Braniccy idą po Pałac w Wilanowie

Aneta Walentek
22.11.2008 aktualizacja: 2008-11-22 10:23
A A A Drukuj
Pałac w Wilanowie Fot. Jerzy Gumowski / AG
  • Paweł Jaskanis
  • Adam Rybiński
Chcą odzyskać łóżko, w którym spała Maria Beata z domu Potocka, oraz jej słodką szafkę, w której trzymała łakocie dla wnuków. Odgrażają się, że wystąpią nie tylko o przedmioty, ale o cały Pałac w Wilanowie
Wśród nich są:

*Anna Branicka-Wolska, ostatnia z żyjących córek hrabiego Adama Branickiego, ostatniego właściciela Wilanowa. Z wykształcenia jest socjologiem. Napisała książkę o swojej rodzinie.

*Pięcioro dzieci dwóch jej sióstr - najstarszej Marii Heleny i najmłodszej Marii Beaty.

Wszyscy mieszkają w Warszawie lub jej okolicach. Starają się o zwrot przedmiotów będących na wyposażeniu Muzeum w Wilanowie. Chodzi o 6 tys. muzealiów, które przed wojną należały do arystokratycznego rodu. Sądowa batalia o nie trwa już dekadę i końca nie widać.

W sądzie jest również pozew o zwrot dokumentów, które znajdują się w Archiwum Głównym Akt Dawnych. Są to m.in. archiwa rodowe Branickich i Potockich, materiały związane z Sejmem Czteroletnim i Komisją Edukacji Narodowej. W sumie prawie półtora kilometra półek.

Do tego dochodzi trzecia batalia - o zbiory biblioteczne z cennymi starodrukami, grafikami i rysunkami pozostające teraz we władaniu Muzeum Narodowego.

Braniccy chcą też zwrotu:

*Zabytkowego pałacu w Natolinie wraz ze 120 hektarami otaczającego go parku.

*Kilku domów sąsiadujących z Pałacem w Wilanowie.

*Części kamienicy przy Smolnej 40, z której od lat nie chce się wyprowadzić ZSMP.

Być może wystąpią także o zwrot pałacu w Morysinie, ale decyzja na forum rodzinnym jeszcze w tej sprawie nie zapadła. - Chcemy odzyskać to, co zostało nam po wojnie odebrane niezgodnie z prawem - mówi Adam Rybiński, najstarszy wnuk Adama Branickiego.

Przeczytaj także: Spotkali się pod prysznicem, zrobili film



Z biletem do pokoju babci

Od 1720 r., kiedy to hetmanowa Elżbieta Sieniawska kupiła Wilanów od spadkobierców króla Jana III Sobieskiego, majątek był dziedziczony, często po kądzieli, w ramach jednej rodziny. Pod koniec XVIII w. w jego posiadanie wszedł Stanisław Kostka Potocki, który w 1805 r. stworzył muzeum wilanowskie. W końcu XIX w. pałac dostał w spadku Ksawery Branicki, ojciec Adama Branickiego.

Po wojnie, na mocy dekretu o reformie rolnej PKWN z 1944 r., pałac wraz z prawie 10 hektarami dóbr wilanowskich przeszedł na własność państwa. Dziś, po licznych sprawach w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i Sądzie Najwyższym, wiadomo, że Wilanowa ten dekret nie obejmował, a przejęcie przez komunistyczne władze majątku Branickich było nielegalne. Ten wyrok otworzył spadkobiercom drogę do roszczeń przed sądem cywilnym.

Najbardziej aktywny w sprawie zwrotu rodzinnego majątku jest Adam Rybiński - syn Marii Beaty, z wykształcenia etnograf, wieloletni pracownik naukowy Wydziału Geografii na Uniwersytecie Warszawskim. Trudno go spotkać w Warszawie czy Pruszkowie, gdzie mieszka. Sporo podróżuje. Często bywa we Francji, ostatnio najczęściej w Afryce. - Kultura afrykańskich marabutów to jedna z moich fascynacji - mówi. - Spędziłem z nimi wiele lat, nawiązałem przyjaźnie. Dziś nawet oni modlą się za pozytywne rozwiązanie naszych spraw.

I dodaje już poważnie: - Zapomina się o tym, że dla mojej matki i jej sióstr Wilanów był domem. One tam się urodziły, wychowały. Tam są łóżka, w których spały, stoliki, przy których odrabiały lekcje. Czy wszyscy ci, którzy stoją nam na drodze do odzyskania własności, pomyśleli o wielkiej emocjonalnej wartości tych przedmiotów? Dziś aby zobaczyć pamiątkę po prababci, musimy kupić bilet wstępu do muzeum. To bardzo bolesne.

Przeczytaj także: Bezpłatny tramwaj "tylko dla palaczy"



Bój o przedmioty i archiwa

Braniccy poszli do sądu. Pierwsze wyroki, choć nieprawomocne, już zapadły. W połowie 2006 r. Anna Branicka-Wolska w warszawskim sądzie okręgowym wywalczyła portret Krystyny Potockiej autorstwa Angeliki Kauffmann. Sąd apelacyjny wyrok jednak uchylił.

Podziel się

  • Braniccy idą po Pałac w Wilanowie scibor3 22.11.08, 11:17

    Pie...ni zdrajcy i złodzieje. Trzeba wprowadzić prawo do odszkodowania zapracę przymusową na "pańszczyźnie" i przewentylować nadania królewskie, bo wwiększości to były majątki związane z »

  • Braniccy idą po Pałac w Wilanowie mokradlo5 24.11.08, 02:45

    Ja solidaryzuje sie z Branickimi, nalezy znalesc najlepsze z mozliwych rozwiazan i oddac co komunisci ukradli, w wiekszosci dewastujac majatki ziemskie.To prawda, ze palac w Wilanowie jest »

  • Braniccy idą po Pałac w Wilanowie make_tea_not_war 27.11.08, 03:13

    "Państwo Branickie" głupie przecież nie byli. Jak wojna wybuchła, to zapewne pochowano co ciekawsze rzeczy. Nie wierzę, że siedzieli i czekali na "Niemca". Później Niemcy uciekli , a »