Apartamentowce wyrosną w parku? Powiśle oburzone
03.09.2010
aktualizacja: 2010-09-02 23:05
140 kilkudziesięcioletnich drzew - do wycięcia. Ogródek jordanowski z placem zabaw dla dzieci i boiskiem - do likwidacji. Po to, żeby na Powiślu stanęły dwa apartamentowce. Mieszkańcy są oburzeni, radni interweniują w ratuszu, a deweloper zapewnia: - Zajmę tylko 10 proc. działki
ZOBACZ TAKŻE
- Kibice zabiorą dzieciom skwer? Prowokacja dewelopera (05-11-11, 19:38)
- Koniec inwestycyjnej samowoli? - felieton (24-09-10, 10:00)
- Warzywniak, kiosk, warsztat? Czego potrzeba mieszkańcom? (11-09-10, 17:00)
- Koniec wieżowców wśród willi? Rewolucyjna decyzja NSA (10-09-10, 10:00)
- Apartamentowiec na Mokotowie: mały sukces ekologów (10-08-10, 09:00)
- Wojna o apartamentowiec. Deweloper oskarża i ostrzega (17-07-10, 10:00)
- Apartamentowiec Złota 44 do nadzoru budowlanego? (14-08-10, 10:00)
Chodzi o mniej więcej 13 tys. m kw. pomiędzy ulicami Czerniakowską, Rozbrat, Szarą i zabudową wzdłuż ul. Śniegockiej. Teraz rosną tam dorodne drzewa, część terenu zajmuje niski pawilon przedszkola. Jest też ogrodzony ogródek jordanowski z boiskiem do kosza, ze stołami do ping-ponga i z ławkami.
Spółka Szara Invest złożyła w ratuszu wniosek o warunki zabudowy dla ustawienia w tym miejscu dwóch apartamentowców o wysokości od pięciu do ośmiu pięter. Znalazłoby się w nich ok. 300 mieszkań. Aby te domy zbudować, trzeba by urządzić prawdziwą rzeź drzew - spośród 182 rosnących tam klonów, lip, kasztanów i wiązów ocalałoby niecałe 40. Zlikwidowane zostałyby boisko i ogródek jordanowski. Zniknęłoby połączenie pomiędzy dwoma częściami parku marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.
Szarą Invest założył Maciej Marcinkowski, który zajmuje się skupowaniem roszczeń do działek od spadkobierców dawnych właścicieli, a następnie stara się o ich reprywatyzację. Ten model działania spółka zastosowała na Powiślu. Pod koniec lipca uzyskała w ratuszu decyzję o zwrocie nieruchomości przy Szarej. Kilka dni temu na działce pojawili się robotnicy, którzy zaczęli stawiać ogrodzenie. - To jest chore. Czy na każdym skrawku miejsca w Śródmieściu muszą wyrastać apartamentowce? - oburza się Marta Kotwica, mieszkanka pobliskiej ul. Hoene-Wrońskiego. - Ten park żyje, ludzie tu przychodzą pograć w kosza i szachy.
W ubiegłym tygodniu sprawą działki przy Szarej zajęła się śródmiejska rada dzielnicy. Uchwaliła apel do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, by nie podpisywała aktu notarialnego z Szarą Invest, a procedurę reprywatyzacyjną skontrolowała. - 20 lipca prezes spółki przepisał swoje udziały na żonę, a wydana 23 lipca przez biuro gospodarki nieruchomościami decyzja o zwrocie nieruchomości była już na nią zaadresowana. Koresponduję często z tym biurem, nie pamiętam, żeby normą były reakcje po zaledwie trzech dniach - mówi Grzegorz Walkiewicz (SLD), przewodniczący dzielnicowej komisji planowania przestrzennego.
- Faworyzowany? Ja? Cztery lata czekałem na decyzję o zwrocie! - komentuje Maciej Marcinkowski.
- Na dziś właścicielem parku wciąż jest miasto - zaznacza Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. Tłumaczy, że sąsiednia wspólnota mieszkaniowa odwołała się od decyzji ratusza i sprawę zwrotu działki będzie rozpatrywać Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Marcin Bajko podkreśla, że według studium zagospodarowania miasta aż 90 proc. terenu Szarej Invest powinno pozostać zielone. Te zapisy muszą być uwzględnione w opracowywanym planie zagospodarowania Powiśla Południowego. - Zatem grunt można zwrócić, ale park pozostanie. Tyle że jego właściciel będzie prywatny - stwierdza Bajko.
Ale na razie planu nie ma, a warunki zabudowy nie muszą być zgodne ze studium. Jednak Maciej Marcinkowski zapewnia, że już nie chce budować domów na miejscu ogródka jordanowskiego. - Nie udało się nam dostarczyć na czas dokumentów. Nowego wniosku o warunki zabudowy dla apartamentowców nie ma sensu składać, bo ratusz zamrozi jego rozpatrywanie z uwagi na przygotowywany plan zagospodarowania. Przyjęliśmy do wiadomości ograniczenia w zabudowie. Chcemy tu postawić tylko pawilon gastronomiczny, dom weselny albo Bierhalle. Zajmiemy nie więcej niż 10 proc. powierzchni działki - deklaruje.
