Stadion Narodowy bez speców od imprez. Gwiazdy przyjadą?

Michał Wojtczuk
02.07.2010 aktualizacja: 2010-07-01 21:35
A A A Drukuj
Foyer Stadionu Narodowego materiały inwestora
  • Jedna z przyszłych restauracji na Stadionie Narodowym
  • Tak ma wyglądać Buissness Club na Stadionie Narodowym
Nie będzie konkursu na operatora Stadionu Narodowego. Zamawianiem imprez, które mają utrzymywać stadion, zajmie się rządowa spółka, która dziś nadzoruje jego budowę. Czy spece od inżynierii będą potrafili ściągnąć na stadion Lady Gagę albo Rammsteina?
Utrzymanie Stadionu Narodowego będzie kosztować około 30 mln zł rocznie. Takich kwot nie da się uzyskać ze sprzedaży biletów na mecze. Rocznie będzie się ich odbywać na narodowej arenie zaledwie kilka. Koszta utrzymania mają pokryć wpływy z wynajmu powierzchni wewnątrz stadionu oraz z urządzanych na boisku imprez na wiele tysięcy osób. Na przykład widowiskowych koncertów gwiazd takich jak Lady Gaga.

Gdy budowa stadionu dopiero startowała, mówiono, że operatorem stadionu powinna zostać spółka mająca doświadczenie w organizacji wielotysięcznych imprez. Zainteresowania warszawskim stadionem nie kryła na przykład amerykańska firma Anschutz Entertainment Group (organizowała m.in. koncerty Michaela Jacksona) oraz francuskie konsorcjum Stade de France zarządzające wielofunkcyjnym stadionem w Paryżu.

Halo? Czy pani Madonna?

Ale konkursu na operatora Stadionu Narodowego nie będzie. Z naszych informacji wynika, że Ministerstwo Sportu powierzy zarządzanie tym obiektem rządowej spółce Narodowe Centrum Sportu. Dziś ta spółka nadzoruje prace konsorcjum firm budujących arenę. Zatrudnia głównie inżynierów i specjalistów od zarządzania.

- Szykujemy się do rozszerzenia naszej działalności na zarządzanie stadionem po jego wybudowaniu - przyznaje Rafał Kapler, prezes NCS.

- Skłaniamy się ku tej decyzji. Ale jeszcze nie zapadła - zaznacza Jakub Kwiatkowski, rzecznik ministerstwa. Tłumaczy: - Jednym z argumentów przemawiających na korzyść NCS jest to, że jej ludzie znają stadion na wylot, doskonale wiedzą, jakie są jego możliwości.

- Ale raczej nie mają numeru komórki agenta Madonny - mówię.

- To nie jest taki duży problem. Agentom gwiazd zależy na tym, żeby było ich łatwo znaleźć, zwłaszcza jeśli chodzi o firmę zarządzającą bardzo nowoczesnym stadionem na 50 tys. osób - uważa rzecznik.

Muzeum Sportu nie będzie

Trzeba przyznać, że świat showbiznesu nie jest NCS-owi całkiem obcy - dwa lata temu na wyburzany Stadion Dziesięciolecia spółka ściągnęła finał widowiskowych zawodów w ekstremalnych akrobacjach motocyklowych. NCS bardzo też dba o przychody z powierzchni komercyjnych: nie zgodził się na preferencyjne stawki dla Polskiego Związku Piłki Nożnej, który zastanawiał się nad ulokowaniem swojej siedziby wewnątrz Stadionu Narodowego. Rynkowy czynsz zaproponował też Muzeum Sportu, dla którego rezerwowano 4 tys. m kw. Dlatego niedawno samorząd Mazowsza, któremu podlega muzeum, ostatecznie zrezygnował z powierzchni na Narodowym. - Miejsce przewidziane na muzeum może zostać zagospodarowane na biura lub sale konferencyjne. Ostateczny program użytkowy pomieszczeń stadionu jeszcze nie jest ustalony - mówi Daria Kulińska, rzeczniczka NCS.

Nie licząc powierzchni niedoszłego muzeum, wewnątrz stadionu znajdzie się około 10 tys. m kw. biur (to prawie tyle, ile w części biurowej wieżowca Marriott w Al. Jerozolimskich), kolejne 4 tys. m kw. zajmą sale konferencyjne (jedna z nich będzie największa w Warszawie, pomieści nawet 1,8 tys. ludzi), 4 tys. m kw. zajmą kioski i sklepy na parterze, około 900 m kw. - restauracje na ostatnim piętrze, na 2,4 tys. m kw. może urządzić się fitness club. Na sprzedaż lub wynajem będzie też 69 luksusowych lóż z widokiem na boisko dla VIP-ów. Ich ceny nie są jeszcze ustalone, ale np. za lożę na Legii trzeba zapłacić ćwierć miliona złotych za sezon.

Stadion Narodowy będzie gotowy za rok. Zobacz najnowsze zdjęcia z budowy


Podziel się