Po eurosesji: Jak ten ratusz czaruje

Jarosław Osowski
10.03.2010 aktualizacja: 2010-03-09 23:33
A A A Drukuj
Koncepcja pracowni JEMS Architekci przewidywała obok Stadionu Narodowego halę na kongresy i rozgrywki sportowe JEMS ARCHITEKCI
  • Wizyta ekspertów UEFA na budowie Stadionu Narodowego
W sprawie przygotowań Warszawy do Euro 2012 ratusz przynudza litanią swojego chciejstwa, a opozycja tym razem celnie punktuje wpadki urzędników - komentarz Jarosława Osowskiego.

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



To, co zrobił wczoraj wiceprezydent Jacek Wojciechowicz podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta, jest zwykłą kpiną. Przez godzinę wyliczał niemal wszystkie trwające i zakończone w ostatnich latach inwestycje, przekonując, że każda to sukces obecnej ekipy i ma związek z Euro 2012. Nawet odbudowane już dawno temu estakady na Wisłostradzie koło Lasu Bielańskiego, nawet rura pod Wisłą do oczyszczalni ścieków w Białołęce czy ewidentne niewypały drogowców: rozgrzebane od miesięcy remonty al. Wilanowskiej i wiaduktu na Żoliborz przy Dworcu Gdańskim. Jeszcze 30 km tras ekspresowych w budowie, choć jest ich niemal o połowę mniej.

Stołeczne dworce należą do najbardziej zapyziałych w Polsce, ale ratusz poczytuje sobie za sukces naciskanie na kolej, by odpucowała Centralny i przebudowała Wschodni. Może jeszcze zdąży, zanim przyjadą kibice. - Przygotowania idą zgodnie z założony-mi harmonogramami. Większych przeszkód nie ma - czarował Wojciechowicz.

- Tak, jeśli przyjąć harmonogram sprzed miesiąca - zauważył słusznie radny PiS Dariusz Figura i wykazał, że miasto już kilka razy cięło inwestycje, które miały towarzyszyć Euro 2012. Zapewne wiele z nich planowano na wyrost, ale z listy wypadły również te w bliskim sąsiedztwie Stadionu Narodowego: Trasa Tysiąclecia od Grochowskiej do ul. Starzyńskiego, obwodnica Pragi między rondem Wiatraczna a rondem Żaba na Targówku czy spory fragment Trasy Świętokrzyskiej od Wisły do Dworca Wschodniego. Tych cięć nie da się - jak chce ratusz - usprawiedliwić wyłącznie ogólnoświatowym kryzysem. Są to inwestycje, z którymi nasi urzędnicy od dawna nie potrafią sobie po prostu poradzić.

- Kolejne sprawozdania ze stanu przygotowań stawały się nieaktualne już po trzech miesiącach - wytykał radny Figura. Przykład? Umowa z wykonawcą przedłużenia ul. Kijowskiej od Dworca Wschodniego do Zabranieckiej na Targówku Fabrycznym miała być podpisana 12 lutego. Do dziś nawet nie ogłoszono przetargu. To samo z remontem linii tramwajowej wzdłuż Targowej i al. Zielenieckiej - nie ma zapowiadanego na 1 marca pozwolenia na budowę, opóźnia się przetarg na wykonawcę prac.

Opozycja docina, że zamiast inwestycyjnego skoku na Euro 2012 będzie tylko krok. Na to prezydent Wojciechowicz odpiera, że jesteśmy świadkami "boomu inwestycyjnego, który nie ma odniesienia w historii". I z lubością wytyka zapaść w inwestycjach za kadencji PiS. Pamiętamy to, ale ile można? Przecież już za pół roku warszawiacy będą z nich[?] rozliczać Platformę, która zmarnowała przed Euro 2012 wiele okazji. A najbardziej tę do przełomowych zmian na zaniedbanej Pradze, z zagospodarowaniem błoni wokół Stadionu Narodowego na czele.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się

  • Nowych ulic przybyło najwięcej w latach 1971-1980 blendyks 10.03.10, 11:45

    W zasadzie wszystkie dwujezdniowe wylotówki (poza Wałem Miedzeszyńskim) powstały w czasach Gierka gdy prezydentem miasta był inżynier Jerzy Majewski. Wtedy też powstała Trasa Łazienkowska (z»