Rozpoczął się duży festiwal nad Wisłą

Agnieszka Kowalska
10.06.2009 aktualizacja: 2009-06-09 21:48
A A A Drukuj
Konferencja zapowiadająca atrakcje nad Wisłą Fot. Jacek Łagowski / AG
Na barce zacumowanej przy pomniku Syreny rozpoczął się wczoraj festiwal Przemiany. To pierwsza tak duża kulturalna impreza nad Wisłą.

Przeczytaj też blog autorki "Zrób to w Warszawie"



Przez cztery miesiące czeka nas nad Wisłą kumulacja kulturalnych wydarzeń. A wszystko w ramach starań Warszawy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Miasto przeznaczyło na festiwal 3,5 mln zł, zapraszając do jego współtworzenia organizacje pozarządowe. - To nie będą masowe imprezy, wielkie hałaśliwe koncerty. Nie chcemy zburzyć urody tego miejsca, ale ją wydobyć. Pokazać, że Wisła to ogromny atut Warszawy - przekonywała wczoraj Ewa Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik pani prezydent ds. ESK 2016. Dlatego wiele projektów w ramach Przemian będzie łączyć w sobie elementy kultury, ekologii i rekreacji.

Kilka zapowiada się naprawdę ciekawie. Fundacja Bęc Zmiana uruchomi na Kępie Potockiej neon z różowymi bąbelkami autorstwa Maurycego Gomulickiego. Zaprosi też dziesięciu znanych artystów młodego i średniego pokolenia, m.in. Joannę Rajkowską, Macieja Kuraka i Huberta Czerepoka, by zniknęli nad Wisłą. - Ten projekt pokaże, jak trudno łączyć ze sobą naturę z kulturą, tak żeby nie niszczyć tej pierwszej - mówi Bogna Świątkowska z fundacji Bęc Zmiana.

Stowarzyszenie Makata już po raz piąty zorganizuje na Cyplu Czerniakowskim alternatywny Festiwal Sztuki Otwartej "Wisłostrada". Od 19 czerwca przez trzy dni na sześciu scenach odbywać się będą koncerty, spektakle teatralne, pokazy filmowe, ekologiczne warsztaty. Usłyszymy m.in. Tymona Tymańskiego, Czesława Mozila, Marię Peszek i zespół Łąki Łan.

Autorzy przewodnika "Citydoping" zorganizują w ramach Przemian pierwszy w Warszawie festiwal street artu, który rozgrywać się będzie od 19 czerwca nie tylko nad Wisłą, ale w sześciu różnych lokalizacjach w całym mieście. Artyści uliczni tworzyć będą swoje murale i szablony m.in. na Cyplu Czerniakowskim i rondzie Sedlaczka przy liceum Batorego.

Cezary Ciszewski w ramach projektu "Miasto w komie" zaprosi warszawiaków na warsztaty kręcenia filmów telefonem komórkowym. Tym razem będą to historie opowiedziane z perspektywy mieszkańców prawego i lewego brzegu Wisły. - Ustawimy też na moście Świętokrzyskim przejście graniczne, na którym filmować będziemy deklaracje przechodniów, jaki bagaż przenoszą ze sobą z jednego na drugi brzeg - zapowiada Ciszewski.

Każdej soboty sierpnia będzie można wybrać się na półtoragodzinny rejs tramwajem wodnym, którego atrakcją będzie koncert warszawskiej kapeli. W projekcie "Warszawa da się lubić" udział wezmą: Kapela Czerniakowska, Orkiestra z Chmielnej, Stasiek Wielanek i Kapela Praska. Od końca czerwca odbywać się też będą spływy kajakowe z Wawra do Białołęki z przystankami na warsztaty artystyczne na praskich plażach.

Na festiwalu nie mogło zabraknąć najprężniejszej fundacji związanej z naszą rzeką, czyli Ja Wisła, która jak co roku zaprosi na plażę do kina pod mostem Łazienkowskim, na koncerty na barce "Herbatnik", rejsy po Wiśle krypą, która służyła do przewozu krów, i nocne spacery brzegami rzeki.

- Mam nadzieję, że festiwal zachęci warszawiaków do spędzania czasu nad Wisłą. Że z roku na rok będzie się rozwijać i towarzyszyć przemianom tej przestrzeni - rewitalizacji nadwiślańskich bulwarów, budowie Centrum Nauki "Kopernik" i Stadionu Narodowego. A tymczasem pokaże mieszkańcom i przyjezdnym atrakcyjną egzotykę niezagospodarowanych jeszcze nadwiślańskich okolic - mówi Ewa Czeszejko-Sochacka.

Niestety, nie wszystko udało się miastu przygotować na czas. Strona www.warszawa2016.pl/przemiany, która ma informować o festiwalu, wczoraj jeszcze wciąż była "w budowie".

Przeczytaj także: Dwie mocne oferty na Nowy Świat



Podziel się