Najbrzydszy wieżowiec Warszawy nie przejdzie liftingu
15.03.2010
aktualizacja: 2010-03-15 16:56
- Poprawić wygląd Millennium Plaza? To byłaby trudna operacja kosztująca kilkadziesiąt milionów złotych. Nie ma szans, żebyśmy taką inwestycję przeprowadzili w najbliższych latach - rozwiewa marzenia o modernizacji najbrzydszego warszawskiego wieżowca Jakub Goldzack z firmy Atlas Estates.
ZOBACZ TAKŻE
- Ambasada praw człowieka zamiast apartamentowca (30-03-10, 12:32)
- Targi w Cannes: obowiązkowe targowisko próżności (20-03-10, 10:00)
- 220-metrowy wieżowiec Warsaw Spire powstanie na Woli (17-03-10, 15:53)
- To już pewne: Kupcy z KDT w wieżowcu Millennium Plaza (20-10-09, 14:24)
- KDT przeniesie się do wieżowca w centrum (21-08-09, 09:00)
- Zmodernizują najbrzydszy biurowiec stolicy? (20-08-09, 09:00)
- Nad Jeziorkiem Czerniakowskim stanie apartamentowiec? (23-03-10, 09:00)
116-metrowy biurowiec przy Al. Jerozolimskich, w pobliżu pl. Zawiszy jest prawdopodobnie najbrzydszym warszawskim wieżowcem. Powstał zaledwie nieco ponad dziesięć lat temu, ale zestarzał się jeszcze, zanim jego budowa dobiegła końca. Zaprojektowany przez tureckiego architekta Vahapa Toya gmach jest architektonicznym i urbanistycznym kuriozum. Wyskakuje znienacka spomiędzy siedmio-ośmiopiętrowych kamienic. Na elewacji ma hektary białych i niebieskich kafelków, które budzą skojarzenia z dnem basenu albo kabiną prysznicową. Inwencja Toya sprawiła, że jeszcze cztery lata po oddaniu do użytku biurowiec był zajęty ledwie w jednej trzeciej. Najemców odstraszały dwa ciasne podziemne parkingi, które dopiero po latach zostały połączone tunelem i to, że pomiędzy szóstym a 28.piętrem kursowały tylko cztery windy. W 2003 r. właściciel zafundował budynkowi facelifting, m.in. poszerzając niefunkcjonalny parking i dodając na fasadzie dodatkowe szybkobieżne windy. Jednak ani o jotę nie poprawiło to sylwetki budynku.
Centrum rynku, które nie zasypia nigdy
W 2008 r. kupnem biurowca interesował się fundusz Akron. Na jego zlecenie szwajcarscy architekci z firmy Zechner & Zechner zaprojektowali projekt przebudowy wieżowca. Zaproponowali, by zmienić kolorystykę budynku na stalowo-szarą, a zaokrąglony przeszklony fronton przesłonić lekką aluminiową siatką z rombowymi oczkami budzącą skojarzenia z "ogórkowym" wieżowcem Swiss Re z Londynu. Ale transakcja nie doszła do skutku i budynek pozostał własnością firmy Atlas Estates.
- Modernizacja Millennium Plaza byłaby operacją kosztującą kilkadziesiąt milionów złotych. Nie sądzę, żebyśmy mogli ją przeprowadzić w najbliższych latach - nie pozostawia złudzeń Jakub Goldzack z Atlas Estates. - Z zewnątrz się zestarzał i na pewno minie kilka lat, zanim osiągnie wysoki standard wewnątrz, ale traktujemy ten budynek, jako cenny element naszego portfela nieruchomości. Mamy kilka pomysłów na jego ożywienie. Myślę, że do końca roku w pełni wynajęta zostanie cześć handlowa budynku, którą realizujemy wspólnie ze spółką Centrum Dobrych Cen (to spółka założona przez kupców z zamkniętej hali KDT z placu Defilad - red.). Przymierzamy się też do przeróbki trzech ostatnich kondygnacji, ale jest za wcześnie, by o tym mówić - mówi tajemniczo.
Centrum rynku, które nie zasypia nigdy
W 2008 r. kupnem biurowca interesował się fundusz Akron. Na jego zlecenie szwajcarscy architekci z firmy Zechner & Zechner zaprojektowali projekt przebudowy wieżowca. Zaproponowali, by zmienić kolorystykę budynku na stalowo-szarą, a zaokrąglony przeszklony fronton przesłonić lekką aluminiową siatką z rombowymi oczkami budzącą skojarzenia z "ogórkowym" wieżowcem Swiss Re z Londynu. Ale transakcja nie doszła do skutku i budynek pozostał własnością firmy Atlas Estates.
- Modernizacja Millennium Plaza byłaby operacją kosztującą kilkadziesiąt milionów złotych. Nie sądzę, żebyśmy mogli ją przeprowadzić w najbliższych latach - nie pozostawia złudzeń Jakub Goldzack z Atlas Estates. - Z zewnątrz się zestarzał i na pewno minie kilka lat, zanim osiągnie wysoki standard wewnątrz, ale traktujemy ten budynek, jako cenny element naszego portfela nieruchomości. Mamy kilka pomysłów na jego ożywienie. Myślę, że do końca roku w pełni wynajęta zostanie cześć handlowa budynku, którą realizujemy wspólnie ze spółką Centrum Dobrych Cen (to spółka założona przez kupców z zamkniętej hali KDT z placu Defilad - red.). Przymierzamy się też do przeróbki trzech ostatnich kondygnacji, ale jest za wcześnie, by o tym mówić - mówi tajemniczo.
Przeczytaj także: 167-metrowy wieżowiec stanie przy Grzybowskiej
-
Wcale nie jest najbrzydszy
sorc108
15.03.10, 18:40
Jakaś odmiana wśród tych wszystkich szaraków i rożnych dziwactw. Ten budynek ma ładną kolorystykę i się przyjemnie wyróżnia z bylejakości. »
-
Re: Najbrzydszy wieżowiec Warszawy nie przejdzie
arceli
15.03.10, 18:57
Nie jest może najpiękniejszy, ale w Warszawie jest wiele budynków brzydszych i w gorszym stanie. Po co zatem wywalać kilkadziesiąt milionów złotych w jakieś liftingi?»
-
Najbrzydszy wieżowiec Warszawy to palac kultury
snowbird1
13.07.10, 18:33
ten w porownaniu z palacem kulturyto samo piekno»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?





