Czerwony koń będzie galopował Wisłą
17.07.2009
aktualizacja: 2009-07-17 09:21
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Pięciometrowej wysokości czerwony koń będzie galopował pod koniec lipca pośrodku Wisły. To animacja poruszana nurtem rzeki.
ZOBACZ TAKŻE
- Sfilmują różnicę między prawym a lewym brzegiem (16-07-09, 13:00)
- Przemiany niewypromowane (15-07-09, 14:01)
- Dźwięki w muzeum (13-07-09, 18:23)
SERWISY
Instalację "Wielopleksikoń" autorstwa gdańskiego architekta Konrada Zientary zobaczymy w ostatnim tygodniu lipca w ramach festiwalu Przemiany. W ciemności nocy naszym oczom ukazywać się będzie galopujący po tafli wody koń.
Jak to zadziała? Piętnaście kolejnych "klatek" - faz ruchu konia - wyciętych z arkuszy pleksi, z zamontowanymi wewnątrz świetlówkami, zainstalowanych zostanie na barce zacumowanej między mostami Świętokrzyskim i Średnicowym. Woda opływająca barkę uruchamiać będzie turbinę zasilającą iluminację. Zobaczymy poklatkową projekcję przypominającą pierwszą taką animację stworzoną w latach 70. XIX w. przez Eadwearda Muybridge'a - fotografował kolejne fazy ruchu konia, by udowodnić, że ten, biegnąc, odrywa wszystkie kopyta od ziemi.
- Choć związany jestem z Kolonią Artystów w Stoczni Gdańskiej, bardziej czuję się architektem niż artystą - mówi Konrad Zientara. - Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na obecny w tym projekcie aspekt przestrzeni. Koń umieszczony pośrodku nurtu rzeki, pomiędzy prawym i lewym brzegiemy, widoczny z dwóch mostów, będzie pretekstem, by tu przyjść i poczuć tę przestrzeń, jej skalę i klimat.
Jak to zadziała? Piętnaście kolejnych "klatek" - faz ruchu konia - wyciętych z arkuszy pleksi, z zamontowanymi wewnątrz świetlówkami, zainstalowanych zostanie na barce zacumowanej między mostami Świętokrzyskim i Średnicowym. Woda opływająca barkę uruchamiać będzie turbinę zasilającą iluminację. Zobaczymy poklatkową projekcję przypominającą pierwszą taką animację stworzoną w latach 70. XIX w. przez Eadwearda Muybridge'a - fotografował kolejne fazy ruchu konia, by udowodnić, że ten, biegnąc, odrywa wszystkie kopyta od ziemi.
- Choć związany jestem z Kolonią Artystów w Stoczni Gdańskiej, bardziej czuję się architektem niż artystą - mówi Konrad Zientara. - Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na obecny w tym projekcie aspekt przestrzeni. Koń umieszczony pośrodku nurtu rzeki, pomiędzy prawym i lewym brzegiemy, widoczny z dwóch mostów, będzie pretekstem, by tu przyjść i poczuć tę przestrzeń, jej skalę i klimat.
Przeczytaj także blog autora tego artykułu
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


