Wreszcie zabudują pl. Defilad? Nowy urzędnik jak car

Michał Wojtczuk
16.05.2011 aktualizacja: 2011-05-15 23:26
A A A Drukuj
Centrum stolicy: zagrodzone betonem i łańcuchami Fot. Jacek Łagowski / Agencja G
Ratusz powoła pełnomocnika ds. rozwoju placu Defilad. Czy dzięki temu na najbardziej pechowym placu III RP wreszcie pojawią się inwestorzy? Urzędnicy w tym roku chcą wystawić na przetarg pierwszą działkę przed Pałacem Kultury
Amerykanie lubują się w krótkich, obrazowych określeniach zastępujących urzędowe nazwy. Urzędników nadzorujących kilka instytucji będących osobiście odpowiedzialnych za zrealizowanie jakiegoś skomplikowanego, wielowymiarowego zadania nazywa się tam "carami".

Teraz "cara" będzie mieć plac Defilad. Z informacji "Gazety" wynika, że administracja Hanny Gronkiewicz-Waltz chce powołać pełnomocnika, który będzie odpowiedzialny za przygotowanie placu Defilad do tego, by zaczęły na nim wyrastać nowe budynki.

- To prawda, przymierzamy się do takiej nominacji - potwierdza Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. "Car" formalnie będzie pracować w miejskim wydziale architektury, ale jego kompetencje będą wykraczać poza uprawnienia tego biura. Ma nadzorować między innymi przygotowania do budowy sieci podziemnych mediów na placu, a także trzymać rękę na pulsie w sprawach związanych z wykupem przez ratusz roszczeń spadkobierców dawnych właścicieli gruntów na terenie placu Defilad.

"Car" robi się potrzebny, bo ratusz chce w tym roku wystawić na przetarg pierwszą działkę na placu Defilad. - Chodzi o działkę przy północnym wyjściu ze stacji Metra Centrum. Chcielibyśmy zorganizować przetarg jesienią, w październiku-listopadzie - mówi Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. To 6,2 tys. m kw. u zbiegu Marszałkowskiej i przedłużenia ul. Złotej, obok planowanego Muzeum Sztuki Nowoczesnej. To teren niedoszłej nowej siedziby kupców z hali KDT. W tym miejscu będzie mógł powstać biurowiec lub dom handlowy. Ale żeby przyciągnąć inwestorów, ratusz musi najpierw rozwiązać wiele infrastrukturalnych problemów kryjących się pod ziemią.

Czy ratuszowy koordynator sprawi, że na placu Defilad wreszcie pojawią się koparki? 20-hektarowy teren w sercu miasta, z dostępem do dwóch linii metra, jest doskonale znany inwestorom z całego świata. Ratusz do znudzenia chwali się nim rok w rok na prestiżowych targach nieruchomości w Cannes. Ale dotąd było to jak pokazywanie cukierka przez szybę - mimo reklamy grunty nie trafiały na sprzedaż. Przez lata wynikało to z braku planu zagospodarowania i jasnej wizji tego, co ma powstać na placu. Plan wreszcie uchwalono na jesieni 2006 r. rzutem na taśmę, tuż przed wyborami samorządowymi. Ale natychmiast po wyborach Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że dokument zostanie zmieniony. Stan zawieszenia skończył się jesienią ubiegłego roku, gdy uchwalono nowy plan. Tym samym władzom stolicy skończyły się wymówki, by dalej odwlekać zabudowę placu. Jest jasna wizja rozwoju placu, której nikt zasadniczo nie chce zmieniać, kryzys w nieruchomościach się kończy i za grunty znów można dostać dobre ceny. Ale jedyne nowe konstrukcje, jakie powstały na placu Defilad, to monstrualny wieszak na reklamy przy Marszałkowskiej od strony parku Świętokrzyskiego (jak niedawno orzekł nadzór budowlany - nielegalny), koszmarnie brzydka buda - zaplecze budowy drugiej linii metra oraz tymczasowy pawilon informacyjny o metrze. Czyżby wreszcie nadchodził czas na zmiany? Biorąc pod uwagę dotychczasowego pecha placu Defilad do architektury (było tu już i rój blaszanych handlowych bud, i lunapark, i ohydne hale kupieckie) - oby były to zmiany na lepsze.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Wreszcie zabudują pl. Defilad? Nowy urzędnik ja... kupiem3 16.05.11, 09:15

    kolejny urzad i kolejni urzednicy. Kolejny sukces. To jest sukces na miare naszego kraju. »

  • Pełnomocnicy... pis_to_pic 16.05.11, 09:49

    Cóż kolejna buzia do wykarmienia, potem będzie potrzebował asystentki, zastępcy, następnie osób do pracy bo przecież kimś trzeba i tak będziemy mieli kolejny dział minimum 5 osób. A na »

  • Co może pelnomocnik? marian391 16.05.11, 13:28

    Praktyka dowodzi, ze raczej nic. Natomiast jest to kolejne zbedne, ale przydatne dla pozyskiwania lub zaspakajania apetytów niektórych środowisk.»