Języki obce najlepiej wchodzą przy piwie

Wojciech Karpieszuk
30.03.2009 aktualizacja: 2009-03-29 20:49
A A A Drukuj
Fot. Grazyna Jaworska / AG
- Wymarzony nauczyciel? Ładna dziewczyna. A najlepsze lekcje są przy piwku w pubie - żartują zagraniczni studenci, którzy przyjechali do Warszawy na wymianę studencką. W zamian za korepetycje z polskiego, uczą: hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego czy angielskiego.
Poniedziałkowy wieczór. Klub Obiekt Znaleziony w podziemiach Zachęty pęka w szwach. Na stolikach - flagi Turcji, Słowenii, Niemiec, Hiszpanii. Wokół mnóstwo młodych ludzi. - Czy jest ktoś z Francji? Czy jest jakiś Portugalczyk? - pytają. To studenci Politechniki Warszawskiej, którzy przyszli na akcję "Języki za Języki".

- Chodzi o to, żeby uczyć się obcego języka od zagranicznego studenta. Ale nie ma nic za darmo. Trzeba też zostać nauczycielem i w zamian uczyć polskiego - objaśniała reguły nietypowych kursów Agnieszka Koniak z architektury. Na Politechnice działa w organizacji opiekującej się zagranicznymi studentami z programu Erasmus. - Najwięcej mamy Hiszpanów. Ale są też Niemcy, Turcy, Norwegowie, Belgowie, Szwedzi, Węgrzy - wylicza.

- To świetna okazja, żeby nauczyć się obcego języka. Nie można jej przepuścić - zachwala Marta Mrozowska z informatycznych systemów zarządzania. Marta już uczyła się w ten sposób hiszpańskiego. - Naprawdę przykładaliśmy się do lekcji. Mój nauczyciel Ramon robił kartkówki, zadawał mi pracę domową. Ja uczyłam go polskich liczebników, dat, dni tygodnia, dialogów sytuacyjnych. Raz poszliśmy do restauracji i Ramon musiał wszystko zamówić po polsku - opowiadała.

Przy jednym ze stolików czekają na chętnych do nauki Philipp z Niemiec, Ugur, Aden i Burak z Turcji i Sandi ze Słowenii. Wszyscy chcieli podciągnąć się w polskim. W zamian oferowali oczywiście naukę swoich ojczystych języków. - Najlepiej, żeby uczyła nas jakaś miła dziewczyna - żartował Philipp.

- Tu można poznać kogoś ciekawego. Oprócz tego indywidualne lekcje są o niebo lepsze niż siedzenie w klasie. Można spotkać się z kimś na piwie i połączyć przyjemne z pożytecznym - mówi Sandi.

Na hura wszyscy zaczynają chwalić się tym, co już są w stanie powiedzieć po polsku: - Poproszę piwo i pierogi, chcę talarki zamiast frytek, jaka brzydka dziś pogoda.

- Italian, Italian. Kto chce się uczyć włoskiego? - dopytuje Marco. Do jego stolika przysiada się Ola z Akademii Sztuk Pięknych.

Michał Wyrobek z mechaniki i budowy maszyn szuka kogoś, z kim mógłby podszkolić angielski. - Ale chyba nie ma żadnego Anglika. O, tam są Hiszpanie. W sumie może być hiszpański - stwierdza bez wahania. - To świetna sprawa. Nie tylko kontakt z językiem. Ale też wymiana kulturowa. Chciałbym pokazać zagranicznemu studentowi, jaka jest Polska, nasze obyczaje. Zaprosiłbym mojego nauczyciela na święta wielkanocne do domu, może pojechalibyśmy na jakąś wycieczkę w Polskę - planuje Michał.

Po kilku minutach studenci się rozkręcają. Prawie wszyscy znaleźli partnerów do nauki. Pablo z Bilbao będzie uczyć się polskiego od Doroty z inżynierii środowiska. Sam pomoże jej w hiszpańskim. Umówili się na kolejne lekcje. - Będę w Polsce do czerwca. To pewnie za krótko, żeby się nauczyć waszego języka. Dlatego skupię się na praktycznych rzeczach, których nie ma w podręcznikach i oczywiście na gramatyce. Bo samemu przez to nie przebrnę - powiedział Pablo.

Przeczytaj także: Rekordowy Półmaraton Warszawski



Podziel się

  • Organizatorem eventu była organizacja ESN PW lolektojakarolek 30.03.09, 14:22

    Jestem trochę zniesmaczony, że autor nie dodał kto był organizatorem eventu. Czyżby zwykła, dziennikarska pomyłka czy celowe działanie redaktora? Naprawde szkoda, że nie napisał kto wylewa »

  • Języki obce najlepiej wchodzą przy piwie annakorys 22.03.10, 16:45

    polecam wszystkim uczącym się języka niemieckiego: deutschkurs.pl Dobry napowtórki oraz do nauki słówek»