Czy to już koniec praskiej parowozowni?
18.06.2010
aktualizacja: 2010-06-17 22:47
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Stara praska parowozownia częściowo zniszczona przed rokiem przez dewelopera przestaje być zabytkiem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że decyzja o jej wpisie do rejestru jest nieważna
ZOBACZ TAKŻE
- Bielany: W świetle prawa zburzyli cenną willę (14-07-10, 11:00)
- Ruch w obronie konserwatora. Wstawią się u ministra (28-08-10, 14:00)
- Konserwator zwolniona za parowozownię. PINB upomniany (27-08-10, 08:00)
- Stolica upokorzona. Kto winien zburzenia parowozowni? (27-07-10, 21:59)
- Po praskiej parowozowni została tylko kupa gruzu (24-07-10, 16:02)
- Mieszkania i sklepy zamiast odbudowanej synagogi? (22-06-10, 10:00)
- Rok po barbarzyńskiej rozbiórce: żądamy wywłaszczenia (25-04-10, 15:16)
- Nie ma już czego ratować z parowozowni (06-05-09, 12:40)
- Na ratunek praskiej parowozowni (11-04-09, 09:00)
O zniszczeniu i dalszym losie XIX-wiecznego budynku przy Wileńskiej rozmawiali uczestnicy wczorajszej debaty w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Złą wiadomość z sądu ogłosiła Jolanta Wiśniewska z Muzeum Pragi. - Nasze spotkanie jest więc podzwonnym dla parowozowni - stwierdziła.
Powodem decyzji sądu miał być fakt, że w chwili wpisywania budynku do rejestu w maju 2009 r., hala była już w dużej części zburzona przez inwestora.
O historii i wartości budowli przy Wileńskiej mówił dr Zbigniew Tucholski, szef Polskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Wąskotorowych i pracownik Katedry Transportu Szynowego Politechniki Śląskiej. Wzniesiona w latach 1860-62 hala parowozowni była najstarszym zachowanym obiektem na terenie warszawskiego węzła kolejowego, a konstrukcja jej dachu i podpierające ją słupy z nitowanych blachownic to unikat w skali Polski. - Ten typ stalowej konstrukcji mają jeszcze tylko most w Bytomiu i warsztaty wagonowe w Gliwicach - podkreślał dr Tucholski.
Parowozownia przestała pełnić swoją funkcję w 1947 r. Potem mieściła magazyny kolejowe. Ostatnio wynajmowały ją prywatne firmy. Jej teren z budynkami kupiła od PKP firma Budrem z Ostrowa Wielkopolskiego. Wydział architektury na Pradze-Północ wydał jej pozwolenie na rozbiórkę i w maju zeszłego roku zaczęła burzyć. Miesiąc wcześniej wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska wszczęła procedurę wpisywania starej parowozowni do rejestru, co wstrzymuje wszelkie roboty. Ostatecznie wpisu dokonała już w momecie, gdy koparka rozjechała większość hali.
- Ten obiekt za późno znalazł się w rejestrze. Tak samo było niedawno z fabryką Kamlera na Woli. Na takie sytuacje trzeba reagować wcześniej. Musimy wyciągnąć z nich wnioski - przyznała wczoraj Barbara Jezierska.
Od jej decyzji Budrem odwołał się do generalnego konserwatora zabytków, ale piastujący wtedy to stanowisko Tomasz Merta podtrzymał wpis. Inwestor nie dał za wygraną i poszedł do sądu. Co będzie dalej z parowozownią? - Nie znamy uzasadnienia wyroku. Trudno nam wyrokować - rozkładała ręce stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka.
- Ruch jest po stronie nowego generalnego konserwatora zabytków. Może jeszcze wnioskować o kasację wyroku - stwierdziła Barbara Jezierska.
Od roku na terenie parowozowni nic się nie dzieje. Rozbiórka została wstrzymana. Z hali została ruina. Stołeczny konserwator nakazał inwestorowi jej odbudowę. Jeśli obiekt pozostanie poza rejestrem, nakaz straci moc.
Wszystko o Muzeum Warszawskiej Pragi

Powodem decyzji sądu miał być fakt, że w chwili wpisywania budynku do rejestu w maju 2009 r., hala była już w dużej części zburzona przez inwestora.
O historii i wartości budowli przy Wileńskiej mówił dr Zbigniew Tucholski, szef Polskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Wąskotorowych i pracownik Katedry Transportu Szynowego Politechniki Śląskiej. Wzniesiona w latach 1860-62 hala parowozowni była najstarszym zachowanym obiektem na terenie warszawskiego węzła kolejowego, a konstrukcja jej dachu i podpierające ją słupy z nitowanych blachownic to unikat w skali Polski. - Ten typ stalowej konstrukcji mają jeszcze tylko most w Bytomiu i warsztaty wagonowe w Gliwicach - podkreślał dr Tucholski.
Parowozownia przestała pełnić swoją funkcję w 1947 r. Potem mieściła magazyny kolejowe. Ostatnio wynajmowały ją prywatne firmy. Jej teren z budynkami kupiła od PKP firma Budrem z Ostrowa Wielkopolskiego. Wydział architektury na Pradze-Północ wydał jej pozwolenie na rozbiórkę i w maju zeszłego roku zaczęła burzyć. Miesiąc wcześniej wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska wszczęła procedurę wpisywania starej parowozowni do rejestru, co wstrzymuje wszelkie roboty. Ostatecznie wpisu dokonała już w momecie, gdy koparka rozjechała większość hali.
- Ten obiekt za późno znalazł się w rejestrze. Tak samo było niedawno z fabryką Kamlera na Woli. Na takie sytuacje trzeba reagować wcześniej. Musimy wyciągnąć z nich wnioski - przyznała wczoraj Barbara Jezierska.
Od jej decyzji Budrem odwołał się do generalnego konserwatora zabytków, ale piastujący wtedy to stanowisko Tomasz Merta podtrzymał wpis. Inwestor nie dał za wygraną i poszedł do sądu. Co będzie dalej z parowozownią? - Nie znamy uzasadnienia wyroku. Trudno nam wyrokować - rozkładała ręce stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka.
- Ruch jest po stronie nowego generalnego konserwatora zabytków. Może jeszcze wnioskować o kasację wyroku - stwierdziła Barbara Jezierska.
Od roku na terenie parowozowni nic się nie dzieje. Rozbiórka została wstrzymana. Z hali została ruina. Stołeczny konserwator nakazał inwestorowi jej odbudowę. Jeśli obiekt pozostanie poza rejestrem, nakaz straci moc.
Przeczytaj także: Parowozownia wpisana na listę zabytków
Wszystko o Muzeum Warszawskiej Pragi

-
Czy to już koniec praskiej parowozowni?
ziner
18.06.10, 08:22
Problem w tym, że władze Warszawy "od zawsze" traktują Pragę jak dzielnicęII-giej kategorii. Gdyby parowozownia stała po "właściwej" stronie Wisły, tojuż dawno byłaby wpisana do rejestru. A »
Najczęściej czytane24 htydzień
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Mucha nie siada: będzie biegła dookoła Narodowego!
- Kibice Legii przeszli pod Narodowy. "Zakpili" z policji i nie zrobili zadymy [MINUTA PO MINUCIE]
- Pośród ruin pasą się kozy. Nieznane zdjęcia z odbudowy
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Czytelnicy o "paście": radni robią pośmiewisko
- Sielanka: przedwojenna agronomia na Marymoncie
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Unikalna osada fabryczna sprzed 100 lat. Zobacz zdjęcia
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Nietypowa knajpa. Sam oceń ile zapłacisz za jedzenie



