Budowa parku fontann rusza pod obstrzałem krytyki
06.05.2010
aktualizacja: 2010-05-05 19:10
fot. materiały inwestora
Widowiskowy szpaler fontann u podnóża skarpy Starego Miasta powinien być inwestycją, która wszystkich zachwyca. A jednak krytykują ją urbaniści, historycy sztuki, mieszkańcy, a nawet polski komitet ds. UNESCO. Jak się udało tego dokonać?
ZOBACZ TAKŻE
- Śpieszmy się cieszyć fontanną, tak szybko ją wyłączą (13-11-10, 08:00)
- Fontanny zamiast drzew - co to za atrakcja? (28-02-10, 22:00)
- Szaleństwo multimedialnych fontann pod Starówką (29-04-11, 09:00)
- Miasto żywe czy w formalinie? (13-09-10, 17:00)
- Fontanna-pułapka znów zadziała. Ale będzie bezpieczna (12-05-10, 16:35)
- Czy Mokotów doczeka się nowego ratusza? Nie wiadomo (07-05-10, 09:00)
- Film z warszawskiego studia podbija Expo w Szanghaju (06-05-10, 10:34)
- Wolę fontanny od topoli (26-02-10, 12:00)
- Zatrzymajcie rzeź drzew Na Podzamczu (25-02-10, 09:00)
- Mieszkańcy Starówki walczą o wycinane drzewa (09-02-10, 09:00)
SERWISY
W środę robotnicy firmy Mostostal Warszawa zaczęli pierwsze prace na terenie skweru im. I Dywizji Pancernej w Warszawie. Ogrodzili okolice starej fontanny, zorganizowali zaplecze budowy, a w ciągu najbliższych dni skują betonową nieckę, do której wpada woda. Na jej miejscu ma powstać multimedialny park fontann. Długi na 120 metrów szpaler tryskających w górę strumieni będzie sterowany za pomocą skomputeryzowanego systemu dającego możliwość ustawienia ogromnej liczby kompozycji. Po zmierzchu fontanny będą podświetlane, a na fontannie głównej zainstalowane zostaną dysze tworzące ekran wodny, na którym wyświetlane będą kilkuminutowe filmy o Warszawie.
To brzmi jak atrakcja turystyczna, z której powinni być zadowoleni wszyscy warszawiacy. Tymczasem ta inwestycja budzi powszechną krytykę. Protestują mieszkańcy Starego Miasta, bo pod budowę fontann wycięto drzewa. W tym topole, które, jak zapewnia Jacek Dobrowolski, mieszkaniec, rosły od 120 lat i miały sześciometrowy obwód pnia. W lutym Anna Stasiewicz, wicedyrektor Zarządu Terenów Publicznych, mówiła, że już wycięto 20 topoli, przekonując, że większość z nich była chora. Zapowiadała kolejne wycinki i przesadzenia. - Na skwerze rośnie 196 drzew. Po spotkaniach z mieszkańcami i interwencji stołecznego konserwatora zabytków wycięliśmy tylko 11 drzew bezpośrednio kolidujących z inwestycją - zapewnia Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. - Kilka zostanie przesadzonych - dodaje. I wylicza, że w okolicy zostanie dodatkowo posadzonych aż 270 grabów, 17 jabłoni oraz trzy wysokie na 9 metrów klony.
Na fontanny krzywi się też Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. A to dlatego, że mało znana pracownia Forma Studio Architektoniczne, która zaprojektowała inwestycję, nie została wybrana w konkursie architektonicznym, lecz po prostu dostała zlecenie od Zarządu Terenów Publicznych. "Rejon Starego i Nowego Miasta zasługuje na szczególną dbałość i pieczołowitość w traktowaniu jego walorów urbanistycznych i krajobrazowych. Każda ingerencja nowych elementów w ten kultowy wręcz widok powinna być poprzedzona dokładnymi studiami, a w przypadku podjęcia decyzji o wzbogaceniu tego rejonu nowymi elementami powinien być rozpisany konkurs" - napisał kilka dni temu w cierpkim liście do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz prezes Wacławek.
