Nici z prywatnych biznesów ratusza

Michał Wojtczuk
18.03.2010 aktualizacja: 2010-03-17 19:25
A A A Drukuj
Projekt nowej wiaty materiały prasowe
Miało być kilkanaście miejskich inwestycji za prywatne pieniądze. Ostał się tylko jeden projekt: wiaty przystankowe. A co z siecią podziemnych garaży w centrum, szpitalem w Białołęce, nowymi czynszówkami?
Jeszcze w marcu ratusz powinien ogłosić przetarg dla firm, które ustawią na przystankach 1580 wiat. Część z nich według wizji Towarzystwa Projektowego wybranej w konkursie już cztery lata temu. Zwycięzca dostanie koncesję na czerpanie przez kilkanaście lat zysków z reklam na wiatach. To ma pokryć koszt ich ustawienia. Paweł Pawłowski, wicedyrektor miejskiego biura obsługi inwestorów, planuje, że operatora wiat poznamy jesienią, a ich montaż potrwa dwa-trzy lata.

Kłody pod garażami

To jedyny projekt partnerstwa prywatno-partnerskiego, jaki ratusz zrealizuje w najbliższym czasie. A w lutym zeszłego roku miejscy urzędnicy zapowiedzieli ich kilkanaście, zachwalając jako receptę na kryzys. "Jako jedyny samorząd w Polsce jesteśmy przygotowani do partnerstwa publiczno-prywatnego" - mówił wiceprezydent Jarosław Kochaniak.

Trochę przesadził. W lesie wciąż jest np. zapowiadany rok temu jako priorytetowy projekt budowy czterech podziemnych parkingów w Śródmieściu. Od tamtej pory ratusz nie potrafi rozwiązać problemów z działkami. - By zbudować garaż pod ul. Emilii Plater, trzeba dokupić wąski pasek ziemi. Jego właściciel od 60 lat jest nieznany, a tzw. specustawa drogowa nie pozwala wywłaszczać gruntu pod parkingi podziemne. Poza tym tej ulicy nie można ruszać do końca 2013 r., bo tędy będzie prowadzić objazd rozkopanej pod metro Świętokrzyskiej - mówi wicedyrektor Pawłowski.

Spadkobiercy dawnych właścicieli zgłosili też roszczenia do terenu na pl. Defilad. Na pl. Teatralnym konserwator zabytków musi zbadać georadarem pozostałości po XVII-wiecznych piwnicach. Nie ma na to pieniędzy. Czwarty parking, pod ul. Sienkiewicza, jest najmniej atrakcyjny dla prywatnego partnera, bo nie ma tam miejsca na rampy wjazdowe - trzeba montować kosztowny automatyczny system parkowania aut. - Trudno określić termin ogłoszenia przetargu na firmę, która zbuduje te garaże - przyznaje dyrektor Pawłowski.

Po cichu do zamrażarki

Jako priorytet miasto podawało też modernizację i rozbudowę spalarni śmieci na Targówku. Pawłowski: - Doradcy pracują nad analizą tej inwestycji. Ma być gotowa jesienią. Byłoby sukcesem, gdyby przetarg na prywatnego partnera udało się ogłosić przed końcem tej kadencji samorządu.

O innych wyliczanych w 2009 r. projektach mówi dyplomatycznie: nie są traktowane priorytetowo. To oznacza, że nic się z nimi nie dzieje. Zresztą z niektórych planów ratusz po cichu się wycofał. Nikt nie mówi już o budowie prywatnej linii tramwajowej do Piaseczna, bo okazało się, że trzeba by zburzyć kilka wiaduktów na Puławskiej.

Dla szpitala w Białołęce, który miała postawić prywatna firma, ratusz cały czas szuka działki. Dopiero, gdy ją znajdzie, zleci analizy, które wskażą, jak duża ma to być placówka.

W zeszłym roku miejscy urzędnicy rozmawiali też z deweloperami, którzy mieli budować domy komunalne. - Ale raczej nie byłyby dla nich dochodowe - przyznaje dyrektor Pawłowski. Może firmy skuszą się jeszcze możliwością dorobienia na wynajmie powierzchni handlowo-usługowych w parterach. - Dopuszczamy też, że miasto będzie dopłacać deweloperom, by pokryć im stratę - mówi Pawłowski. Nie prościej byłoby sprzedać działki, a potem hurtowo kupić ze zniżką mieszkania na wolnym rynku? Według ratusza to droższe rozwiązanie.

Tryskają tylko pomysłami

W ratuszu trwają "analizy" kolejnych pomysłów na współpracę z prywatnym biznesem. Pawłowski: - Są inwestorzy, którzy proponują zmianę oświetlenia ulic na diody, instalację toalet miejskich, rewitalizację zabytków, budowę sieci przedszkoli. Sprawdzamy, co należy zmienić, by projekt zrealizować. Niestety, najczęściej wychodzi nam, że miasto musiałoby dopłacać do inwestycji, a na to nie ma pieniędzy. Zapewnia jednak, że miasto wciąż jest żywo zainteresowane programami partnerstwa. Przekonuje: - Prace przedwstępne do projektu realizowanego w ramach PPP często trwają dwa-trzy lata, dlatego do wielu z nich się jeszcze przygotowujemy.

Przeczytaj także: 220-metrowy wieżowiec Warsaw Spire powstanie na Woli



Podziel się

  • Urzędnicza żenada robot_humano 18.03.10, 11:46

    Szpital Południowy - dupaCzajka - módlmy się do Brukselispalarnia - na ostrzu nożaparkingi podziemne - dupawiadukt przy gdańskim - dupaŻelazna - do rozpier...nia 3 lata po »

  • Nici z prywatnych biznesów ratusza jackers_ea 19.03.10, 16:14

    Warszawiacy wybierzcie Prezydenta swojego miasta .Obecnie każdy dzień"rządzenia" to Wasza strata.Zbieżcie podpisy.Nie jest za póżno»