (26-02-10, 09:00)
- "Nie" dla mdłej architektury na pl. Defilad (20-01-10, 09:00)
- Plac Defilad - życie po życiu KDT (20-01-10, 09:00)
- Działki obok Pałacu Kultury wracają do właścicieli (16-03-10, 09:00)
- "Nie burzmy pereł architektury. Bądźmy z nich dumni" (06-02-10, 11:00)
- Arkadia sprzedana za ponad 1,5 mld zł (05-02-10, 19:01)
- Co będzie w otoczeniu muzeum na pl. Defilad? (13-01-10, 11:08)
- Pusty plac Defilad doczekał się ekranizacji (29-12-09, 12:00)
- Przystanek Niepodległość - nie tylko defilady i zadymy (11-11-09, 19:12)
- Właściciel działki przy KDT dostanie odszkodowanie (17-02-10, 10:08)
- 22 lipca znów będzie ważny dla Placu Defilad (03-07-10, 18:57)
- Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać miasto (09-02-10, 10:00)
RAPORTY
SERWISY
Porządkowanie okolic Pałacu Kultury i Nauki zaczęło się wiosną zeszłego roku. Po kwerendzie okazało się, że skala roszczeń jest o wiele skromniejsza od wersji, którą powtarzały kolejne ekipy rządzące miastem. Latami mówiło się o dziesiątkach działek, tymczasem doliczono się niecałych 20 roszczeń.
- Niestety, to jednak nie koniec. Są już kolejne - przyznaje wiceprezydent Andrzej Jakubiak. - Tak zwykle bywa, gdy o jakimś terenie robi się głośno. Wtedy zgłaszają się przedwojenni właściciele.
Park coraz bardziej prywatny
Zwrócone 800 m kw. w ścisłym centrum to dziś fragment trawnika - teren sąsiadujący z fontanną, vis-a-vis Pałacu Młodzieży. Kiedyś stała tam kamienica, którą zburzono po decyzji o budowie PKiN. Niedawno miejsce zasłynęło jako nieudany projekt polityczny PiS, który w 2007 r. przeforsował powstanie tu Hyde Parku z mównicą. Idea padła ze względu na brak zainteresowania, mównicę zaś zdemontowano.
Jak ustaliliśmy, niebawem do przedwojennych właścicieli wrócą kolejne kawałki parku otaczającego PKiN od ul. Świętokrzyskiej. Szykowane do zwrotu są trzy kolejne działki o przedwojennych adresach - ul. Pańska 10 i 12. W sumie - przeszło 2,4 tys. m kw.
Według obowiązującego planu zagospodarowania to "zieleń urządzona", co znacznie ogranicza możliwości korzystania ze zwróconych po przeszło 60 latach nieruchomości. Np. 800 m kw. działka przy fontannie może być wykorzystywana pod sezonowe ogródki gastronomiczne. Miasto nie jest na razie zainteresowane kupnem tych działek.
Działki strategiczne
Faktyczną grę ekipa PO toczy o fragmenty placu, na których planuje inwestycje, czyli m.in. Muzeum Sztuki Współczesnej (początek w 2011 r.) i II linię metra (lato 2010 r). Ścisłe centrum ma być wolne od roszczeń, by można było tam budować. Ratusz chce uniknąć ewentualnych sporów własnościowych, które mogłyby zablokować plany inwestycyjne ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Szczególnie, że 2010 to rok wyborów samorządowych.
- Pod Muzeum są trzy roszczenia, teren po dawnym MarcPolu, gdzie planuje się parking, to dwa kolejne, a moja działka sąsiaduje z planowaną budową II linii metra - wylicza Tadeusz Koss, właściciel zwróconych 1,3 tys. m kw. u zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.
Na razie propozycji kupna od miasta nie dostał. Dostali ją za to już przedwojenni właściciele działek pod muzeum i parking.
Wiceprezydent Andrzej Jakubiak potwierdza, że miasto od kilku miesięcy negocjuje warunki, na jakich prywatni właściciele chwilę po zwrocie byliby gotowi sprzedać ich nieruchomości. - Mamy na to pieniądze, kilkadziesiąt milionów, jeśli trzeba będzie - mówi. - To znaczy ile - pytamy? - Poniżej 50 mln zł - informuje Andrzej Jakubiak.
Wnet znaczy do końca roku
Zanim dojdzie do finału operacji na pl. Defilad, trzeba wpisać interesujące miasto działki do ksiąg wieczystych. Na razie sąd miastu odmówił, urzędnicy odwołali się do wyższej instancji.
- Proces zakładania nowych ksiąg wieczystych zwykle zajmuje sporo czasu - tłumaczy Jakub Rudnicki, wicedyrektor miejskiego biura nieruchomości. - Liczymy jednak, że sprawę roszczeń na pl. Defilad uda się nam zakończyć w 2010 r., czyli jak to mówią w górach: "wnet".