- Inwestycja powstaje w strefie buforowej wokół Starego Miasta, które jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO - zwraca z kolei uwagę Sławomir Ratajski, sekretarz generalny polskiego komitetu ds. UNESCO. - Bardzo ważną zasadą, którą kieruje się UNESCO, jest współzarządzanie z mieszkańcami, wszystkie inwestycje powinny być z nimi konsultowane. Poza tym konieczne jest bardzo dokładne zbadanie, czy inwestycja nie przesłoni lub nie zdominuje panoramy Starego Miasta. Przypomina, że wykreślono z listy światowego dziedzictwa Drezno, w którym władze miejskie zbudowały most ingerujący w chronioną sylwetkę miasta.
Budowa fontann oraz modernizacja skweru (oprócz dosadzenia zieleni pojawią się tam m.in. nowe ławki i zmieniona zostanie nawierzchnia alejek) będzie kosztować prawie 11,5 mln zł. Park fontann ma być gotowy na przełomie tego i przyszłego roku.
To brzmi jak atrakcja turystyczna, z której powinni być zadowoleni wszyscy warszawiacy. Tymczasem ta inwestycja budzi powszechną krytykę. Protestują mieszkańcy Starego Miasta, bo pod budowę fontann wycięto drzewa. W tym topole, które, jak zapewnia Jacek Dobrowolski, mieszkaniec, rosły od 120 lat i miały sześciometrowy obwód pnia. W lutym Anna Stasiewicz, wicedyrektor Zarządu Terenów Publicznych, mówiła, że już wycięto 20 topoli, przekonując, że większość z nich była chora. Zapowiadała kolejne wycinki i przesadzenia. - Na skwerze rośnie 196 drzew. Po spotkaniach z mieszkańcami i interwencji stołecznego konserwatora zabytków wycięliśmy tylko 11 drzew bezpośrednio kolidujących z inwestycją - zapewnia Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. - Kilka zostanie przesadzonych - dodaje. I wylicza, że w okolicy zostanie dodatkowo posadzonych aż 270 grabów, 17 jabłoni oraz trzy wysokie na 9 metrów klony.
Na fontanny krzywi się też Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. A to dlatego, że mało znana pracownia Forma Studio Architektoniczne, która zaprojektowała inwestycję, nie została wybrana w konkursie architektonicznym, lecz po prostu dostała zlecenie od Zarządu Terenów Publicznych. "Rejon Starego i Nowego Miasta zasługuje na szczególną dbałość i pieczołowitość w traktowaniu jego walorów urbanistycznych i krajobrazowych. Każda ingerencja nowych elementów w ten kultowy wręcz widok powinna być poprzedzona dokładnymi studiami, a w przypadku podjęcia decyzji o wzbogaceniu tego rejonu nowymi elementami powinien być rozpisany konkurs" - napisał kilka dni temu w cierpkim liście do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz prezes Wacławek.
- Inwestycja powstaje w strefie buforowej wokół Starego Miasta, które jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO - zwraca z kolei uwagę Sławomir Ratajski, sekretarz generalny polskiego komitetu ds. UNESCO. - Bardzo ważną zasadą, którą kieruje się UNESCO, jest współzarządzanie z mieszkańcami, wszystkie inwestycje powinny być z nimi konsultowane. Poza tym konieczne jest bardzo dokładne zbadanie, czy inwestycja nie przesłoni lub nie zdominuje panoramy Starego Miasta. Przypomina, że wykreślono z listy światowego dziedzictwa Drezno, w którym władze miejskie zbudowały most ingerujący w chronioną sylwetkę miasta.
Budowa fontann oraz modernizacja skweru (oprócz dosadzenia zieleni pojawią się tam m.in. nowe ławki i zmieniona zostanie nawierzchnia alejek) będzie kosztować prawie 11,5 mln zł. Park fontann ma być gotowy na przełomie tego i przyszłego roku.
Rok na budowie mostu Północnego. Co już powstało?
-
Inwestycja budzi powszechną krytykę? Doprawdy?
dorsai68
06.05.10, 10:39
Jacek Dobrowolski, Jakub Wacławek, Sławomir Ratajski, to są zaledwie trzy głosy w dyskusji kontestujące budowę parku fontann. Jak na "powszechną krytykę" to jednak ciut mało. Pan Dobrowolski»
-
obstrzelac, redaktorku
saguar_bro
06.05.10, 14:30
to mozesz deske klozetowa; ostrzal, nie obstrzal!»
-
Budowa parku fontann rusza pod obstrzałem krytyki
w1-l
06.05.10, 16:12
Bardzo dobry pomysł.Protestują kontestujący psełdo-ekolodzy. Szum wisłostrady zostanie zlikwidowany jak ją przebudujemy w tunelu.Waldemar»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


