Buldożery ruszyły: zburzą setkę domów pod obwodnicę

Małgorzata Zubik, Jarosław Osowski
31.07.2010 aktualizacja: 2010-07-30 21:40
A A A Drukuj
Pierwsze domy przeszkadzające w budowie obwodnicy zburzono na Załuskach Fot. Wojciech Olkusnik / Agencja Gazeta
  • Wyburzanie domów przeszkadzjących w budowie obwodnicy na ul. Załuski
  • Wyburzanie domów przeszkadzjących w budowie obwodnicy na ul. Załuski
  • Wyburzanie domów przeszkadzjących w budowie obwodnicy na ul. Załuski
  • Wyburzanie domów przeszkadzjących w budowie obwodnicy na ul. Załuski
Na Okęciu buldożery wjechały na uliczki os. Załuski, żeby zmieść je z powierzchni ziemi razem ze stojącymi przy nich domami. Muszą ustąpić nowej trasie ekspresowej


- Nie mogę na to patrzeć, tak mi żal tych burzonych domów - mówi starsza pani, która przyszła na spacer z psem, żeby obejrzeć przygotowania do budowy południowej obwodnicy Warszawy. Sama ma dom, ale w pobliskim Raszynie. - A tu strach wchodzić, bo łobuzy w tych pustych domach siedzą.

Część posesji przy ul. Kurzawskiej, Struga i Żniwnej (po zachodniej stronie al. Krakowskiej) wyludniła się wiele miesięcy temu. Z dnia na dzień z opuszczonych posesji znikały bramy, słupki ogrodzeniowe, metalowe pręty, wymontowywano drzwi i okna. Szabrownicy wykopywali sobie z ogródków rośliny, które nadawały się do przesadzenia. Teraz zaczęło się wyburzanie. Trwa też wycinka drzew i krzewów. Po wschodniej stronie al. Krakowskiej ciężarówki zwożą z kolei tony ziemi. Wyrosła tam wielka hałda, która sięga do ul. Janka Muzykanta.

Na os. Załuski w gruzach legło już około dziesięciu domów między ul. Sworzniową a Emaliową. W sumie trzeba ich rozebrać setkę. Na wjazd ciężkiego sprzętu czeka m.in. niewykończona willa przy Kurzawskiej. Stoi tam jeszcze tablica oznaczająca plac budowy, którą trzeba było jednak przerwać. Robotnicy właśnie ściągają dachówkę.

Dostępu do rozbieranych domów tylko gdzieniegdzie broni biało-czerwona taśma. Łatwo więc o wypadek. - Przeprowadzimy tam wewnętrzną kontrolę bhp, ale na likwidowane posesje nikt postronny nie powinien się zapuszczać. Nie ma też obowiązku wygradzania robót liniowych, a odcinek obwodnicy, którą budujemy, liczy 10,5 km od Piastowa po Wyczółki - mówi Mateusz Gdowski z firmy Bilfinger-Berger, która w zeszłym miesiącu podpisała kontrakt warty prawie miliard złotych.

Przewiduje on, że za dwa lata musi być dwujezdniowy odcinek bezkolizyjnej drogi między Lotniskiem Chopina a Konotopą, gdzie będzie się kończyć autostrada A2. Kierowcy mają tędy pojechać aż do Puławskiej na Ursynowie w maju 2012 r. przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Przy okazji Bilfinger-Berger (dawna Hydrobudowa-6 i Warszawskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych) przebuduje 400-metrowy odcinek al. Krakowskiej między Emaliową a wjazdem do centrum handlowego przy Szyszkowej.

Kiedy początek utrudnień w ruchu na najbardziej ruchliwej wylotówce z Warszawy? Według Mateusza Gdowskiego 7 sierpnia jego firma ma dostać uzgodnione projekty przekładania podziemnych rur i kabli. Dopiero wtedy zacznie przygotowywać objazdy. Zanim zatwierdzi je miejski inżynier ruchu, prawdopodobnie skończą się wakacje. Największe korki w al. Krakowskiej i w Al. Jerozolimskich, z którymi też skrzyżuje się obwodnica, czekają nas więc od jesieni.

Podziel się

  • Jeden i ten sam dom na sześciu zdjęciach szlakuls 31.07.10, 09:54

    Oczekiwałbym więcej inwencji, wystarczyłyby dwa ujęcia tego samego budynku.»

  • Obwodnicy nie buduje sie w środku miasta elzbietawypych 31.07.10, 16:10

    Na całym świecie (cywilizowanym) obwodnice są budowane daleko za miastem. Alemy jesteśmy 100 lat za Murzynami i obwodnica podzieli na pół Ursynów, którymiał być ekologiczną dzielnicą »

  • A co z ludźmi, co z mieszkańcami? agenttomek007 02.08.10, 21:30

    A co z mieszkańcami tych domów? Czemu nie napiszecie, co się dzieje teraz z tymi ludźmi, gdzie się podziewają?Mnie ich los interesuje znacznie bardziej, niż kolejne kilometry wylewanego »