Ratusz mógłby wybrać szybsze rozwiązanie, czyli odkupić roszczenia. Ale na to nie godzą się sami przedwojenni właściciele. - Sprzedaż roszczeń jest niestety obłożona podatkiem dochodowym. Przy transakcjach idących w miliony złotych mieliby sporo do zapłacenia fiskusowi - tłumaczy jeden z urzędników. Dlatego wolą najpierw odzyskać grunt, a potem sprzedać go miasta, bo wówczas podatek ominą.
- Niestety, to jednak nie koniec. Są już kolejne - przyznaje wiceprezydent Andrzej Jakubiak. - Tak zwykle bywa, gdy o jakimś terenie robi się głośno. Wtedy zgłaszają się przedwojenni właściciele.
Park coraz bardziej prywatny
Zwrócone 800 m kw. w ścisłym centrum to dziś fragment trawnika - teren sąsiadujący z fontanną, vis-a-vis Pałacu Młodzieży. Kiedyś stała tam kamienica, którą zburzono po decyzji o budowie PKiN. Niedawno miejsce zasłynęło jako nieudany projekt polityczny PiS, który w 2007 r. przeforsował powstanie tu Hyde Parku z mównicą. Idea padła ze względu na brak zainteresowania, mównicę zaś zdemontowano.
Jak ustaliliśmy, niebawem do przedwojennych właścicieli wrócą kolejne kawałki parku otaczającego PKiN od ul. Świętokrzyskiej. Szykowane do zwrotu są trzy kolejne działki o przedwojennych adresach - ul. Pańska 10 i 12. W sumie - przeszło 2,4 tys. m kw.
Według obowiązującego planu zagospodarowania to "zieleń urządzona", co znacznie ogranicza możliwości korzystania ze zwróconych po przeszło 60 latach nieruchomości. Np. 800 m kw. działka przy fontannie może być wykorzystywana pod sezonowe ogródki gastronomiczne. Miasto nie jest na razie zainteresowane kupnem tych działek.
Działki strategiczne
Faktyczną grę ekipa PO toczy o fragmenty placu, na których planuje inwestycje, czyli m.in. Muzeum Sztuki Współczesnej (początek w 2011 r.) i II linię metra (lato 2010 r). Ścisłe centrum ma być wolne od roszczeń, by można było tam budować. Ratusz chce uniknąć ewentualnych sporów własnościowych, które mogłyby zablokować plany inwestycyjne ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Szczególnie, że 2010 to rok wyborów samorządowych.
- Pod Muzeum są trzy roszczenia, teren po dawnym MarcPolu, gdzie planuje się parking, to dwa kolejne, a moja działka sąsiaduje z planowaną budową II linii metra - wylicza Tadeusz Koss, właściciel zwróconych 1,3 tys. m kw. u zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.
Na razie propozycji kupna od miasta nie dostał. Dostali ją za to już przedwojenni właściciele działek pod muzeum i parking.
Wiceprezydent Andrzej Jakubiak potwierdza, że miasto od kilku miesięcy negocjuje warunki, na jakich prywatni właściciele chwilę po zwrocie byliby gotowi sprzedać ich nieruchomości. - Mamy na to pieniądze, kilkadziesiąt milionów, jeśli trzeba będzie - mówi. - To znaczy ile - pytamy? - Poniżej 50 mln zł - informuje Andrzej Jakubiak.
Wnet znaczy do końca roku
Zanim dojdzie do finału operacji na pl. Defilad, trzeba wpisać interesujące miasto działki do ksiąg wieczystych. Na razie sąd miastu odmówił, urzędnicy odwołali się do wyższej instancji.
- Proces zakładania nowych ksiąg wieczystych zwykle zajmuje sporo czasu - tłumaczy Jakub Rudnicki, wicedyrektor miejskiego biura nieruchomości. - Liczymy jednak, że sprawę roszczeń na pl. Defilad uda się nam zakończyć w 2010 r., czyli jak to mówią w górach: "wnet".
Ratusz mógłby wybrać szybsze rozwiązanie, czyli odkupić roszczenia. Ale na to nie godzą się sami przedwojenni właściciele. - Sprzedaż roszczeń jest niestety obłożona podatkiem dochodowym. Przy transakcjach idących w miliony złotych mieliby sporo do zapłacenia fiskusowi - tłumaczy jeden z urzędników. Dlatego wolą najpierw odzyskać grunt, a potem sprzedać go miasta, bo wówczas podatek ominą.
Przeczytaj także: Plac Defilad jak Piazza del Campidoglio? Jest nowy pomysł
-
I dobrze, oddawać złodzieje
three-gun-max
04.02.10, 11:24
Złodzieje za bardzo się przyzwyczaili do cudzej własności i teraz niesamowicie ciężko im oddać ;-)»
-
Działki na pl. Defilad wracają do dawnych właśc...
panbramkarz
04.02.10, 12:40
Nastepna afera ktora sie szykuje ..... czy ktos zwrocil uwage na to ze zwracane sa tylko "drogie" nieruchomosci? czyli takie za ktorych odzyskanie warto sie podzialkowac? Przeciez to zwykle »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


