Koparka znowu wjechała w zabytek na Saskiej Kępie
02.10.2010
aktualizacja: 2010-10-01 22:38
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Saska Kępa traci kolejną willę. Właściciel miał zgodę tylko na jej rozbudowę, ale wczoraj zburzył połowę przedwojennego domu. To już trzeci taki przypadek w ostatnich miesiącach w tej części Warszawy.
ZOBACZ TAKŻE
- Koparka znów burzyła. Wezwano policję (04-10-10, 08:00)
- Na Saskiej Kępie pod pozorem rozbudowy burzone są wille (21-10-10, 06:00)
- Apartamenty zamiast huśtawek na Saskiej Kępie (23-11-10, 11:00)
- Jak powstrzymać niszczycieli starych domów? (13-10-10, 20:19)
- Konserwator nie wstrzyma nadbudowy cennej kamienicy (25-09-10, 05:00)
- Są chętni żeby ratować płaskorzeźbę na Saskiej Kępie (26-07-10, 10:00)
- Porażka dewelopera: nie będzie Saskiej Kępy na Gocławiu (07-05-10, 08:00)
- Na Saskiej Kępie bronią najstarszego drzewa na osiedlu (15-03-10, 10:00)
W końcu czerwca prywatny inwestor nielegalnie zburzył willę przy ul. Katowickiej 20, którą miał jedynie powiększyć. Dziś w tym miejscu wyrasta potężny gmach ignorujący kameralną zabudowę Saskiej Kępy. Inny właściciel przy Czeskiej 19 dostał zgodę na "adaptację, nadbudowę i rozbudowę budynku mieszkalnego istniejącego" (cytat z żółtej tablicy informacyjnej). Nie trzeba być fachowcem, by dostrzec, że obecny budynek jest całkowicie nowy, a ze starego nie ocalała nawet cegła.
Następny odcinek tego serialu mieszkańcy Saskiej Kępy oglądali wczoraj przy Królowej Aldony 21. Stoi tu funkcjonalistyczna piętrowa "kostka" z 1938 r., zaprojektowana przez arch. Franciszka Piaścika dla rodziny Bujaków. Historyk sztuki Hanna Faryna-Paszkiewicz zaliczyła ją do wartościowych przykładów architektury przedwojennej, a stołeczny konserwator umieścił w ewidencji zabytków. Mimo to w czwartek około godziny 8.30 do willi podjechała koparka i zaczęła burzyć jej ściany od strony ogrodu. Alarm podnieśli lokalni społecznicy ze stowarzyszenia ŁADna Kępa. Wezwali dziennikarzy. Tuż przed godziną 10 robotnicy przerwali pracę, zdjęli z parkanu tablicę informacyjną, a potem spakowali się i odjechali. Z domu pozostała tylko połowa od frontu.
- Widząc nas i ekipę telewizyjną, robotnicy uciekli w popłochu. Niestety, zdążyli zburzyć najcenniejszą część willi z tarasem - mówi Jakub Czajkowski z ŁADnej Kępy.
Dom jest potrójnie chroniony: figuruje w ewidencji zabytków, stoi na wpisanym do rejestru zabytków obszarze historycznej Saskiej Kępy, a w obowiązującym planie miejscowym zapisano "zakaz likwidacji, dokonywania nadbudowy oraz zasadniczych zmian gabarytów". Wszystkie przeróbki budynku z zewnątrz wymagają zgody stołecznego konserwatora zabytków i wydziału architektury Pragi-Południe. W sierpniu 2009 r. konserwator zaakceptował projekt powiększenia domu w głąb działki i dostawienie garaży. W lutym pozwolenie na budowę wydał dzielnicowy wydział architektury.
- Mogą rozebrać tylko jedną ścianę. Na więcej nie mają zgody - podkreśla rzeczniczka Pragi-Południe Małgorzata Tytus.
Burzoną willę oglądali wczoraj wysłani tam pracownicy Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Stwierdzili, że prace wykroczyły poza zakres ujęty w pozwoleniu. Nakazali ekipie budowlanej zatrzymać rozbiórkę.
