Europodskoki, czyli co nam zostanie po 2012 r.

Iwona Szpala, Dariusz Bartoszewicz
10.03.2010 aktualizacja: 2010-08-13 11:09
A A A Drukuj
Tak na wizualizacji wygląda otoczenie Stadionu Narodowego z lotu ptaka od strony Saskiej Kępy Fot. materiały prasowe JSK
  • Koncepcja pracowni JEMS Architekci przewidywała obok Stadionu Narodowego halę na kongresy i rozgrywki sportowe
Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy o Euro 2012. PiS: - Miał być wielki skok inwestycyjny w mieście, a zapowiada się kroczek. - To będzie skok na miarę Adama Małysza - replikuje Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta.
Radni zebrali się w ekspresowym tempie. Wniosek o nadzwyczajną sesję i debatę nad Euro opozycyjny PiS złożył w czwartek. Chciał poznać aktualną listę inwestycji, które stołeczna PO przygotowuje na mistrzostwa, i uzyskać deklarację ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz co do przyszłości Stadion City. Pod tą nazwą kryje się miasto sportu, komercji, targów, kongresów i rozrywki z hotelem, które ma być budowane po Euro na blisko 40 ha przy Stadionie.

Dariusz Figura (PiS): - Euro to miał być skok inwestycyjny. A będzie krok, mam nadzieję, że nie kroczek.

Jacek Wojciechowicz (PO), wiceprezydent Warszawy: - Polecimy jak Małysz!

Zanik inwestycji na błoniach

W 2008 r. ratusz, Ministerstwo Sportu i PKP wspólnie rozstrzygnęły konkurs na koncepcję Stadion City. Zabrakło jednak kontynuacji - opracowania szczegółowego (pisaliśmy o tym w tekście "Diabli biorą Stadion City"). Nie był nim zainteresowany minister sportu Mirosław Drzewiecki (PO). Cztery miesiące po jego dymisji trwa przepychanka między ekipą Platformy w ratuszu i w rządzie. Politycy nie potrafią ustalić, co chcą mieć obok Stadionu i kto zapłaci za te inwestycje.

Symbolem niekonsekwencji stała się hala sportowo-widowiska na 20 tys. widzów, którą architekci umieścili przy Narodowym, a Mirosław Drzewiecki zapowiedział jej przenosiny w fatalne miejsce - na Tory Wyścigów Konnych na Służewcu. Tam nie ma stacji PKP, nie będzie też metra.

Wobec braku ruchu po stronie resortu sportu ratusz postanowił: - Przejmujemy inicjatywę. Koncepcję Stadion City przekładamy do projektu planu miejscowego. Mówił o tym Marek Mikos, dyrektor biura architektury. Zdradził, że ministerstwo nadal milczy, nie dostał uwag do planu.

- Założenia były takie: powstaje Stadion Narodowy, a po Euro jego komercyjne otoczenie - przypomniał radny Paweł Turowski (PiS). - Z czasem planowane na błoniach inwestycje gdzieś znikły.

Maciej Maciejowski (PiS) pytał, co dalej z halą widowiskową, przypomniał, że jej budowę obiecywała jeszcze w kampanii wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz. Mówił: - To miał być awans kulturowy dla Pragi. Warszawie brakuje takiego miejsca, tym bardziej że po wpisaniu Sali Kongresowej do rejestru zabytków niewiele można z nią zrobić.

Wojciechowicz zapewnił jednak, że w planie jest słynna już hala. - Wyobrażam sobie, że jest wielu zainteresowanych [budową Stadion City] inwestorów - mówił. Przyznał, że miasto "dostawało wstępne oferty". - Przez kryzys zainteresowanie tematem spadło. Liczymy, że w latach 2010-11 sytuacja się poprawi, a plan zagospodarowania znacznie zwiększy atrakcyjność tego obszaru.

Zadaszenia PKS na Euro

Zaraz po sesji odbyło się jeszcze posiedzenie Doraźnej Komisji ds. Organizacji Euro 2012. - Tracimy czas, nie przygotowujemy inwestycji, które mają powstać po Euro. Np. alejki wokół Narodowego już można planować, by je zrobić. Ale jak rozumiem, wokół ma być błoto i budki bazarowe - stwierdził Figura.

Wiceprezydent Wojciechowicz oponował. - Za kilka miesięcy plan zostanie uchwalony, przesądzi, co i gdzie ma być. Od razu po Euro będzie można budować. Centralny Ośrodek Sportu (zarządza terenem - red.) albo Ministerstwo Sportu niech szuka inwestorów, bo to ich grunt - mówił.

Architekci, którzy wygrali konkurs na Stadion City, próbowali wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi. - Plan wciąż nie jest uchwalony. A nawet jak już będzie, to on nie ustala, w którym miejscu ma się znaleźć np. chodnik łączący Stadion Narodowy ze stacją II linii metra czy jakaś rura pod ziemią. Różne inwestycje powstają ad hoc, na dziko. Za chwilę, po Euro, trzeba je będzie rozbierać albo poprawiać - tłumaczył dr Krzysztof Domaradzki, urbanista, współautor konkursowego Stadion City i powstającego planu.

- Kłopot bierze się stąd, że Ministerstwo Sportu nie zamówiło zlecenia pokonkursowego, które miało te wszystkie szczegóły ustalić - przyznał Wojciechowicz.

- Wciąż brak rozstrzygnięcia, kto ma to wszystko koordynować. Ktoś dla metra narysował rurę i przepompownię ścieków, nie do końca wiadomo, gdzie ma być dworzec PKS - dawał przykłady chaotycznych działań Olgierd Jagiełło z pracowni JEMS Architekci (współautor konkursowego Stadion City).

Wojciechowicz: - Dworzec autobusowy powstanie przy Dworcu Wschodnim PKP.

- Będą prowizoryczne zadaszenia w złym miejscu, bo ratusz nie potrafił kupić działki od Poczty Polskiej. Teraz dostajemy rykoszetem za działania pana Drzewieckiego, który wstrzymywał plan, i za opieszałość miasta. Mamy całe pasmo zaniechań. W ich wyniku powstanie Stadion, a to, co jeszcze musi być gotowe na Euro, jak choćby dworzec PKS, powstanie w kiepskim standardzie i nie tam, gdzie powinno - podsumował dr Domaradzki.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się