A co z ogrodzeniem? - Nie grodzimy działki. Kilka dni temu chcieliśmy tylko postawić płot na granicy z terenem przedszkola. Zrobiliśmy to na wniosek miasta, któremu zależało na tym, żeby przedszkole na 1 września miało ogrodzenie - zapewnia Marcinkowski.
Spółka Szara Invest złożyła w ratuszu wniosek o warunki zabudowy dla ustawienia w tym miejscu dwóch apartamentowców o wysokości od pięciu do ośmiu pięter. Znalazłoby się w nich ok. 300 mieszkań. Aby te domy zbudować, trzeba by urządzić prawdziwą rzeź drzew - spośród 182 rosnących tam klonów, lip, kasztanów i wiązów ocalałoby niecałe 40. Zlikwidowane zostałyby boisko i ogródek jordanowski. Zniknęłoby połączenie pomiędzy dwoma częściami parku marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.
Szarą Invest założył Maciej Marcinkowski, który zajmuje się skupowaniem roszczeń do działek od spadkobierców dawnych właścicieli, a następnie stara się o ich reprywatyzację. Ten model działania spółka zastosowała na Powiślu. Pod koniec lipca uzyskała w ratuszu decyzję o zwrocie nieruchomości przy Szarej. Kilka dni temu na działce pojawili się robotnicy, którzy zaczęli stawiać ogrodzenie. - To jest chore. Czy na każdym skrawku miejsca w Śródmieściu muszą wyrastać apartamentowce? - oburza się Marta Kotwica, mieszkanka pobliskiej ul. Hoene-Wrońskiego. - Ten park żyje, ludzie tu przychodzą pograć w kosza i szachy.
W ubiegłym tygodniu sprawą działki przy Szarej zajęła się śródmiejska rada dzielnicy. Uchwaliła apel do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, by nie podpisywała aktu notarialnego z Szarą Invest, a procedurę reprywatyzacyjną skontrolowała. - 20 lipca prezes spółki przepisał swoje udziały na żonę, a wydana 23 lipca przez biuro gospodarki nieruchomościami decyzja o zwrocie nieruchomości była już na nią zaadresowana. Koresponduję często z tym biurem, nie pamiętam, żeby normą były reakcje po zaledwie trzech dniach - mówi Grzegorz Walkiewicz (SLD), przewodniczący dzielnicowej komisji planowania przestrzennego.
- Faworyzowany? Ja? Cztery lata czekałem na decyzję o zwrocie! - komentuje Maciej Marcinkowski.
- Na dziś właścicielem parku wciąż jest miasto - zaznacza Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. Tłumaczy, że sąsiednia wspólnota mieszkaniowa odwołała się od decyzji ratusza i sprawę zwrotu działki będzie rozpatrywać Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Marcin Bajko podkreśla, że według studium zagospodarowania miasta aż 90 proc. terenu Szarej Invest powinno pozostać zielone. Te zapisy muszą być uwzględnione w opracowywanym planie zagospodarowania Powiśla Południowego. - Zatem grunt można zwrócić, ale park pozostanie. Tyle że jego właściciel będzie prywatny - stwierdza Bajko.
Ale na razie planu nie ma, a warunki zabudowy nie muszą być zgodne ze studium. Jednak Maciej Marcinkowski zapewnia, że już nie chce budować domów na miejscu ogródka jordanowskiego. - Nie udało się nam dostarczyć na czas dokumentów. Nowego wniosku o warunki zabudowy dla apartamentowców nie ma sensu składać, bo ratusz zamrozi jego rozpatrywanie z uwagi na przygotowywany plan zagospodarowania. Przyjęliśmy do wiadomości ograniczenia w zabudowie. Chcemy tu postawić tylko pawilon gastronomiczny, dom weselny albo Bierhalle. Zajmiemy nie więcej niż 10 proc. powierzchni działki - deklaruje.
A co z ogrodzeniem? - Nie grodzimy działki. Kilka dni temu chcieliśmy tylko postawić płot na granicy z terenem przedszkola. Zrobiliśmy to na wniosek miasta, któremu zależało na tym, żeby przedszkole na 1 września miało ogrodzenie - zapewnia Marcinkowski.
-
Apartamentowce wyrosną w parku? Powiśle oburzone
o.szechter
03.09.10, 16:26
Ot - standardy działania zasranych władz Warszawy (=PO)...»
-
Głośno o tym, bo tam mieszkają Komorowscy
elzbietawypych
04.09.10, 14:39
Cała Warszawa jest betonowana. Jakoś tym nikt nie pisze. A o okolicy gdzie mieszka Komorowski drą sie wsystkie media. elzbietawypych.blog.onet.pl»
Najczęściej czytane24 htydzień
- `ż nie`ż yca parali`ż uje miasto. Dzie`ż w Warszawie [NA `ż YWO]
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Śnieg ma sypać cały dzień. Spadnie nawet 15 cm
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- PolskiBus na lotnisko w Berlinie
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]