- Podpisany przez konserwatora nakaz otrzyma właściciel domu - oznajmia Katarzyna Miłko z BSKZ.
Tymczasem dzielnicowy wydział architektury wystąpił do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o zbadanie, czy przy Królowej Aldony 21 doszło do samowoli. W świetle art. 48 ustawy Prawo budowlane samowola jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Zazwyczaj kończy się na grzywnie, którą inwestorzy wpisują sobie w koszty budowy.
Następny odcinek tego serialu mieszkańcy Saskiej Kępy oglądali wczoraj przy Królowej Aldony 21. Stoi tu funkcjonalistyczna piętrowa "kostka" z 1938 r., zaprojektowana przez arch. Franciszka Piaścika dla rodziny Bujaków. Historyk sztuki Hanna Faryna-Paszkiewicz zaliczyła ją do wartościowych przykładów architektury przedwojennej, a stołeczny konserwator umieścił w ewidencji zabytków. Mimo to w czwartek około godziny 8.30 do willi podjechała koparka i zaczęła burzyć jej ściany od strony ogrodu. Alarm podnieśli lokalni społecznicy ze stowarzyszenia ŁADna Kępa. Wezwali dziennikarzy. Tuż przed godziną 10 robotnicy przerwali pracę, zdjęli z parkanu tablicę informacyjną, a potem spakowali się i odjechali. Z domu pozostała tylko połowa od frontu.
- Widząc nas i ekipę telewizyjną, robotnicy uciekli w popłochu. Niestety, zdążyli zburzyć najcenniejszą część willi z tarasem - mówi Jakub Czajkowski z ŁADnej Kępy.
Dom jest potrójnie chroniony: figuruje w ewidencji zabytków, stoi na wpisanym do rejestru zabytków obszarze historycznej Saskiej Kępy, a w obowiązującym planie miejscowym zapisano "zakaz likwidacji, dokonywania nadbudowy oraz zasadniczych zmian gabarytów". Wszystkie przeróbki budynku z zewnątrz wymagają zgody stołecznego konserwatora zabytków i wydziału architektury Pragi-Południe. W sierpniu 2009 r. konserwator zaakceptował projekt powiększenia domu w głąb działki i dostawienie garaży. W lutym pozwolenie na budowę wydał dzielnicowy wydział architektury.
- Mogą rozebrać tylko jedną ścianę. Na więcej nie mają zgody - podkreśla rzeczniczka Pragi-Południe Małgorzata Tytus.
Burzoną willę oglądali wczoraj wysłani tam pracownicy Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Stwierdzili, że prace wykroczyły poza zakres ujęty w pozwoleniu. Nakazali ekipie budowlanej zatrzymać rozbiórkę.
- Podpisany przez konserwatora nakaz otrzyma właściciel domu - oznajmia Katarzyna Miłko z BSKZ.
Tymczasem dzielnicowy wydział architektury wystąpił do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o zbadanie, czy przy Królowej Aldony 21 doszło do samowoli. W świetle art. 48 ustawy Prawo budowlane samowola jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Zazwyczaj kończy się na grzywnie, którą inwestorzy wpisują sobie w koszty budowy.
-
Koparka znowu wjechała w zabytek na Saskiej Kępie
wicur
02.10.10, 14:47
Prosze podac dane wlasciciela tego budynku a wiele sie wyjasni dlaczego bezkarnie mozna burzyc zabytki.»
-
Koparka znowu wjechała w zabytek na Saskiej Kępie
klarak
02.10.10, 17:00
powinni iść siedzieć, może następni by się opamiętali. ale u nas egzekucja prawa wygląda jak wygląda...»
-
Konserwator moze nakazac odbudowe
ooolooo
03.10.10, 10:06
Konserwator moze nakazac przywrocenie do stanu poprzedniego i to powinien zrobic. Bankructwo kilku prostakow byloby lepsze niz grzywny. Z jakichs wzgledow konserwator w W-wie czepia sie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Cud nad Wisłą. Kładka na Wawelskiej wreszcie otwarta!
- Dziś Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



