W stolicy senior jak na wczasach w Ciechocinku

Wojciech Karpieszuk
17.07.2009 aktualizacja: 2009-07-16 20:49
A A A Drukuj
Tu jest jak w Ciechocinku. Przychodzą mili panowie, tańczymy, śpiewamy. A co mamy w domu siedzieć? - zachwala seniorka z Bielan z pierwszego turnusu wczasów na AWF-ie
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Pod parasolem na tarasie Klubu Studenta i Pracownika AWF w środku uczelnianego parku siedzą Teresa Kuzian i Leokadia Walczak i pan Edward. Planują wycieczkę do Pułtuska, gdzie będą pływać gondolami. Nieopodal trwa akurat poranna gimnastyka. Przysiady, rozciąganie, skłony. Inna grupka pływa w basenie.

Prawie setka starszych mieszkańców Bielan (ale jak sami podkreślają, starszych tylko z dowodu osobistego, bo duchem ciągle młodych) bawi się od 6 lipca na wczasach na AWF-ie. Zajęcia zorganizowały wspólnymi siłami Ośrodek Pomocy Społecznej z Bielan, Polski Komitet Pomocy Społecznej i Akademia Wychowania Fizycznego. - Nie są potrzebne wielkie pieniądze. Najważniejsze są pomysły i chęci - stwierdza Ewa Flaszyńska, dyrektorka dzielnicowego OPS.

- Ach, proszę pana, co my tu mamy: dansingi, gimnastyka, śpiewamy codziennie, komputery i jeszcze, no, te kijki, nordic walking - wylicza pani Teresa.

Zajęła pierwsze miejsce w konkursie piosenki. Wystąpiła z hitem "Orkiestry dęte" Haliny Kunickiej. - Pa pa pa, pa ra pa pa pa pa ra - zaczyna śpiewać.

- Bo wy młodzi myślicie, że starsi to tylko w domu chcą siedzieć i telewizor oglądać. A to bzdura. My też chcemy się bawić, spotykać, pogadać - mówi pani Leokadia. - Jak mnie pytają, gdzie idę, to mówię, że na wczasy. Przecież tu jak w Ciechocinku: ogród, ławeczki, parasole, herbatka, obiad.

- Mężowie poumierali. Co samemu w domu robić? - pyta pani Teresa. - Tu mili panowie przychodzą. Proszę, na przykład pan Edward.

Pan Edward: - I karciarze. Żeby pan widział, jak tu w brydża grają!

Nagle na taras wchodzi inna wczasowiczka. - Kto idzie na kijki? - dopytuje. Chętnych nie trzeba długo szukać.

Reszta przenosi się do sali widowiskowej. Będą śpiewy i zgadywanie, jaka to melodia. I rozbrzmiewają pierwsze dźwięki. - "W zielonym gaju", "W zielonym gaju" - ktoś krzyczy.

Następne hity to: "A na dansingu tańczą goście", "Hej, hej ułani". A pieśń "Jak długo na Wawelu" śpiewa już cała sala.

Dyrektorka Flaszyńska: - Tu ludzie zakochują się nawet. Mamy małżeństwo. Poznali się w naszym klubie seniora.

I pokazuje starszych państwa. Pan Tadeusz, senior: - Na miłość nigdy nie jest za późno.

Jest jeszcze kilka wolnych miejsc na drugi turnus, który zacznie się 20 lipca. Zapisywać można się w siedzibie Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, ul. Kasprowicza 41, tel. 022 834 25 13.

Przeczytaj także: Na Żoliborzu szukają domu dla seniorów



Podziel się