Patriotyczne obchody blokują wielką imprezę
04.09.2009
aktualizacja: 2010-08-10 15:01
Fot. Arkadiusz Ćcichocki / AG
Czy na trzy tygodnie przed startem maratonu warszawskiego trzeba będzie zmieniać jego trasę. Tego chcą miejscy urzędnicy, choć informację o jej przebiegu otrzymali prawie rok temu.
ZOBACZ TAKŻE
- Rekordowy Maraton Warszawski. Główna nagroda: volvo (16-09-10, 10:00)
- Stasiak do maratończyków: Zapraszam na mszę (24-09-09, 14:32)
- 20 tys. osób pobiegnie przez stolicę. Możliwe? (18-09-09, 06:00)
- Zapal świeczkę w oknie - dziś 17 września (17-09-09, 03:00)
- Mazowiecki - 20 lat później: program obchodów (12-09-09, 09:00)
- Przyjezdni, płaćcie podatki w stolicy (07-09-09, 09:00)
- Na trening przed maratonem i w rocznicę walk (04-09-09, 08:00)
- Pięć kilometrów prawie jak maraton (26-04-09, 22:00)
- Rekordowy półmaraton. Znamy zwycięzców (29-03-09, 15:05)
Przeczytaj także oficjalny blog 31. Maratonu Warszawskiego
Tegoroczny maraton jego organizatorzy zaczęli przygotowywać, kiedy tylko skończył się zeszłoroczny. 31 października 2008 r. wysłali pismo informujące o terminie 31. Maratonu Warszawskiego i o jego trasie. Trafiło do 28 instytucji w tym do Zarządu Terenów Publicznych, Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, ZDM-u, ZTM-u, dzielnic, inżyniera ruchu, policji, straży miejskiej i pożarnej, pogotowia, a nawet do BOR-u.
Żadna z nich nie miała nic przeciw imprezie.
Cztery dni temu do fundacji Maraton Warszawski zadzwonił urzędnik z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Zaprosił na spotkanie z przedstawicielami instytucji, które prawie rok temu zostały powiadomione o trasie maratonu.
Tam organizatorzy imprezy dowiedzieli się, że w tym samym dniu co maraton w Warszawie odbędą się obchody 70. rocznicy powstania Państwa Podziemnego. Zaczną się o godz. 12 mszą w kościele przy ul. Długiej. Będzie tam wiele VIP-ów, harcerzy i kombatantów. Trzeba zapewnić im dojazd.
Tymczasem właśnie wtedy ul. Miodową mieliby biec maratończycy. To zablokowałoby dojazd do Długiej.
- Zaproponowano nam zmianę trasy lub terminu - opowiada Marek Tronina, szef fundacji Maraton Warszawski. Do maratonu zostały trzy tygodnie. Udział zgłosiło już ponad 3 tys. zawodników z kilkunastu krajów.
Tronina opowiada, jak skomplikowaną sprawą jest przygotowanie trasy. - Wynajęta przez nas firma przez trzy miesiące pracowała nad organizacją ruchu na trasie. Zapłaciliśmy za to 30 tys. zł - mówi Tronina. - Teraz kiedy wszystko jest gotowe, zamiast czynić ostatnie przygotowania do Maratonu mamy zmieniać trasę - dodaje.
Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego zgodziłoby się na dotychczasową trasę, ale pod warunkiem że start zostałby przeniesiony na 15. - To oznaczałoby paraliż ulic, ludzie będą wracać z weekendów - przypomina Tronina. - Poza tym nasi zawodnicy mają częściowo zarezerwowane loty czy kupione bilety na pociągi. Maraton to wydarzenie międzynarodowe.
Dlaczego impreza biegowa zaczęła przeszkadzać urzędnikom dopiero teraz?
- Chcemy uniknąć sytuacji kolizyjnej. Dwie imprezy w tym samym czasie mogą zaowocować paraliżem miasta albo tym, że ważne osoby nie dojadą na uroczystości. Będzie chaos - tłumaczy Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.
Na pytanie, kiedy dostała informację o patriotycznych obchodach, odpowiada, że dopiero tydzień temu.
- Od razu zwołaliśmy spotkanie, żeby zapobiec tej kolizji terminów. Często zdarza się, że takie informacje wpływają do nas w ostatniej chwili - dodaje Gawor.
- Ale informacja o maratonie wpłynęła już dawno temu - zauważam.
- Imprezy patriotyczne mają pierwszeństwo, bo są ważne dla wszystkich Polaków - odpowiada szefowa biura.
Jej zdaniem ktoś o obchodach zapomniał i w ostatniej chwili wysłało do niej tę informację, ale nie chce wskazywać, kto to mógł być.
Nagłe zamieszanie z maratonem dziwi Wiesława Wilczyńskiego, szefa biura sportu i rekreacji w ratuszu. - Nie wiem nic o tej sprawie. Ale obiecuję, że pomogę organizatorom w miarę możliwości i bez szkody będzie nowa trasa - mówi.
Ostateczną decyzję w sprawie zatwierdzenia trasy ma jednak wydać Janusz Galas, miejski inżynier ruchu. Wczoraj nie udało się nam się z nim skontaktować.
W biurze organizatorów trwa opracowywanie nowej końcówki trasy (zmienione muszą zostać ostatnie dwa kilometry), która nie zablokuje ul. Długiej. Pomysłów jest kilka, jednak jeden z najrozsądniejszych według organizatorów prowadziłby na Starówkę, zamiast przez Miodową, ul. Freta i Rynek Nowego Miasta. Organizatorzy muszą mieć też na uwadze długość trasy - musi mieć ona dokładnie 42 km 195 m. - Jakoś sobie z tym poradzimy, gdzieś dodamy, gdzieś odejmiemy - uspokaja Tronina.
Szacuje, że w biegu weźmie udział ok. 4 tys. osób. Trasa została już atestowana, co znaczy, że wynik z Maratonu Warszawskiego będzie uznawany na całym świecie.
- Mam pretensję, że nagle komuś się przypomniało, że jest rocznica, a przecież informację o trasie maratonu wysłaliśmy w zeszłym roku. To niewyobrażalne, żebym na trzy tygodnie przed maratonem nie znał jego przebiegu - denerwuje się Tronina.
Przeczytaj także: Ostatni taki bieg przed Maratonem
-
Re: Patriotyczne obchody blokują imprezę sportową
robert_wwa
04.09.09, 10:28
To jakaś głupota. Państwo nie może funkcjonować na tej zasadzie że obojętnie kiedy zgłoszę cokolwiek to i tak może się okazać że trzeba od nowa planować, bo ktoś zapomniał. A urzędnik uznał »
-
To jest takie typowe...
radzio_z
08.09.09, 08:42
... takie typowo polskie urzędactwo. Nie pierwszy jest to przykład na fakt że w polsce urzednik może wszystko i nie ponosi najmniejszej odpowiedzialności za swoje działania.Wiem co mówie, bo»
-
Nazwą maraton imieniem JP II, i będzie git.
aegis_of_heart
11.09.09, 17:25
Maratonu imienia JP II nikt nie ruszy.To taki kurna kraj i miasto.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


