Wigilia bez heroiny i na trzeźwo

Tekst: Aneta Walentek, Zdjęcia: Albert Zawada
19.12.2008 aktualizacja: 2008-12-19 21:32
A A A Drukuj

Choinka stoi ubrana już od kilku dni. Ściany, płoty i trawniki przyozdobione. Aż oczy bolą od ogromu gwiazd i mikołajów. A oni - narkomani, alkoholicy, bezdomni, nosiciele wirusa HIV - szykują się do wigilijnej kolacji w Monarze. Trzeźwej i bez heroiny. Z wiarą, że zmienią swoje życie.

Roman z Krakowa, 40 lat. Zanim trafił do Monaru, święta spędzał na "zapadce" albo detoksie. Cały zarobek szedł na heroinę i alkohol. - To moje drugie święta w Monarze i drugie czyste, bez narkotyków i picia - mówi. - Nie jestem na bajzlu, nie mam konfliktów z prawem. Prawdziwa rewela. Jest nosicielem wirusa HIV. Często myśli, że najbliższa Wigilia może być ostatnią. Do śmierci ma już bliżej niż dalej. - Rodziny brakuje, to jasne - mówi....


pozostało 84% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się