Warszawiacy nie chcą już kupować mieszkań nad Wisłą?

Michał Wojtczuk
02.06.2010 aktualizacja: 2010-06-04 12:09
A A A Drukuj
Walka z wodą na osiedlu przy Kaszmirowej Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Deweloperzy do niedawna zachwalali swoje osiedla, podając w metrach ich odległość od Wisły. Po powodzi zaczęli podawać w metrach ich wysokość ponad nurtem rzeki.
Według prognoz hydrologów w środę poziom wody w Wiśle opadnie w Warszawie poniżej czterech i pół metra, a w czwartek - poniżej czterech metrów. To prawie dwa razy mniej niż podczas fali kulminacyjnej, która kilkanaście dni temu przetoczyła się przez stolicę. Obyło się prawie bez strat, ale strach był. Przez prawie tydzień żyliśmy w niepewności, czy wały wytrzymają napór gigantycznych mas wody. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz na kilka dni zamknęła nawet szkoły i przedszkola w dzielnicach zagrożonych powodzią. Nie każdy zwrócił uwagę, że pani prezydent mówiła tylko o zagrożeniu potencjalnym. Mało kto zwrócił także uwagę na to, że ekstremalnie wysoką, tzw. tysiącletnią wodę przedstawiały upublicznione przez ratusz mapy, na których pod wodą znalazła się m.in. nie tylko spora część Wawra, pół Wilanowa i Siekierki, ale też Stegny, wschodnia część Powiśla, Gocław oraz prawie cała Białołęka. U wielu pozostało poczucie niepewności co do bezpieczeństwa domów położonych nad rzeką. I tę niepewność do dziś odczuwają deweloperzy osiedli w Wawrze, na Siekierkach, czy Zawadach.

Telefon milczy

- Trochę za mało czasu minęło, żeby powiedzieć, czy wielka woda miała jakiś wpływ na atrakcyjność tego rejonu, ale faktem jest, że przez ten tydzień telefon w biurze sprzedaży milczał - mówi Karol Kulesza z agencji Locus sprzedającej domy na osiedlu Quatris pomiędzy Bruzdową a Wałem Zawadowskim. - Ani jednego telefonu od powodzi - wtóruje mu pani w biurze sprzedaży osiedla Kwintet Wilanów powstającego przy ul. Bruzdowej.

- Nam woda trochę zahamowała sprzedaż - przyznaje Jacek Tarasiewicz z firmy HTC Invest, która buduje osiedle w Wawrze, u zbiegu Kaszmirowej i Jeziorowej. A firma Notabilis, która sprzedaje domy na osiedlu Brzozowy Park przy ul. Ogórkowej w Wawrze, ostatnio poprawiła opis osiedla na stronie internetowej. Obecnie zaczyna się on tak: „Nasze osiedle pod względem geomorfologicznym położone jest na terenie nadzalewowym, na tzw. tarasie praskim. Rzędne wysokościowe osiedla wynoszą 9,9 - 10,4 metra powyżej poziomu » 0 «Wisły”. - Mieliśmy dużo telefonów od naszych klientów zaniepokojonych pojawiającymi się w mediach informacjami, że zagrożone powodzią są m.in. tereny przy Ogórkowej - mówi Dorota Wachowicz, przedstawicielka inwestora. Zapewnia: - Nic nie zamokło, nic nie podmokło. Jest suchutko, zapraszam, proszę obejrzeć.

Nie dajmy się zwariować

Robert Lasota, wiceburmistrz Wilanowa, podkreśla, że Zawady to bezpieczne miejsce do mieszkania: - Nikt nie pamięta tak wysokiej wody, a Wał Zawadowski w żadnym miejscu nie został naruszony. Ten rejon ma plan zagospodarowania ustalający, jak blisko wału wolno budować. Zawiera zapisy ostrzegające, że budowa piwnicy lub podziemnego garażu wymaga izolacji ciężkiej. Nie dajmy się zwariować, tu można stawiać domy - apeluje.

Mniej jasna sytuacja jest w Wawrze. Plan zagospodarowania dla terenów położonych w pobliżu wału dopiero powstaje. Będzie musiał uwzględniać zagrożenia, jakie niesie wysoka woda. Na razie domy powstają tam na podstawie warunków zabudowy, które tak dogłębnych analiz nie wymagają.

Przeczytaj także: Wszystko o wielkiej fali w Warszawie



Wysoka fala w Warszawie. Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

  • Gdzie w Warszawie nie wyleje ? 23kobieta 02.06.10, 14:28

    Chyba tylko na skarpie wislanej , w Górze Kalwarii, Nad Wkrą wysoko , nad Wisła od Modlina do Płocka, itd.Ale gdzieś trzeba mieszkać ?»